Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. To już kawał Złomka, nie ma co
  2. Zobaczę jutro tylko skoczę przywiozę te głowice, bo i tak do córki koleżanka przychodzi, to nie będę im się pałętał. Szef pytał jeszcze w jakim stanie uszczelka pod głowica była. Ale to jutro podpytam więcej. Co do cen, to tam wcześniej pisałem - mówił, że do ciężkiej serii 6 garowej na maxa wszystko zrobione to są 2tysiace. A jak z uszczelką - myślicie, że brać oryginał za 700netto? Czy to przesada?
  3. Dzwonili z zakładu odnośnie głowicy. Wyszło 1600. Szef mówił, że gniazda wyjebane, zawory wyjebane, a sama głowica była "skręcona" i pytał o historię ciągnika. Jutro może się lepiej poczuje, to wezmę ja choć do domu przywiozę, bo ta przedwczorajsza robota na betonie pod ciagnikiem bokiem mi wyszła - prawie 40st gorączki i czekam na tel od lekarza. Trzeba do końca tygodnia zwolnienie chyba - podleczyć się. Także dopiero po niedzieli coś dalej zacznę robić.
  4. U mnie wyrzucalo płyn gdy miał ciężko i nagle zatrzymalem się i odjalem gazu - gdy schodził z obrotow i to dość sporo. Też już myślałem, że uszczelka, kupowałem tester itd. A okazało się, że korek 🤷 po wymianie na nowy problem zniknal
  5. Patrzyłem, to nie mam na allegro w historii już tego. Ale to taki zwyklaczek za chyba coś koło 7-8stow kupiony, ale to tak z 5-7lat temu. Wszystko nim robię - ściągałem koła z ciągnika, zdejmowałem plecaki (no ale zruszalem najpierw), zwolnice, przód w casie, skrzynia w zetorku. Dosłownie wszystko. Jak ktoś jest sam, tak jak ja, to za***ista sprawa. Naprawdę chyba nic bardziej przydatnego nie kupiłem na gospodarkę. @soltys48 O taki o. Przy skrzyni to wózki postawione do zabezpieczenia. Krzywo podstawiliśmy i musieliśmy żurawiem zjeżdżać, żeby był ruch prawo lewo.
  6. Jakiś enpek (choć ja w tamtym roku nie dawałem, bo pole co roku dostawało obornik i gnojówkę, to przydziadowalem) + 120-150kg N + skracanie + herbicyd + dwie grzybowki + odzywki + ewentualna poprawka na chwasta + paliwo na orkę/uprawę/siew/3-4x opryskiwacz/2-3 razy rozsiewacz + usługa koszenia (albo koszty utrzymania własnego kombajnu) + podatek. A to wszystko żeby zebrać przeciętnie powiedzmy 6-8t. O czymś zapomniałem? Jaka jest opłacalność, to wszystko zależy teraz głównie od tego po ile kupiłeś nawozy i po ile sprzedałeś zboże. No i tak jak napisałeś - zależy jaką kto ma zimie, jak zadbana, jaki jest przebieg pogody itd itd.
  7. Jak wiesz, to po co pytasz? Poważnie - tego tak nie da się policzyc w sposób uniwersalny. U mnie przy tej samej agrotechnice i terminach zabiegów różnica w plonie była koło 2t/ha pomiędzy dwiema działkami 🤷
  8. Ja swoim zetorka 8145 zjeżdżałem jak skrzynie robiliśmy. W zasadzie wszystko niclm robiłem i poza tym, że trochę cieknie koło zaworu, to lux. Najlepszy zakup jaki zrobiłem na gospodarkę
  9. Jak już mam tyle rozebrane, to chociaż te pierścienie bym wymienił. Mam. Jutro powalczę, jak mnie nie rozlozy. Się k**wa należałem na cemencie i już gardło 😐 To myślicie, że sama głowica byłaby głównym winowajcą tak słabej kompresji?
