Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
gege

Problem z rozrusznikiem do 330

Polecane posty

gege    0

Witam.

 

Mam mały problem z rozrusznikiem: robi takie TYK i dopiero za którymś razem zaskakuje. Zdjąłem go więc i chcę wymienić szczotki. Jednakże mam problem z wyłącznikiem, który jest sprzężony z rozrusznikiem. Jest on na takiej blaszce, która na końcu ma zacisk do którego dołącza się automat śrubą (w sumie nie wiem po co). No i ten zacisk się mnie naderwał. Chcę więc wymienić całą blaszkę, ale nie mogę jej wykręcić z korpusu rozrusznika. Czy to trzeba rozebrać cały rozrusznik, żeby się do niej dostać? Pod nią była taka prowizoryczna izolacja: ta blaszka nie może się stykać z korpusem rozrusznika? W sklepie mi powiedzieli, że takich blaszek się już nie robi.

 

Nigdzie nie moge w necie znaleźć zdjęcia z takim sprzętem jak mój. Z reguły automat łączy się z korpusem rozrusznika z innej strony. Poniżej linki do zdjęć:

 

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1ab67ee903709daa.html - automat

 

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/56a45d13ecf731a5.html

 

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f7af0901694167d9.html

 

Pozdro.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roki212    83

nie możesz znaleźć bo to jest stary typ rozrtusznika R5-7a jaki u siebie posiadasz, a większość juz 30-stek ma nowy R11a

jeśli chodzi o tą blaszke ta właśnie jej nie dostaniesz i rozwiązaniem jest odlutowanie starej koło obuudowy i zamiast tego możesz dać tam zwykły przewód o odpowiednim przekroju, który wlutujesz w miejsce tamtej blaszki jeśli sie nie da konieczne bedzie niestety rozebranie rozrusznika i wyjęcie tego całego bolca na którym siedzi ta stara blaszka. I właśnie ten bolec co znajduje sie w obudowie rozrusznika powinien byc odizolowany od obudowy bo łączy się on z uzwojeniem wewnętrznym stojana

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
330CUrsus    0

Ja chyba zamiast tej blaszki mam właśnie kabel już nie pamiętam. Bo też mam ten rozrusznik.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiadomość z agroFakt.pl

Rokes    0

Witam, jeśli potrzebujesz części do tego rozrusznika mogę Ci je sprzedać, a konkretnie mam szczotki i tulejki oczywiście fabrycznie nowe.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
330CUrsus    0

Od R11a też bd pasować szczotki. Bynajmniej ja spasowałem tylko te blaszki co były na środku szczotkotrzymacza wyjąłem i trochę spiłowałem szczotki i jest git. Nawet się nie zawieszają :) .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
gege    0

I właśnie ten bolec co znajduje sie w obudowie rozrusznika powinien byc odizolowany od obudowy bo łączy się on z uzwojeniem wewnętrznym stojana

 

Czyli tylko bolec ma byc odizolowany? sama blaszka nie?

A moze przylutuje ten kawałek blaszki co sie oderwal?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kielbasa    1

Chodzi tylko o to, żeby nie było zwarcia do masy w tym miejscu, bo prąd rozruchowy sięga wartości rzędu 300A i może niezłego bigosu narobić, nawet spalić ciągnik, jeżeli operator jest nieuważny. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roki212    83

wszysto ma być odizolowane bolec i od tego bolca aż do elektromagnesu :)

jeśli nie bedzie to już kolega wczesniej napisał co może się stać

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problem zacząl się podczas dużych mrozów, kiedy próbowałem go odpalić. . Rozrusznik zakręcił ze 2 razy po czym zaczął dziwnie "krykać", trzaskać. Wymienione zostały szczotki i tulejki. Jednak to nie przyniosło skutku bo pomimo , ze przestał tak trzaskać, to strasznie słabo, wolno kręci. Na odprężniku kreci średnio, a kiedy odprężnik idzie w dół, to rozrusznik staje. Nie daje rady "przerzucić". Pomyślałem że to wina wirnika, wiec wstawiłem nowy. Żadnych zmian. Nastepnym krokiem było wstawienie nowych akumulatorów( stare były juz troche zużyte) Jednak to też nic nie poprawiło. Oddałem rozrusznik do mechanika. Sprawdził czy nie ma przebić, opory itp. Wszystko tak jak powinno być. Spróbowałem odpalić go łącząc śrubokrętem lecz działanie jest to samo. Co może być jeszcze nie tak. Dodam , że sprawdzałem na rozruszniku sąsiada i wszystko działa tak jak należy. POMOCY?

