Nie chodzi mi o samo to że dużo nie powschodzi tylko jak roślina mała to zwierzyna robaki choroby -część siewek wyleci. U mnie na wzgórkach nie chce sie krzewić za pierona, może z 1/4 roślin puści jeden pęd boczny reszta tylko pęd główny i tak co roku. próbowałem różne odmiany, odzywki nic nie pomagało. A powiem coś zupełnie sprzecznego z teorią, że zauważyłem iż przy gestym siewie w tych gorszych miejscach pszenica lepiej mi sie krzewi. Niby rzadszy siew to lepsze krzewienie ale widze odwrotny efekt. nie wiem czym to jest spowodowane.
Ja przy małej obsadzie mam problemy z ilością kłosów na wzgórkach. Dlatego drugi rok sieje gesto, 400szt a koniec października nawet 500. Jest dużo lepiej. Mam odmiane która jest mocno odporna na wyleganie i zbytnio sie nie krzewi i widze że łan mam równiejszy. A zasiałem troche symetri te 300 szt bo niby mocno krzewiąca i bałem sie gesciej to w dolince już zaczyna sie wykładać taka gesta a na wzniesieniach ziemie widać praktycznie brak rozkrzewień troche roślin wypadło/niepowschodziło i w żniwa zostanie 300 kłosów to z tego plonu nie naleci.
popatrz a u mnie w sianym swoimi nasionami mam takiego dzikiego bez łuszczyn od groma, myśle żę 30moze nawet 40 % roślin. w kupnym trafi sie ale nie dużo. W tym roku jak dożyje to też zasieje coś swoimi ale nie za dużo i lepiej sie przyłoze do zaprawienia i terminu siewu
u mnie widze ze troche jednoliściennych zaczyna sie pokazywać ale niedługo soja powinna zakryć glebe, zabiegu raczej robić nie będę przy takiej ilości chwastnicy.
Pryskałem tak jesienią i nic to nie dało, ostrożnia do zesrania w soi. W pszenicy jakoś z 10 dni temu poszedł tribenuron to mocno popaliło ostrożeń ale widze że potrafił wyjść następny nad łan. W soi popryskałem troche ostrożnia chlopyralidem punktowo spryskiwaczem do szyb to dookoła soi też nie ma, dla ścisłości rośliny soi nie zostały opryskane, odglebowo musiało je uwalić.
U mnie na cześci jechałem nikita( nikosulfuron+mezotrion+dikamba) a na reszcie nikosulfuron w dużej dawce+terbutylazyna. Chwastnice wzieło ale niektóre rośliny tak na dwa razy, niestety ogrom nowej powschodził. dwuliścienne zazwyczaj upalone ale trafiają sie i takie że dalej rosną. Najgorsze że kukurydze mam okropną i nie rośnie. nie wiem gdzie wina bo raczej po okolicy tak kiepskiej jak u mnie nie widze. Po rsmie pare działek mam ewidentnie lepszą, ale nie wiem czmu niby po moczniku miałaby być tak licha.
U mnie od wiosny z tym dzisiejszym coś około 100l ale już mi się pozapominało dokładnie ile tam było, mimo to jak pryskałem pare dni temu to pszenica pozwijane liście, poza tym z wiosny pierwszy deszcz przyszedł późno rośliny długo rosły na głodnego. Narazie najgorzej wyglada czesc pszenic późno sianych i kukurydza która rośnie bardzo nierówno, jeszcze widać że idzie wtórnie chwastnica. Ogólnie w pszenicy i kukurydzy chwastu mam w tym roku dużo i środki jakby słabo działały.
a u mnie mocno łaciate pola, nie dość że każdy placek innej gleby to inna wielkość kukurydzy to jedna rzadka duża druga mniejsza, jeszcze inna całkiem licha tak jakby nawóz nie leciał.. myslałem ze sucho i redlica nawozowa gdzie dała głębiej tam kukurydza lepsza ale w glebie wilgoć jakaś tam jest... Dziwna sytuacja. Ogólnie nie wiem czy macie takie same odczucia ale mi jest wieczorami zimno, niby termometr pokazuje fajną temperature ale czuje się zimno.
ja miałem do skonczenia 3 ha kukurydzy i też dopiero wczoraj o 21 wyjechałem to prysnąć, te 3 ha w 7 działkach o wszystkich możliwych kształtach i pryskanie po ciemku to zwiastuje ciekawy efekt
Próbowałeś na zwykłym rsm czy z dodatkiem inhibitora? U mnie w tym roku N1 saletra N2 około 20 marca mocznik z inhibitorem, widać było że mocznik mocno zaczął działać początkiem maja dopiero.