Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Dla śledzących temat - jednak zrobiłem podejście do rozebrania tego. No ale niestety nie da się. Tzn wymagałoby to w uj roboty. Część 34 odkręca się od korpusu i bez rozpinania wychodzi całość do góry - z rączkami, z częściami 31, ale też niestety z częściami 2x. Żeby to wyjąć musiałbym od dołu zdjąć zbiornik i porozpinac cięgła i wtedy całość wyszłaby do góry. Tyle, ile wysuwa się teraz do góry, to jest (słaby bardzo) dostęp do jednej połówki tych płaskowników, ale za ciasno, żeby to jakoś sensownie obrobic. Także raz, że od uja roboty, dwa że jak widać na zdjęciu wyżej jest tam od dolu i tak bardzo ciasno i podejrzewam, że takie stare sworznie byłoby bardzo ciężko wybić. Także temat umiera śmiercią naturalną.
  2. Mi b16 wywala hikoki
  3. Nie wiem jak u Was, ale u mnie duża jest praktycznie nieużywana. Naprawdę bardzo sporadycznie była potrzebna, jak przy małej brakło tarczy żeby coś przeciąć. Jakieś tarcze do szlifowania mam, to ani razu nie użyłem, a te diamentowa to może ze dwa razy. Ale jak potrzeba raz na ruski rok, to wiem, że tam sobie leży i czeka i nie muszę do nikogo w łachę iść. Za to małe to jedna do cięcia, druga do szlifowania. Jeszcze jedna by się przydała - na jednej byłaby tarcza listkowa, a na drugiej zwykła do szlifowania. Ehh a ojciec za mojej pamięci miał dwie małe szlifierki (nie jednocześnie) i starczała taka do wszystkiego na gospodarce..
  4. Ja to się emocjonalnie wiąże ze wszystkimi gratami. 40 ma u mnie dożywocie. A potem pewnie jak będę zmieniał, to 60 zostanie jako zapasowy (jak teraz 40) i też dożywocie. Kolega z roboty miał i też chwalił. W ogóle w robocie mamy sporo nowych (czy teraz kilkuletnich aut) i jakoś nie widzę po nich, że nowym to bym bez strachu pierdolnął długą trasę.
  5. To ja nie wiem Darku, chyba śniadania musisz jeść bardziej obfite 😉 ja w małych normalnie ręką dokręcam i nie przypominam sobie, żeby kiedyś się sama poluzowała. Ja tam zostaje przy swoim - napewno bym dopłacił do miękkiego. Zwłaszcza przy dużej - byłem bardzo niemiłe zaskoczony jak mocno szarpie przy starcie (ale też "duża" tylko ta jedna miałem w rękach, więc nie mam porównania z innymi).
  6. Przebijam - 14 i 27 W obu miałem usterki, które unieruchomiły mi auta. W starszym - S40, padł alternator w tym roku. W młodszym - S60, obluzowana wsuwka na rozruszniku. Starszy mam 9lat i ma nieznany przebieg, mlodszy mam niespełna 4 lata i ma 400k km.
  7. Średni wiek auta w Polsce podchodzi pod 15lat. Ale zawsze znajdzie się ktoś, kto na podstawie wieku powie jaki jest stan 🤷
  8. A ja mam kilka małych z a duża (hikoki) bez i mnie straszliwie wk***ia jak szarpie przy starcie. A jak kupowałem, to było chyba 5 duch różnicy tylko. Pisałem jakiś czas temu o zetorku swoim. No i widzę, że ludzie mają fantazje https://www.olx.pl/d/oferta/ciagnik-rolniczy-zetor-7011-CID757-IDW6pgy.html
  9. Coś z miękkim startem
  10. U mnie jeszcze tak źle nie jest. Przejazdem byłem przed chwilą na tej słabszej działce, to jej lepsza część - tak nie ma aż takiej biedy jak sądziłem. Słabsza część sobie odpuściłem 😅 Ale ogólnie obok na tej działce walnąłem coś na próbę (i trochę z przymusu) w ekologii - posiałem aby było, potem pójdzie pod talerzowke. No i myślę zobaczę jak to będzie wyglądać, bo za rok chciałem gorsza część tej działki dać normalnie w ekologię. Ale jak tak dziś popatrzyłem na to, to tak szczerze to nie wiem czy mam ochotę coś takiego oglądać przez 5lat dla tych dopłat.