Tematy połączone

Edytowano przez danielhaker

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Rozrusznik sąsiada w twoim ciągniku działa dobrze?

Zmień zakład naprawiający rozruszniki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

To nadal jej nie widzisz?

Rozrusznik nadal niesprawny po wizycie w zakładzie - "mechanika".

Sam wyeliminowałeś, że jest sprawna instalacja w ciągniku. To co jest winne?

 

Prawdopodobnie masz zwarcie międzyzwojowe na stojanie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
ppoki    0

Ja miałem w 60 to samo, stary rozrusznik nie mógł przewalić silnika, a nowy wstawiłem, na tych samych aku i kręci jak szalony.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najdziwniejsze jest to, że mechanik sprawdził po naprawie ten rozrusznik na specjalnym urządzeniu. Dodatkowo cisnienie było ustawione na wyższe niz jest rzeczywiste w ciągniku. Nawet na takim ustawieniu rozruszik pracował dobrze i przewalał. Więc dlaczego nie chce przewalić w ciągniku? Wszelkie zwarcia zostały wyeliminowane a dodatkowo zmieniałem komutator i stojan na inny lecz i to nie pomogło.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Nie da się tego wszystkiego od razu napisać?

Tylko trzeba wyciągać informacje.

To że był u fachowca nic nie znaczy bo nikt go nie zna, ani jego pracy, więc nie można być pewnym że zrobiony dobrze. Zwłaszcza, że nie ma efektu.

Potem piszesz, że był sprawdzony na przyrządzie i działał prawidłowo, a jego podzespoły były zmieniane(wirnik, stojan).

To całkiem zmienia postać rzeczy. Nie uważasz?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

Skoro akumulatory nowe, styki klemy kable nowe, to pozostaje rozrusznik, przebicia faktycznie może nie ma, ale coś musi być sknocone, ta pierdoła "to cuś" :D , może tulejka, może rozrusznik nie ma masy między segmentami, może szczotki szczotkotrzymacz, może kabel prądowy z elekromagnesu styka do masy, musi być to "cuś" :D , a na pusto wyjęty rozrusznik się kręci bez dymienia? nie podskakuje leżąc kręcący się itd ? nie grzeje się?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
mtracz    71

Tylko efektu nie ma. A to co zrobił to napisałeś dopiero później.

Poczytasz trochę na forum to zobaczysz ile razy koledzy odbierali rożne rzeczy od zakładów naprawczych i.

I było wielkie rozczarowanie. Więc to że było w naprawie nic nie znaczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
bobytempelton    158

My tez przecież też wysyłamy różne elementy typu pompowtryski, wtryski cr, turbosprężarki, pompy,głowice, dwumasy itd do regenaracji i wracają nie naprawione niekiedy z fakturą że naprawione :D są jazdy z tym, ale alternator czy rozrusznik to żadna filozofia naprawić,tzn. przynajmniej zdiagnozować bo naprawić to lepiej niekiedy wymienić :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmervip    78

Wymieniałeś tulejkę tam gdzie wysuwa sie bendix? ja miałem podobny problem tulejka pękła na pół i wypadła połowa, rozrusznik nie miał siły obrócić śilnika a jak mu dałem 24v to zakręcił dorobiłem nową i jest git.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Okazało się że winne byly szpilki a konkretnie przesuwająca sie izolacja na szpilkach. po wymianie wszystko dziala jak trzeba, Dziekuje wszystkim za porady.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Junkers    42

Wymieniałeś tulejkę tam gdzie wysuwa sie bendix? ja miałem podobny problem tulejka pękła na pół i wypadła połowa, rozrusznik nie miał siły obrócić śilnika a jak mu dałem 24v to zakręcił dorobiłem nową i jest git.

