Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    8131
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. A co to zmieni? Poza tym poszedł w talerzowke na parę godzin. Dziś go odpaliłem jednak - tak bym powiedział, że spoko. Pierwszy obrót bez dymka, drugi z dymkiem i w trzecim odpalił. Założyłem w końcu hebel. Ze 4 lata leżał na półce.
  2. Pompa na gwarancji, są porobione znaki na części śrub/nakretek, na elektrozaworze chyba też jest
  3. Widziałem. Wpierdolilo dobrze w nocy i z rana i ma jeszcze padać. Mam nadzieję, że nie położy zboża w tych lepszych miejscach. Po okolicy miejscami plackiem leżą. Na weekend nad morzem byliśmy, to w paru miejscach widziałem jęczmień skoszony. Jak wracałem to bliżej nas już coś podobnego do rzepaku położone w pokos. A ze 20km ode mnie zboże skoszone, ale nie pamiętam, co tam było. Moja tamtędy jeździ do pracy, to z jej opisu - nie jęczmień. Miejscami, kto ma lepsze zboża, to widać słoma była jeszcze mocno zielona.
  4. No to tak: - ciągnik stał chyba od czwartku nie ruszany - tak jak tam pisałem - poskładane wszystko na nowych podkładkach z gumkami - przelew zostawiłem do banki, to zeszło z setkę może, a może i nie - przepialem normalnie do zbiornika - napięcie na cewkę (w ogóle jak prawidłowo to nazywać? Elektrozawór jako całość, czy cewka jako coś, co "steruje" zaworem?) na 0 - 0V, I - 0V, II - niecałe 12V, palenie - spada do 7V z groszami z samego początku i rośnie na 8 i 9 i już jak odpali to znowu te 12 - ciągnik po tym postoju odpalił normalnie, tam lekko - że dwa obroty i chodził - zostawiłem go żeby pochodził z pół godziny i jak go znowu zgasiłem i odpalałem, to spadek napięcia wyglądał tak samo jak na zimnym - kolejne palenia lekko - gasił normalnie, nie było ani razu tak jak wtedy Czy taki spadek napięcia może sp***dolic cewke? Bo zawsze mogę pociągnąć nowy kabel i dać przez np przekaźnik i będzie gaszenie na zupełnie oddzielnym obwodzie z pominięciem całej instalacji. Zostawię go znowu na 2-3dni i zobaczymy jak zapali. Co myslicie z tym paleniem - była po prostu nieszczelność na uszczelkach miedzianych? Czy z wyciąganiem wniosków to się wstrzymać i zobaczyć czy będzie ok w następnych odpaleniach?
  5. A u nas deszcz na przemian z deszczem. A czy 23st można nazwać upałem 🤔🤔😅
  6. Hebel mam już dawno kupiony, tylko aku mam przed chłodnica i nie chciałem wiercić w tej blasze bocznej otworu i nie miałem pomysłu, gdzie go dać. Czy może przenieść Aku koło rozrusznika, jak widziałem, że niektórzy maja Ale czemu problem byłby tylko przy pierwszym odpaleniu? Po weekendzie będę w domu, to jeszcze raz sprawdzę napięcie.
