Wszystko zależy od tego jakim sprzętem dysponuje firma usługowa. Jak mała sieczkarnia i małe przyczepy to ok, ale jak duży sprzęt to w dwie godziny nie ugnieciesz tego dobrze. Kilka lat kosiłem dwurzędowa sieczkarnia, 6 hektarów, z czego większość to były wąskie kawałki, przeważnie zajmowalo to 3 dni, koszenie, ubijanie, przykrywanie. Później kupiliśmy Jaguara 695 więc koszenie szło szybciej. Ostatnie dwa lata kosiła firma usługowa i nigdy się tyle kiszonki nie zmarnowało jak po ich robocie.