  10. Było przy głowicy ucho, ale nie spojrzałem dobrze jak wygląda sprawa z miska 🤷 Trzeba było troche przodem odjechać. Mam nadzieję, że ten, kto to tak wymyślił, zmarł w nieciekawych okolicznościach. Wózek i lewarek pod skrzynią, wózek pod przodem. Pasem za koło podwieszone za krokwie. Jeszcze tam potem postawiłem pod miskę coś, żeby nie spadła, a zurawiem złapałem za przedni obciaznik - i dobrze wyszło, bo mogłem cały wspornik dzięki temu odchylić. Odjezdzasz przodem - oczywiście wspornik tak zrobiony, że nie możesz po prostu odjechać do przodu - trzeba go pochylić na tył, bo flansza zachodzi za koło pasowe. Tak że tyle, ile się odsunęło do kola, to dałem radę podejść kluczem z przegubem (polecam). Do samego zdjęcia miski musiałem i tak po sąsiada zadzwonić, bo suka ciężka w cholerę. A też nie można jej po prostu opuścić - idzie pod nią wąż od hydrauliki. Do zakładania trzeba już normalnie odjechać przodem, bo nie podejdzie się wygodnie. A co do silnika, to tylko pierwszy tłok (od kabiny) wyjąłem, bo zjebany już jestem - po nocce nie spałem, a jeszcze rano wcześnie znowu do roboty 🤦 tak czy siak - wygląda to tak. Pierwsze zdjęcia to jak wyglądał prosto po wyjęciu, reszta to po lekkim oczyszczeniu. Pierścienie lekko chodza. Panewki jak widać. Na wale nic nie czuc pod palcem. Tulej czuć po palcem nierówności (wżery?), ale w sumie w jednym miejscu, reszta to tak bardziej przebarwienia chyba.
  11. No tak kminilem, tylko oprócz koła tam nie ma za specjalnie za co złapać. Dobra kawę spilem, idę
  12. I cały blok 6 garówy nie podparty? Trochę chyba nie bardzo. A jakby tak podeprzeć pod skrzynią jak mówisz i dla bezpieczeństwa podwiesić za koło pasowe 🤔 Bo to tak naprawdę jakby łatwo wyszła miska wtedy, to parę minut tylko i by się go zjechalo. I by mógł sobie już tak stać, potem do montażu znowu tylko rozjechać. Na pół godzinki i zjechać Już mnie to wk***ia 🫣😅
  13. Kolega z forum dzwonił i mówił, że rozmawiał ze znajomym i że trzeba odjechać trochę przodem. Odjechać, to tam niech będzie, że niedużo roboty - zostały mi 4sruby. Wózek mam, to rozjade, ale jak mam silnik podeprzeć żeby zdjąć miskę, to nie mam pomysłu
  14. Bankowo, bo kolbenschmidt u niego 850 netto Według obrazka z przodu powinny być jeszcze 4 śruby. Tylko, że z przodu nic już nie ma. Nie mówcie, że ktoś to wymyślił tak, że muszę całym przidem odjechać, żeby je odsłonić..ale to niemożliwe, bo jak podepre silnik i odjadę przodem, to niby jak zdejmę miskę, jak będzie na niej stał..k**wa
  15. Dobra jest problem. Zdejmował ktoś miskę? W katalogu ch*ja widać. Odkręciłem w koło śruby, którymi jest od dołu do bloku przykręcona + od przodu od strony wspornika po 3 śruby na stronę + od tyłu po 2 długie śruby na stronę + 2na środku na dole na imbus + po dwie śruby na stronę od dołu w miejscu gdzie jest miarka oleju i po przeciwnej stronie. Nic nie widzę więcej co mogłoby trzymać, a miska praktycznie ani drgnie. Delikatnie próbowałem podważyć śrubokrętem, ale nic - w parę miejscach jakby delikatnie się ruszała (sprezynowala), ale w innym z kolei ani myśli się ryszyc. Co ja moze trzymać? Opukalem ja młotkiem gumowym, ale boje się ja mocniej podważać, żeby czegoś nie ukruszyc
  16. Zestawu oczywiście nie będę brał, ale nad uszczelka się zastanawiam 🤔 W ogóle jakby to był jakiś młodszy ciągnik, to rozumiem, ale tak to przecież sam silnik zrobić, to równowartość maszyny 🙆 a to tak naprawdę TYLKO silnik