  11. Patrząc na ten filmik i patrząc na schemat (wychodzi na to, że to pozycje 31 i płyta, na której chodzą 34) powinno wyjść do gory. Tak z ciekawości sprawdziłem czy te części sa dostępne. Na zagranicznych stronach 31 ~150e/szt, a 34 - ponad 400e 😅 chyba, że nie mają na magazynie i taka cena walnięta.
  12. A jednak - rozebrałem trochę z góry i nic ciekawego tam nie ma. To te płaskowniki są wyrobione. Od dołu dostęp żaden - musiałbym wszystkie cięgła rozbierać, zdejmować, a i tak słabo. Chyba trzebaby było próbować rozebrać to od góry i próbować wyjąć całość w górę. Ale nie wiem czy tak się da. Chyba jednak za mało mi to przeszkadza, żebym miał się z tym męczyć. Od biegów wyrobione jest z obu stron mocno. A od "reduktora" jedna strona bardziej - dlatego na biegach po prostu wajcha mi lata, a na reduktorze się blokowało - jedna strona jest lepsza, po wrzuceniu np zająca mogę ją cofnąć bez wyrzucana go, ale już jak cofnę to blokuje mi o żółwia/wsteczny i muszę ręcznie cięgło cofnąć (jak się zapomnę, ostatnio nie pamiętam kiedy by się tak trafiło). Także minus taki, że jednak za dużo zachodu żeby się tym zająć, a plus taki, że potwierdziłem chociaż, że to w żadne sposób nie jest jakis problem ze skrzynią, tylko z wybierakiem. VID_20230627_172916125.mp4
  13. Trochę innej roboty miałem, a ciągnik niepotrzebny, także dopiero złożyłem. Leje, także jazda próbna pojutrze. Łożyska wziąłem pbf, simmering corteco. Trochę ujowo, bo łożysko z jeden strony opiera się o taki rant, a sam simmering nie ma zaznaczonego niczym miejsca, w którym ma być - czy bliżej łożyska, czy bliżej zewnętrznej krawędzi. Tak z grubsza pomierzylem i go ustawiłem, ale zobaczymy, czy będzie ok. Tzn powinno być, ale rant, który wchodzi w simmering jest na tyle krótki, że po dobiciu półosi do końca, to między nim, a łożyskiem jest jeszcze sporą luka, tak że jakby wbic simmering za głęboko to mogłoby być na styk. Porównanie półosi z ciężkiej serii i z casea (choć o niczym raczej wymiary nie świadczą). W miejscu zaznaczonym strzałka był nie tyle próg, co zadarty metal po części obwodu. Spilowalem pilnikiem obrotowym i wygladzilem wszystko papierem ściernym. Zobaczymy czy nie będzie to to ciekolo. Zaglądałem też do tych wajcha od skrzyni biegów, ale kurcze ciężko powiedzieć, czy to trzeba od dołu się dobierać, czy od góry. Od dołu nie ma dobrego dojścia, trzebaby by było zdejmować cały bak i jeszcze cięgła rozłączać. Z kolei z góry wygląda to tak, jakby to było jednak niżej. Także narazie nie zaczepiam tego. Choć kurcze jak patrzę na to zdjęcie (od dołu) to by chyba wychodziło, że ten luz powinien być jednak powyżej, to tutaj tylko te płaskowniki wybierają odpowiednią wajchę 🤔🤔 Ktoś to robił, albo rozbierał tę część w takiej kabinie jak moja? Bo nie chciałbym się narozbierac od góry na darmo
  14. Bo to w mniemaniu zetorowcow jest atrakcyjna cena
  15. Ja pier**le 🤦
  16. daron64

    Zakup bizona