  7. Trochę z przerwami, ale za***any robota jestem. - z bańka nad pompa po postoju odpalił lekko - dwa obroty i pali - powrót podpięty do tej samej banki- po zgaszeniu i postoju ilość ropy nie zwiększyła się (nie pchnęło do góry) - pozakładałem wszystkie nowe podkładki z gumkami, odpaliłem, zgasiłem i zostawiłem z powrotem puszczonym do banki poniżej poziomu pompy (układu wtryskowego) - po zgaszeniu zleciało tam trochę ropy, ale trochę tzn z centymetr na dnie banki. Zrobiłem tak, bo tak kminilem, że jak z banki nad pompa przepompowuje przez cały układ, to może jak zasilenie jest poniżej (normalnie z baku), to może cześć ropy przepycha i robi się "dziura" i dlatego ma ciężko zapalić. Ale ten cm to teraz sam nie wiem - to chyba ilość, która nie ogrywałaby aż takiej roli? - na weekend mnie nie ma, po weekendzie będę palil po wymianie podkładek wszystkich. Co powiecie o tym? Stacyjka nie rozłącza, czy cewka na pompie? Na moje to chyba cewka, bo stacyjka jakby nie rozłączała, to by po prostu szedł prąd i chodziłby normalnie ciągnik? Chciałem sprawdzić jaki i czy prąd dochodzi na cewke, ale po nagraniu już gasił normalnie. Przekręcam kluczyk na wyłączanie - ciągnik się przydusza, ale nie gaśnie, wracam na "II" i zaczyna normalnie chodzić, cofam żeby wyłączyć - gaśnie. Stacyjka ma pozycję 0, I, II, palenie. Żeby ciągnik chodził kluczyk musi być w pozycji II. Wyglądało to tak jakby za pierwszą próbą gaszenia nie odcinało pradu, a w drugiej próbie gasił normalnie. Powtórzył się ten schemat kilka razy https://drive.google.com/file/d/1AFt9J7x9aCLEzTCq-ZPTyZWStdcGyoi7/view?usp=drivesdk
  8. Niby jakby trochę się poprawiło to pszenżyto. te dwa zdjęcia to oczywiście takie najlepsze, jeszcze w zachodzącym słońcu, więc poprawkę trzeba na to wziąć. Nie ma obsady, kłosy jeden 15 piętek grubego ziarna, drugi 10 pięterek pośladu. Na każde ładniejsze miejsce przypada co najmniej drugie tyle chujni. Oczywiście wylazło też zielsko (choć i tak nie ma jakiegoś dramatu względem tego, co widuje).
  9. A w ogóle to normalne, że tak sobie bez problemu ta ropę przepompowuje? Mam zaworek tak jak tam napisałem. Dokładany dodatkowo. Nigdzie indziej nie mam. Nie sądzę - na tamtej w ogóle.nienchcial już odpalić, a na starej był slaby
  10. Rurka, która zaciąga jest na dnie zbiornika. Tzn z dna wychodzi rurka na którą nachodzi wąż i tedy zaciąga pompka. Idzie tak: Zbiornik-->rurka na dnie-->waz-->filterek przepływowy-->waz-->pompka zasilajaca-->waz-->zaworek zwrotny-->waz-->filtry -->waz-->pompa Wiec na moje języki gdzieś by mogło uciec to między zaworkiem, a pompa - pozmieniać tutaj wszystko i wstawić jeszcze jeden zaworek między filtrami a pompa?
  11. Jestem jednak głupi. Ropa nadmiarem wracała do zbiornika. Ile ubylo u góry, tyle przybyło na dole - linijka mierzone. Wiec z przodu mam po prostu kolejny wyciek. Ale po bloku jak idzie, to zdaje się rzadziutkie, alenjuz na ziemi taki no olej olej. Ale w takim razie co z tym paleniem po postoju, skoro na bańce i góry odpalił lekko, a na bańce poniżej poziomu pompy miał ciężko. Tzn gdzieś jakąś nieszczelność jednak jest, czy pompa? Jak to interpretować?
