Pany takie pytanie, w sumie mocno teoretyczne, ale trochę odnośnie ogłoszenia powyżej.
Parę lat temu robiłem remont obory/chlewa- z bydła już schodziliśmy wtedy, świń już nie było, ale matula chciała się jeszcze pobawić z tym bydłem, to tam kupkę (jak na moje możliwości) pieniędzy w ten budynek się włożyło - dach, okna, bramy, tynk, przebudowa części budynku itd, ale wewnatrz nie pomyślałem, żeby to przerobić tak żeby pozbyć się stropów. No i mam nadzieję, że już na jesieni budynek zostanie pusty. W środku tak jakby cały budynek składa się z 3czesci - jedna boku to dobudówka do szczytu - ale tu bez problemu - można wszystkim wjechać, druga strona, to dawny chlew - wąskie drzwi, wąski korytarz, po bokach boksy - tu mogłoby zostać tak jak jest, no i środkowa część - jak to w starej oborze - po prawej i po lewej bydło, tyłem do środka (korytarza),wylewki że spadkiem do środka, do kanałów. Przez środek wzdluz słupy wspierające główny balek, na którym są wsparte z kolei poprzeczne balki - w sumie wysokość poniżej 2.5m, długość ~11m, szerokość myślę ~8m, niskie drzwi - bez możliwości ich podwyższenia, nie mam możliwości żeby tam czymś wjechać.
Da się to jakoś sensownie rozegrać zmijkani i podajnikami, żeby taki budenk wykorzystać na magazyn na zboże i się przy tym nie za***ac szuflowaniem? Nie mam dużo ornego, a przy tych ich śmiesznych zmianach z dopłatami to już w ogóle nie wiem jak to się potoczy, ale taka powierzchnia jak tam jest by całkowicie rozwiązała mój problem z miejscem magazynowym. Do tego budynek jest przy samej drodze, więc i z wjazdem samochodami nie byłoby problemu. Tylko zastanawiam się, czy jakby chciał to dobrze zrobić, czy taniej by nie wyszły silosy - choć teraz ceny też do góry.
Jak mówiłem, to takie plany bardziej w perspektywie dwóch - trzech lat, ale ja tak zawsze dość wcześnie zaczynam robić rozeznanie w sytuacji