    Myślę, że jeśli chodzi o kupno czegokolwiek, to jednak nie można arbitralnie stwierdzić, że coś ma sens, albo nie ma. U każdego sytuacja jest inna. Sam też kupiłem zloma (a taki miał być dobry 🤦) na moje 15ha i jakoś tam się kula to powoli. Jednego roku objezdzilem 12 czy 13 znajomych za koszeniem i każdy odmawiał, a bo to u siebie jeszcze na do koszenia, a to opona słaba, a to coś tam itd. Innym razem zostało mi na polu ze 3ha zboża, bo nie było komu skosić. Innym razem uratował mnie znajomy obszarnik - u niego wynajęte kombajny kończyły i powiedział, że może mi jednego podesłać. Jeszcze przyczepę mi pożyczył swoją. Innym razem przyjechał jeden - nie mógł ustawić kombajnu, przyjechał drugi - coś mu się rozjebało i już nie wrócił, na innym kawałku znajomy mi kończył i też coś mu pierdolnelo, zanim zrobił, to doj**alo deszczem. Także Ci, którzy mówią, że to bez sensu taki zakup, bo lepiej wziąć usługę, niech się cieszą, że mają skąd taką usługę wziąć - bo nie w każdym regionie tak jest. U nas mali kosza najpierw u siebie, a duzi mają albo swoje ha, albo wola na zarobek pojsc do innego obszarnika. A tak tylko wziąć kartek i policzyc ile się na co wyda, to w rządem sposób nie oddaje złożoności takich sytuacji. Klnę na tego swojego zloma, ale 100 razy bardziej wolę leżeć pod nim upierdolony w smarze i w kurzu i jakaś awarie naprawiać, niż jeździć po ludziach i się prosić, żeby ktoś mi laskę zrobił i przyjechał skosić. Do tego kwestia pogody - nie wiem jak u Was, ale np w tamtym roku w pszenżyto wjeżdżałem 3razy i kosiłem już przed ulewnymi deszczami - wilgotność ~16. Rok wcześniej to samo - kopaliśmy się w polu na potęgę. A jak przyjedzie ktoś obcy, to nie będzie się pier**lil - kosisz, albo nie i wylatujesz gdzieś na koniec kolejki.
  17. I co mi z podgarniecia zboża? Ja mam problem głównie z załadunkiem. Biorę nie ruska a 914, ktora jest i tak już na styk z wysokością z załadunkiem, także mniejsze absolutnie odpada. Spoko, rzucę gdzieś w kąt. Jeszcze będę miał ze dwa kursy że złomem, ale to pewnie po żniwach już. Heh z czasem najbardziej cieszy to, że ktoś poświęcił czas, a nie że wydał pieniądze 👍 U mnie jest taki problem, że ja nie jestem żadnym rekinem biznesu i nie lubię się targowac z ludźmi. Ostatnio rozmawiałem ze znajomym, który ma takiego zetorka jak mój duży, tylko że starszego. No i mi nawija makaron na uszy, że mu ludzie na podwórko przyjeżdżają i proszą, żeby im go za 50k sprzedał (taki jest za***isty, oh i ah) a on że za 60 moze im sprzedac 😅 Nie wiem jak to pogodzić - nie chce sprzedać za mała kwotę, ale z drugiej strony jakbym był kupującym, to nie zapłaciłbym tyle ile by mnie satysfakcjonowało 🤷 już nawet myślałem, że może sprzedam 60 za ile by poszła, a kasa, która z tego będzie zostałaby włożona w małego zetorka i wtedy by został jako taki mały pomocnik. Ale nie wiem. Już nawet dla brata chciałem oddać któryś, żeby sobie miał do teściów na działkę, ale nie chciał.