  12. Miałem nie jechać, ale jednak przyjechałem po robocie. - z bańka u góry odpalił leciutko, ale o czym nam to mówi? Problem z zasileniem? Ale jaki, skoro przez zaworek paliwo raczej nie może się cofac. Do tego jak bańka była na dole, to pompa miała problem. Pompa nie trzyma paliwa? - wyczyściłem blok i pompę - bańka znowu na górę, odpaliłem, pochodził z 15 min, zgasiłem, zaznaczyłem na bańce poziom Wygląda to tak jak na foto. Tyle ściągnęło z banki w 30-40min. Wszędzie jest sucho, poza tym miejscem i tutaj ewidentnie wygląda to na ropę Tylko, że tutaj to tak jak widać - takie bardziej jak zapocenie, zaciek, a nie miejsce, przez które w pół godziny poszedł ponad litr ropy. Ale nigdzie indziej nic nie widać. Zdjęcie poniżej że strzałka pokazuje miejsce, gdzie jest ten zaciek. No i teraz tak - jeśli to tutaj sp***dala ropa, to jakim cudem poszło 20l i nie wymieszało się nic z olejem, tylko wyciekło? Olej jest normalny - nie przybyło go, nie czuć ropa, nie jest "rozwodniony". Po zdjęciach z katalogu co byście powiedzieli? Że przednia "pokrywa" daje taką ala kieszeń oddzielona od miski i to co dzieje się w pokrywie nie miesza się z olejem w miace? Zdjałem pokrywę od pompy, no ale ch*ja tam widać. Tyle, że może faktycznie tryby są bardziej czyste niż przedtem. Czyli co? Simmering na wałku pompy poszedł się pier**lic i ropa przecieka tamtędy między blok/miskę a przednia obudowę rozrządu/pompy wody etc? Tylko żeby w takim tempie ta ropa szła, to tam chyba musiałby być ten uszczelniacz już rozpierdolony dobrze. Nowy uszczelniacz, którego ja nie zakładałem. Już dziś nie miałem siły (psychicznie głównie) żeby to rozbierać i wyjmować znowu pompę, ale chyba w poniedziałek trzeba będzie to zrobić. Jadę po piwo.
  13. -za***rdolic nikt nie za***rdolil, bo wieko było zabezpieczone tak, jak je zostawiłem -W misce tylko olej -W bańce 2 przewody - zasilenie do pompy i z baku (bak - pompka zasilająca - filtry - bańka), powrót zostawiony na pompie - wąż z baku kończy się wyżej niż ropa, która została, do tego między pompka zasilająca a filtrami jest zaworek zwrotny, wiec mało prawdopodobne żeby tedy się wróciło - blok jak to w starym ciągniku - jakieś wycieki są, to i obkurzone wszystko Dziś już nic z tym nie robiłem. Nie mam nerwów. Zajade jutro, wymyje blok i pompę, powycieram do sucha, podłoże coś pod silnik, jeszcze raz odpalę na bańce, zostawię i zobaczę co się wydarzy.
  14. Co tu się odjebalo? Była pełna banka. Pod ciągnikiem jest plama, ale nie jestem w stanie stwierdzić czy to po ropie, bo w tym miejscu i go odpowietrzalem i wszystko przy nim robiłem, także trochę ropy i oleju tu poszło.
  15. Wczoraja słabo z czasem żeby się bawić, wiec tylko go odpaliłem i przeniosłem bańkę wyżej. Wiec - tak jak na filmie: - tak jakby miał problem zaciągnąć z dołu - za drugim razem jak już odpalił, to potem każde kolejne palenie lekko Zmieniłem waż na dłuższy, dałem bańkę na maskę, odpaliłem (lekko zapalił), zostawiłem parę minut żeby pochodził i teraz będę w domu jutro i zobaczymy jak zapali po postoju z bańka powyżej pompy. https://drive.google.com/file/d/1L8uaHH_NcZmhw4UdPkF7g6xCYboQToD9/view?usp=drivesdk Aha jeszcze taka sprawa - nie wiem czy o czymkolwiek to swiadczy, czy tak ma być, czy nie. Mianowicie - nie odlaczalem zbiornika, tzn nie rozpialem węży między zbiornikiem a pompka zasilająca. Tak, że pompka zasilająca podaje normalnie paliwo - wziąłem tylko przewód, który normalnie szedłby z filtrów do pompy wtryskowej, dałem do banki z ropa, z której pobiera paliwo ta pompa wtryskowa. No i pompka zasilająca podaje z baku więcej paliwa do banki, niż pompa wtryskowa z tej banki pobiera. Logiczne, że pompka musi podać nie mniej paliwa niż pompa pobiera, ale nie sądziłem, że jest aż taka różnica. Bo na te parę minut pracy, to myślę, że z 3-4 litry spokojnie doszło do banki. Jeszcze wezmę kogoś, żeby wężyk potrzymał i zobaczę jak pompka podaje paliwo przy odpalaniu.