Mam identyczny przypadek, 12V z Belarusa na zapalonym silniku i nie chce przekręcić, przełożyłem na 24V(koniecznie na zgaszonym) i kręci aż ciągnikiem rzuca :lol: , tylko że ja mam 2letni rozrusznik przekładniowy Jubana czy jakoś tak i to mnie bardzo dziwi i wątpię aby tam mogła polecieć jakaś tulejka?

Sam nie wiem mam drugi dobry rozrusznik R11(założony przekładniowy został ze starego silnika) to może go założyć?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
farmervip    78

A używałeś go juz? może on jest na 24v?? jak masz stary działający to go załóż a ten rozbierz i zobacz co jest nie tak może coś przekładnia szwankuje

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się

Zaloguj się, aby obserwować  

  • Podobna zawartość

    • Przez PronarekP5
      Ci którzy mają lub jeżdżą tym URSUSEM jaka wygoda jazdy czy da sie radia słuchać jak idzie w polu itp. itd.
    • Przez Jarekborys
      witam wszystkich, mam problem, zależy mi na tym aby ciągnik ursus c 330 współpracował z opryskiwaczem którego belkę polową rozkłada się hydraulicznie. Założyliśmy nową pompę hydrauliczną, nowy rozdzielacz na błotniku na dwa wyjścia ( bo tyle jest potrzebnych do opryskiwacza) no i pojawia się problem, wydatek oleju i jego ciśnienie jest wciąż prawdopodobnie zbyt małe ponieważ kilka razy podniosłem belkę polową, rozłożyłem ją, wykonałem oprysk, ale za którymś razem jak już olej był zbyt ciepły to po prostu nie mogłem już podnieść złożonej belki (bo aby ją rozłożyć najpierw muszę ją unieść kilkanaście centymetrów aby wysunęła się z zabezpieczeń) Stan oleju w skrzyni jest w górnym stanie, filtr jest czyściutki, nie wiem co mam zrobić? Może ktoś ma jakiś pomysł? Jak mogę rozwiązać ten problem? Potrzebuję dwa wyjścia hydrauliczne (wydatek oleju i powrót) Podpowiadano mi już abym założył na wałek pompę od ładowacza czeskiego i wtedy miałbym duży wydatek cieczy ale nie miałbym już możliwości napędzania opryskiwacza od WOM czyli ten pomysł odpada.
    • Przez pawells1994
      Witam, 
      Czy posiada ktoś instrukcję obsługi do Ursusa c 362 ?
      Niedawno stałem się szczęśliwym posiadaczem tego rzadkiego egzemplarza i poszukuję paru rzeczy odnośnie budowy tego ciągnika. Gdyby ktoś posiadał  tą instrukcję bardzo proszę o wysłanie na e-mail za co z góry bardzo dziękuję/   dabkos1994@wp.pl
      Pozdrawiam
    • Przez Kamilukowiak
      Witam jestem posiadaczem ursusa 4514 i planuje kupić do niego tura. Mam w nim jedną pompę do hydrauliki i zastanawiam się  czy da on sobie radę przy oborniku lub w balotach z sianokiszonki. Czy będzie trzeba dokładać drugą  pompę ?
    • Przez wojtek8244
      Witam,
      Posiadam ciągnik Renault 551 (nowy zakup) i piszę na forum do posiadaczy tego ciągnika, bo mam problem. Gdzie jest w tym ciągniku włączanie świecy płomieniowej? Robi się zimno i przydałoby się trochę podgrzać, z tego co mi się wydaje to włączanie jej jest w stacyjce, ale nie jestem pewny dlatego pytam. Sprawdzone było multimetrem i nie ma napięcia na świecy, sprawdzenie świecy czy jest dobra to żaden problem bo na pewno jest dobra, tylko potrzebuje informacji gdzie jest włączanie jej?
×