  18. A tak w ogóle orientujecie się po ile w ogóle to wszystko tak realnie się sprzedaje? Sam mam 60 i 7011 - oba miały mieć dozywocie u mnie, ale w zasadzie nic nimi nie robię. Stoją tylko. 60 bez kwitów, do zrobienia podnośnik, heble, silnik też już kopci i do poprawy elektryka. Nowa pompa hydrauliczna, rozrusznik, alternator, aku, chłodnica, zregenerowana przednia oś. 7011 do zrobienia przekładnia kierownicza, przód do regeneracji i blacharka (myślę, że tak uczciwie to z 7k by trzeba było na to włożyć). robiony silnik, nowe głowice, zrobiona skrzynia, przejrzany most, nowe opony, nowa pompa hydrauliczna, wtryskowa po regeneracji, ubezpieczony, bez aktualnego przeglądu (kwity są). No i kurcze 60 to w zasadzie pewnie 1zl/kg (chyba lepiej by wyszedł jakby na części ja opierniczyl - ale oczywiście żal, bo to pierwszy ciągnik, kotrym jeździłem itd). Zetorek patrząc po olx to ~30 jakby wszystko było zrobione, czyli w zasadzie wyszedłby w pieniądach bliskich temu, co zostało w niego włożone. No i od nowości u nas - wartość sentymentalna jeszcze większą niż 60. No i rozum podpowiada - opierdolic oba, a pieniądze przeznaczyć na coś przydatnego. Ale serce mówi, że za takie pieniądze to żal się "rozstawać". Ehh głupi człowiek. Jak sam odbierzesz, to wpadaj z flacha i zabieraj. Wyslac chyba drogo by wyszło. Ewentualnie gdzieś za 2 tyg będę w okolicach Mławy, a później jeszcze w czasie wakacji okolice Warszawy - Łodzi. To wtedy nie wiem - ze stówkę + flaszka. A jak tam te Twoje zakupy prezentu - coś kupiłaś, bo nie śledziłem już później wątku.
  19. A bo miałem wrzucone je i a na przyczepę do wywiezienia. Dziś robiłem drugi kurs i zapomniałem je wrzucić i tak patrzę, że te "lepsze" może by się komu jeszcze nadało do czego. Kurcze wujek ma 25t, ale w sumie nie wiem jak on to ogarnia. Na jakiejś wysokości ma okienko i z niego do zmijki spuszcza, ale sama końcówkę nie wiem jak rozgrywa. Najgorzej, że człowiek nie ma tyle kasy żeby to ogarnąć wszystko. Bo tu i dach na garażach by się zdało i przyczepkę by się zdało i ten budynek przerobić by się zdało i utwardzic by się zdało i pomyśleć o kombajnie innym by się zdalo i coś z rozładunkiem/zaladunkiem itd ita, a z 15ha ornego nie poszalejesz 🤷
  20. Może komuś potrzebne, bo zapomniałem na koniec na przyczepkę dziś wrzucić. Te na prawo to złom, chyba że komuś jakaś z pozostałych części na coś potrzebna, a te po lewej tak jak widać - poza poduszkami chyba wszystko jest. Na dole ułamany róg podstawy. Góra/dół chodzi, ale bardzo ciężko, pewnie przydałoby się rozebrać.
  21. A ja tam jestem zdania, że kazdy niech sobie swoje pieniądze wydaje na co chce. To, że każdemu się wydaje, że jego spojrzenie na dany temat jest dobre, nie znaczy, że tak jest.
  22. Chryste Panie... @adam131reaguj
  23. Wywiozłem przyczepkę złomu. Nigdy tak ch*jowo sobie nie rozłożyłem ciężaru 🤦 szarpało mi tym autem strasznie. Chyba tylko raz zima jak było ślisko to gorzej mi się jechało niż dziś. No ale znowu kawałek miejsca zrobiony. Ceny dramat - gruby 80gr, cienki 70.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v