Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Byłem na polu po długiej przerwie i tak: - z chwastów to najwięcej jest tego o. Co to? Chaber? - druga sprawa to te żółte coś, to głuchy owies?
  2. Niby handlarz, a nie potrafi wklepac sobie na olx żeby zobaczyć po ile chodzą odmalowane i sobie odpowiedzieć samemu?
  3. Co do udźwigu, to największe, co będzie podnosić ten ciągnik, to opryskiwacz 1000L, pług zagonowy 4skiby na resorze i od przyszłego roku (mam nadzieję) lżejszy agregat uprawowo siewny, bierny, z lekkim siewnikiem (2.5m). Seryjnie mam 1silownik wspomagajacy Masz w sensie założone, czy na sprzedaż?
  4. Pany ponawiam pytanie sprzed paru dni. Takie o cięgła chciałem kupić. https://allegro.pl/oferta/ciegla-boczne-belka-ramie-c-385-cbm-kat2-producent-9757110018 Ma ktoś może? Nawet jak ktoś nie ma, to chętnie czyjeś zdanie przeczytam. Chciałem u siebie zmienić - raz że na haki, bo ciężko niektóre maszyny samemu podpinać, a dwa że chciałem coś dłuższego niż seria, bo czesc maszyn zawieszanych jest strasznie blisko ciągnika, tak że i ciężko podpiąć i jak podnoszę, to na centymetry mija się z tylnia szyba. Pytałem ich jakiej produkcji są haki i czy sa do nich zestawy naprawcze, to odpisali tylko, że są produkcji europejskiej, a zestawy naprawcze są u nich dostępne poniżej stówki. No i nie wiem, czy brać takiego gotowca,z noname'owym hakiem, czy kupić oddzielnie np cbm (ponad 7stow za dwa haki) i oddzielnie lasze robić. Tylko nie wiem, czy jest sens tak się pierniczyc z tym do ciągnika, który obrabia 30ha?
  5. Zdjęcia się nie ładują
  6. I na tym mogłes zakończyć Znajomy chce odemnie wziąć starego poznaniaka. Sialem nim do końca, skrzynia dziurawa. Na tabliczce jest 480kg, powiedziałem, że jak chce, to w cenie złomu - 4 stówy. Uczciwie? Jeszcze chce starego lejka plastikowego. Tarcza do wymiany, ale tak zardzewiałe, że trzeba by było z przekładnia. Rana i zbiornik ok. Ile to jest warte? Ze stowke? Dwie?
  7. Chłopak co od nas bydło kupuje, już w sumie z 10 lat, też za każdym razem narzeka, że się nie opłaca. Ale w rozmowie wychodzi, że a to kupił nowego nh za gotówkę, a to splacil kredyt za chatę, która zaczął budować rok czy dwa lata temu, a to pożyczył znajomemu 60k zł, a ten nie oddaje itd Szerokość, cena, lokalizacja? Bo mi trzeba coś do pługa 3x35, a docelowo 4x35
  8. U mnie to samo. Tylko ja nie wywożę, bo nie zebrałem się kupić przyczepki mam dwa pomieszczenia zwalone (do przebrania) i parę kup na dworze, też by trzeba było trochę przebrać, co grubszy materiał wyciąć zostawić. Ale zanim ją się do tego zbiore? 🤷 Szukał, nie szukał. Patrzę i jakby coś taniego się trafiło to bym kupił. Ale narazie muszę ruszyć z remontem 7011, żeby wiedzieć jak dokładnie finansowo będę stał, bo znalazłyby się ważniejsze wydatki. Jak coś będzie po trasie, to będę miał to na uwadze
  9. W porównaniu do 60tki, to napewno o klasę lepszy ciągnik. Jak czasem jeździłem sąsiada, czy wujka 60tka z kabiną to porażka straszliwą w porównaniu do zetorka Ja go raczej napewno nie sprzedam. Nie mam potrzeby finansowej takiej, no i sentyment. A co do przydasi to ciężka sprawa. Widze po sobie. Wiem, że no coś leży w garażu no od kiedy ja tylko pamiętam i ani razu się do niczego nie przydało. Mógłbym śmiało wywalić na złom, ale nieeeee, bo może w końcu po 40latach leżenia przyjdzie ten dzień, że raz zostanie użyte
  10. Ja trochę też tak mam. Tylko jak mam np 60tke bez papierów, to ile ona jest warta? 6-8tys? To co ja za to kupie? Opony do dużego? To już wolę niech sobie stoi w garażu w razie potrzeby jest. Jeść nie woła. To samo zetorek 7011. Tylko, że to był nowy kupiony przez ojca w 1982. Takze jego zrobię i ma dożywocie u nas.
  11. Było powiedzieć, że "Jakie NAM. Tata już gospodarki nie ma" podbijam Ma ktoś w miarę blisko? https://www.olx.pl/oferta/wal-cambella-dwurzedowy-plug-3-skibowy-CID757-IDHSZhI.html
  12. https://www.olx.pl/oferta/wal-cambella-dwurzedowy-plug-3-skibowy-CID757-IDHSZhI.html kto ma blisko?
  13. Ta seria różni się czymś poważnie od xx540?
  14. Lepper ministrem rolnictwa był po wyjściu Polski do unii.
  15. Albo, jak ktoś ma duży ciągnik, to mu cojones może dorobić
  16. Można sobie własną car puszkę zrobić 😛
  17. Kolejny raz powtórzę to, co mówił znajomy, którego rodzina na zul. "Darek, nigdy ale to nigdy nie kupuj ciągnika, który robił w lesie". Koniec cytatu.