  17. Na grupie na FB znany ludziom z grupy pan polecił osobę do kontaktu w sprawie części. Napisałem z ciekawości. Oryginalny zestaw na jeden tlok...1500netto.. Uszczelka pod głowicę 700netto
  18. Do zniw? On w lutym już będzie jeździł 😅 Wiosna to napewno. W tym tygodniu ogledziny mechanika i ewentualne zamawianie części. Głowica też powinna być pod koniec tygodnia już do odbioru. A sam silnik to ile to - dwa dni roboty. Najlepiej jakby ten wujas polowicy przyjechał. A jak nie, to wezmę tego znajomego niech tylko mnie pilnuje żeby lm nie spierdolił nic i sam zrobię. O ile oczywiście dół będzie ok. A potem to zobaczymy. Jak będzie palił w miarę, to pompę przecisgne do kolejnego sezonu serwisowego. Jak nie to pompa do regeneracji, go wtedy liczę, że do marca się przeciagnie. Także uprawiać pod owies może jeszcze nie będzie, ale coś lżejszego - jakieś nawozy pod pszenżyto już będzie targał. Ja to się zawsze muszę najpierw naczytać zanim coś zrobię/kupię. A ci do napraw to wiesz - człowiek sam, nie ma nikogo do pomocy przy tym, to chciał nie chciał trzeba jakoś sobie radzić. Do czego nie trzeba dużej wiedzy/doświadczenia, to się samemu rzeźbi, bo tak jakby przyszło za to wszystko płacić, to bym k**wa na same naprawy nie zarobił 😅
  19. Przybywam kolejny raz (już nie zlicze który) z cytatem z kolegi, który ma zul. "Darek - nigdy, ale to k**wa nigdy, nie kupuj ciagnika, który robił w lesie." Koniec cytatu. Wierzę mu na słowo.
  20. Ale ja nic jeszcze nie zamawiam. Dziś późno wróciłem z weekendu i tylko prysznic i do roboty. Dziś, albo jutro będę miał ogarniętego mechanika, który to wszystko jeszcze obejrzy - jak się da, to jutro po południu, albo druga połowa tygodnia dopoero. Robię po prostu rozeznanie, żeby później nie tracić czasu. Bo u mnie to wszystko to jest proces. Muszę się naczytać, namyslec itd
  21. Nie no na zimę to tylko jak bym robi trzeba by było brać ze sobą bańkę, ale faktycznie w podgrzewaczu by zostało i bieda. Ja używam pasty lido. 10kg ~100zl i starcza mi na ponad rok - przynajmniej patrząc po zakupach na allegro chyba nawet pod półtorej dochodzilo
  22. Aktualizacja oferty - Tarabushi nie ma - Filipianti (nic na szybko nie znalazłem o tej firmie) 530 brutto - Kolbenschmidt 690 brutto. Kurcze ponad 4k za same zestawy 🙆
  23. Pisałem do jednej z firm, która miała najtaniej kolbenschmidt'a, to niby nie ma go na magazynach nigdzie i zaproponowali tarabushi. Coś tam wczoraj już czytałem o tej firmie, bo gdzieś mi się przewinęła nazwa. Ktoś ma jakieś opinie? Tej marki 530 brutto szt. Bepco na necie koło 600/szt. Kolbenschmidt gdzie znalazłem na pl sklepie, to ~670/szt. Ale napisałem do nich jak z dostępnością i czekam na odp.
  24. Dzięki panowie. Myślałem, że się uda to zgrać, to zawsze nawet letnią wodą lepsza niż zimna. Ścieki to wiesz, druga bańka pod zlew i po problemie. No nic - będę mył zimna
  25. A tak w temacie sprzętów, które ciekną...mam sobie taki nieduży podgrzewacz przepływowy do wody - taki kran z podgrzewaczem malym, kiedyś kupiony, chyba nawet nie użyty nigdy. Powiedzcie - takie coś musi mieć określone jakieś ciśnienie wody? Chodzi mi o to, czy jakbym chciał go sobie w warsztacie powiesić i zasilić woda z banki - zda to egzamin, czy nie?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v