  16. Malutki update. Pisałem do chłopaka z tego serwisu o pracy pompy. Ogólnie to, co tutaj pisałem wcześniej (dobra reakcja na gaz, zbiera się z samego dołu, chodzi równo - no może minimalnie na najwyższych faluje, ale może sobie trochę wkręcam, słabo pali, tzn długo kręci - zwłaszcza po postoju). Odpisał, żebym spróbował z banki jak bedzie chodził. Czyli jak rozumiem podejrzewa nieszczelność na zasileniu 🤔Wydaje mi się, że jakby jakaś była, to w czasie pracy byłaby odczuwalna tez. No ale wczoraj odpaliłem go najpierw normalnie z baku żeby trochę popyrkal, żeby może miał lżej odpalić z banki. Paliwo do banki nalałem, wąż bezpośrednio z pompy w bańkę, bańka poniżej pompy, długość węża jakis metr. Odpalił tak samo jak z baku jeśli już był raz odpalany - czyli lekko. Nawet trochę się zdziwiłem, że tak pompa łatwo zaciągnęła sobie sama paliwo. Zostawiłem na 5min żeby sobie pochodził i zgasiłem. Teraz na sobotę i niedzielę go zostawiam i w poniedziałek po południu przyjdę i zobaczę jak po postoju będzie odpalał.
  17. Kurcze teraz jak wysłałeś, to faktycznie jest podobna, tzn z takim środkiem, ale nie kojarzę jakie są otwory 🤔
  18. Ale gdzie się cofa, jak jest zaworek między pompka i filtrami? Zaworka żadnego nie. Zwykła śrubę na oczko Kupiłem ją z 5 lat temu (może lepiej) od sołtysa z forum. Niby robi robotę, bo ponoć była rozcinana i w ramę jakieś profile czy inne stalowe jakieś graty wsadzali. Ale trzeba by było parę rzeczy dorobić, a za ch*ja mi się nie chce. Przydałoby się wał, bo robi wałek na środku, przydałyby się ekrany, bo jak jest prędkość, to rzuca ziemią na boki tak, że kolejny przejazd jadę po tej wywalonej ziemi - czyli jako po grudach - ale to pewnie dlatego, że ja zaraziłem po jednym talerzu, bo te skrajne i tak ch*ja brały i myślałem, że zetorka będzie miał lżej. No i mam dość tego, że talerze są na osi - już tyle talerzy w przednim rzędzie musiałem wymieniac, że szok. Zawsze gdzieś jakiś kamień znajdzie i potem całą os trzeba rozbierać.
  19. Dziś jeszcze trochę popracował i potwierdzam to, co pisałem wcześniej - z paleniem jest chujnia. Wystarczy, że paręnaście minut postoi i już musi parę obrotów zrobić. A z rana to tak jak pisałem - jakby chwilę trwało zanim pompa "pchnie" paliwo. Jak pojawi sie dymek, to już łapie moment
  20. Nie - 30. Na prędkościomierzu 30 to ostatnia wartość (jeszcze jakieś dwie kreski są dalej). Mierzone jakąś apka ~30 na asfalcie pokazało. Na 3 byłby trochę szybszy niż na 2na przyspieszaczu. Ale w robocie 2 przyspieszacz ma lżej niż 3zwalniacz (czy jak ten reduktor koło siedzenia by się nie nazywał). Jakbym nie miał górek to z tą talerzowka można by 3 latać. A tak to 2zwalniacz najczesciej - ma najlżej. Tak naprawdę do orki i talerzowki w sam raz.