  18. Raczej nie. W Twoim linku grubość 30, w moim 35
  19. Pany taka sprawa. W zetorku wk***ia mnie, że ramiona od tuza są tak jakby krótkie i jak podpinam rozsiewacz, opryskiwacz, to na centymetry mija się z tylnia szyba. Chciałem też założyć w końcu haki. No i zastanawiałem się, czy nie kupić czegoś takiego https://allegro.pl/oferta/ciegla-boczne-belka-ramie-c-385-cbm-kat2-producent-9757110018 Pisałem do nich, jakiej firmy są haki i czy dostanę do nich w razie czego zestawy naprawcze, to odpisali tylko, że haki są produkcji europejskiej i zestawy naprawcze do nich niecała stowke
  20. Kiedyś w polu coś robiłem, chyba bronowalem. Przyszedł patrzy, patrzy, podszedł, mówi "daj trochę pojeżdżę", no to się zamieniliśmy - 20m może jeździł i mu się znudziło. Jak była gadka o przepisie działek, ktore mają iść dla niego, to z pretensja do mnie, że wziąłem rozlnosrodowisko na to i oni nic teraz z tym nie będą mogli zrobić (choć mówili, że sprzedawać nie chcą). Ja na to, że nie ma problemu z przepisem, bo się dowiadywałem. Przepisujemy normalnie i tylko muszą dociągnąć do końca program. Czyli skosić raz w roku i zebrać. Do tego zwykle dopłaty i mieliby prawie 10k. No to bratowa do brata - no to przyjedziesz, weźmiesz sobie ciągnik i kosiarkę i skosisz, zresztą Darek Ci pomoże. To się obrazili, że powiedziałem, że kto obrabia, ten bierze dopłaty, płaci podatek itd. Okazało się, że liczyli, że ziemię będę obrabiał ja, podatek płacił będę ją, a dopłaty brać będą oni. Od tamtej rozmowy się praktycznie nie odzywamy..
  21. @szymon09875 A skądże. Kupiliśmy mieszkanie po środku moja tak średnio dogaduje się z moją matką, a za dzieciaka pamiętam jakie wojny były między matką a babka i nie mam zamiaru tego powtarzać. Ziemia jest na mnie. Budynki są na matkę. Jest jeszcze brat, którego żona podburza, i który w odpowiednim momencie przypomni o sobie. Jeździmy do jej rodziców i do mojej matki, ja prawie codziennie jestem na gospodarce i jakoś to się kręci. Parę km muszę zrobić, ale przynajmniej pretensji bab nie muszę słuchać. Spokojna głowa jest warta więcej niż wszystko inne. Wiadomo, że dla nie byłoby najlepiej jakbyśmy na wieś do mnie się wprowadzili. Ale na to przyjdzie czas, bo matka ktoś będzie musiał się przecież się zająć. A brat, to jakby jaka kasę dzielili to bardzo chętnie, ale zapracować ja te kasę, to już niekoniecznie.
  22. Niestety, ale tak jak piszą - trzeba się postawić. Wiem, że to tak łatwo się radzi drugiej osobie, ale takie sprawy trzeba wyjaśnić, bo psychicznie się zameczysz. Trzeba mu powiedzieć wprost, że gospodarstwo jest wasze i jak chce to może, po spytaniu Ciebie, albo żony, coś pomoc. A jak chce dalej dyrygować wszystkim, to Ty idziesz do normalnej roboty, a on niech robi z ziemią co sobie chce. Wóz albo przewóz, albo wszyscy bedziecie się męczyć. Teść teściem, u mnie z ojcem też się wiecznie zarlismy. Co prawda zęby się zaciskało i robiło, ale wiecznie wojna. Tak myślę, że jakby ojcu się nie zeszlo, to chyba nie doszlibysmy do porozumienia i bym na gospodarce nie został. Ojca nie ma. Matka ma parę swoich krówek, przy których chodzi, żeby mieć zajęcie. Do niczego się nie wtrąca. W zasadzie poza obrobieniem bydła nic jej związanego z prowadzeniem gospodarki nie obchodzi. Tzn nie w negatywnym znaczeniu, że ma "wyjebane", tylko ja wszystko ogarniam i ona nie musi. Ale często sobie myślę "czy mi to w ogóle potrzebne do czegoś?" Coraz częściej odpowiedź brzmi, że niekoniecznie. Ale człowiek głupi. Ojciec całe życie gospodarce poświęcił, to bym sobie nie wybaczył, jakby to w rozpierdol poszło. Potem rozwinąłem ta myśl. Długo czytam, szukam, oglądam, zanim zacznę jeszcze na poważnie szukać. Jak już mam pieniądze w ręku, to raczej szybko sprawę załatwiam. O totototo. To tak łatwo się ocenia kogoś, ale zobaczymy jak sami będziemy (mam córkę tylko) w takiej sytuacji. Z początku mieszkaliśmy u teściów i naprawdę złego słowa nie mogę powiedzieć. Ale jakby nie patrzył, to jest mieszkanie u kogoś. Jacy by dobrzy nie byli, to nie jest "to". U nas w gminie też taki był. Super gospodarka. Stary mówił, że żal będzie oczy zamykać, bo wie, że syn wszystko ro***erdoli. Minęło kilka lat od śmierci dziadka, gospodarki nie ma, młody wyprzedał wszystko, kasę przepil i wyjechał do miasta.
  23. A nie spojrzałem na lokalizację. Czasem przewijały się jakieś zrobione na tandem, ale tej chyba nie widziałem jeszcze
  24. Nieeee, ja długo czytam, rozmyślam przed planowanym zakupem. Jak już zaczynam szukać, to idzie to dość sprawnie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v