co w miere skutecznego polecacie na odchwaszczanie 1 ha łubinu. pole po qq wiec raczej dużej presji chwastów nie będzie. najlepiej powschodowo żeby jedno i dwoloscienne załatwić na raz
Ale ogólnie drobnicę dobrze docina? Tutaj była opcja wzięcia z wałkami wciągającymi materiał, z napędem hydraulicznym, ale czy by sobie to radziło z małymi drobnymi gałązkami to nie wiem 🤷♂️ Najwyżej trzeba będzie raz drobniejsze raz większe ładować żeby dopychało.
Brałem bezpośrednio od producenta, więc dostarczyli w cenie pod sam dom.
Z wałkiem ze sprzęgłem ciernym prawie 6tys.
Dzięki 👍🍻
Tarczowy ze względu na to, że grubszy materiał i tak idzie pod piłę, a na rębak będzie w zasadzie głównie drobnica i trochę obawiałem się, że walcowy może sobie nie radzić z docinaniem cienizny, poza tym łatwiej będzie utylizować tę drobnicę, bo się objętościowo znacznie zmniejszy materiał.
Teraz też niby jakieś promocje na stronie się wyświetlają, ale czy jest to faktycznie promocja, czy chwyt marketingowy, to nie wiem bo nie śledziłem ostatnio cen.
iglaste dobrze idzie ale np. świerza wierzba to lubi przepuścić w całości ostatnie gałązki, jak masz sama drobnice to najlepiej wrzucać po małej porcji i popychać jakimś grubszym kawałkiem. i jak wrzucasz gałęzie to staraj się żeby nie były obrobione tylko całe tzn. od początku do końca bo jak np. przestaniesz ja na pół to ciężko będzie miał wciągnąć ta grubszą część od nasady, zostanie taki kawałek 30-40cm i będzie skakał a ciężko go potem czymś popchnąć. ogólnie rębak ok. t-25 daje radę. zrobiłem nim ok. 7-8m³ zrębki głowie wierzba i olcha, jak narazie ok. tyle że ja kupiłem lekko używany i noże już nie są najostrzejsze tu też to występuje, u mnie najczęściej w wierzbie przy tych najmłodszych odrostach, jak jeszcze z liśćmi to już w ogóle, jak za dużo pójdzie i ciągnik trochę zejdzie z obrotów to zaraz zapchane, trzeba pilnować odleglosci stalnicy do noży
mam identyczny tylko jakieś innej firmy, podobno włoski, jak ładne długie gałęzie to 2 osoby muszą się uwijać żeby nie chodził na pusto. brak wałków wciągających trochę dokucza przy małych gałazkach np z wierzby czy iglastych
takie szpece u mnie ciągnik oglądały. najpierw nie pasowało że po rozgrzaniu ciśnienie nie spada poniżej 3 a jak po poł godzinie gazowania zaczęło kapać z przelewu chłodnicy stwierdzili że uszczelka pod głowicą do roboty... już mniejsza z tym że specjaliści nie potrafili rozpoznać modelu ciągnika
większość niemieckich starych przyczep właśnie tak miała. jak nasza Autosan jest 4.5t to ma tyle ładowności a w tych przyczepach jak jest 5 czy 8t to znaczy za fabrycznie przewidziane było takie dmc mimo że często z wymiarów skrzyni ładunkowej wynika taka ładowność
za łowiczem na wylotówce chyba w stronę Skierniewic jest gościu co robi. diesel serwis chyba się nazywa ale na Googlach ciężko znaleźć. robił mi do prekinksa po zatarciu to lepiej potem cykał niż przed https://share.google/cFmAWbj25Mk8hB52U