Kwestia jak z dostępnością usługi. Dla usługodawcy chyba jedne pieniądze czy zrobi 15ha w dzień czy w trzy ,chyba że jedzie 50km to wiadomo . Sam mam chrupka (Nh Clayson m140) gabaryt , wydajność bizona i w zeszłym sezonie pierwszy raz od 30 lat wleciała usługa. Znajomy z wioski kupił lexiona 1 generacji z hedrem składanym. Mam 5ha na dojazdach ok 5km w jedną stronę drogami publicznymi . Ekspedycja moim ,koszenie powrót przeważnie schodziło 6-7h , na usłudze 3h . Obchodziły mnie tylko przyczepy( 2xd47 + jednoosiowa 8t) . Ogólnie z 35ha 12ha usługowo zapłaciłem 6tys i sukcesywnie będę zwiększał udział usługi , przy jednoczesnym zmniejszeniu areale zbóż na rzecz upraw pod względem krów mlecznych.