  21. https://drive.google.com/file/d/16n2_YeDg3OaekKBzvt1B4YzjywS1zAvS/view?usp=drivesdk Dajcie znać, czy link działa. Chodzi z famarolka taka jak na foto poniżej (zdjęcie poglądowe ukradzione z netu, nie znalazłem na szybko nic na telefonie). Najpierw 2bieg, zając, zwalniacz (czyli 7.5-9km/h, większość to tak 8.5) potem 2bieg, zajac, przyspieszacz (czyli 8-10km, na pełnym gazie ponad ducha). Przed zmianą na przyspieszacz, co tak podskakiwał, to nierówno na polu. Na końcu celowo odjęty gaz prawie do obrotów biegu jałowego żeby pokazać jaka jest reakcja na gaz z samego dołu. No to tak o to wygląda. Z paleniem jest jednak cały czas coś nie tak. Takie wrażenie jakby paliwo się cofało, albo jakby pompa pierwsze obroty nie mogla wytworzyć ciśnienia.
  22. No to tak - chodzi. Czy czuć więcej/mniej mocy? Raczej nie. Powiedziałbym, że podobnie. Jak dostał w palnik, to na wolnych obrotach nie widać jakoś dymku. Zbiera się dobrze (jak uda mi się gdzieś wrzucić filmik, to dam link). Chodzić chodzi równo raczej na każdych obrotach, choć to przy talerzowce trochę podskakiwał. VID_20260620_151940366_1.mp4
  23. Opóźnilem - dużo szybciej i lżej odpalił, do tego dużo szybciej zaczął równo pracowac. Dymek? Ciężko powiedziec. Może troszkę mniej, ale roznwnie dobrze może to być autosugestia po tym, że z resztą jest lepiej. Jadę w pole, zobaczymy jak chodzi, a w poniedziałek z rana jeszcze troszkę opoznie.
  24. U mnie zapomnij. Ciągniki troszkę bardziej skomplikowane niż Zetor/Ursus to robia jedno znajomi, ale to jako bardzo dodatkowe zajęcie. Do starych złomów nie ma mechaników - starzy z pgr już się wykruszają, młodzi nie chcą się w tym grzebac. A do całkiem nowych, to jest jeden gościu w okolicy, ale za***any robota i sobie wybiera. Przyspieszylem kąt - nie chciał w ogóle odpalić. Opóźnilem troszkę, potem jeszcze troszkę, aż wróciłem mniej więcej do poprzedniej pozycji 🤷 jutro może pójdzie w talerzowe, zobaczymy co się będzie działo. No i chyba trzeba będzie dzwonić do panów, którzy poprzednio mi zakładali, nie h oni popatrzą
  25. To jutro, tzn dziś sobie powalczę z tym na spokojnie, a potem jeszcze mechanika zawołam, jak nic nie zdzialam Tylko weź znajdź zakład, co takie staruszki będzie robić. Jak to znajomy opowiadał, jak u niego z rodziny jest sobie chłopak, co robi w serwisie jednej z Marek, no i pojechał na wieś gdzieś do rodziny polowicy i tej dziewczyny sumie do tego chłopaka, że mu coś tam w 30 się pier**li i czy rzuciłby okiem, a młody na to "a gdzie tu wujek komputer można podłączyć?" Starymi gratami, do których x ludzi już pchało łapy, to nikt sie nie chce zajmować. Końcówki mówili, że boszowskie oryginały założone. O przelew już pytałeś chyba (tak, są przelewem do pokrywy). Dzwonilem do mechanika, co poprzednio mi pompę ustawiał i pytałem czy w razie jakbym nie dał rady, to czy by podjechali, no i mówię mu, że internetu mówią, że te pompy na zegar się ustawia, to skwitował to mniej więcej, że tak, tylko kto poza serwisami ma do tego graty i tak robi?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v