A tak w ogóle orientujecie się po ile w ogóle to wszystko tak realnie się sprzedaje?
Sam mam 60 i 7011 - oba miały mieć dozywocie u mnie, ale w zasadzie nic nimi nie robię. Stoją tylko. 60 bez kwitów, do zrobienia podnośnik, heble, silnik też już kopci i do poprawy elektryka. Nowa pompa hydrauliczna, rozrusznik, alternator, aku, chłodnica, zregenerowana przednia oś. 7011 do zrobienia przekładnia kierownicza, przód do regeneracji i blacharka (myślę, że tak uczciwie to z 7k by trzeba było na to włożyć). robiony silnik, nowe głowice, zrobiona skrzynia, przejrzany most, nowe opony, nowa pompa hydrauliczna, wtryskowa po regeneracji, ubezpieczony, bez aktualnego przeglądu (kwity są).
No i kurcze 60 to w zasadzie pewnie 1zl/kg (chyba lepiej by wyszedł jakby na części ja opierniczyl - ale oczywiście żal, bo to pierwszy ciągnik, kotrym jeździłem itd). Zetorek patrząc po olx to ~30 jakby wszystko było zrobione, czyli w zasadzie wyszedłby w pieniądach bliskich temu, co zostało w niego włożone. No i od nowości u nas - wartość sentymentalna jeszcze większą niż 60. No i rozum podpowiada - opierdolic oba, a pieniądze przeznaczyć na coś przydatnego. Ale serce mówi, że za takie pieniądze to żal się "rozstawać". Ehh głupi człowiek.
Jak sam odbierzesz, to wpadaj z flacha i zabieraj. Wyslac chyba drogo by wyszło. Ewentualnie gdzieś za 2 tyg będę w okolicach Mławy, a później jeszcze w czasie wakacji okolice Warszawy - Łodzi. To wtedy nie wiem - ze stówkę + flaszka.
A jak tam te Twoje zakupy prezentu - coś kupiłaś, bo nie śledziłem już później wątku.