Zacznijmy od tego ze bakterie symbiotyczne grochu czy łubinu naturalnie wystepuja w glebie w całym kraju więc porównanie do tych z soi mocno nietrafione. Druga sprawa siew koniec kwietnia, wschody początek maja to na tą fazę rozwojowa gdzie drugi trójlistek się rozwija to i tak dużo zawiązało przez niecały miesiąc od kiedy wyszła.
Akurat tych sąsiadów z którymi jest najwięcej problemów (pryskanie na pałę, orka jak pług pasuje). Tacy to jak ruskie tylko język siły rozumieją, dogadać się z nimi nie ma sposobu. Większość jest na szczęście normalna i też zdarzają się że coś tam jeden drugiemu przypali przez przypadek i się problemu nie robi. Ale jak jedzie talent na wirowych i belka na 1,5 metra przy wietrze to już przypadkiem nazwać trudno