Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Na jesieni w zasadzie co roku innym środkiem pryskam i nie zdarzyło mi się żebym miał problem z miotła. Na jednej działce wyskoczył mi chaber, ale tak dziwnie, bo placek taki na górce, a reszta pola czysta. Nie żaden mijak, tylko cały plac. A pryskane na raz całość. U mnie mali mają swoje kombajny, ale przy takiej pogodzie, to każdy walczy u siebie. A jak ktoś robi usługi, to wtedy woli pojechać do dużych (których kilku mamy) i napierniczac ha, a nie się bawic u małego. Ale ostatnio widziałem ogłoszenie z ajomego, który kosił mi w tamtym roku, to swojego lexiona sprzedaje, a miał parę swoich ha i co roku robił usługi. Także to wszystko taki miód jak się z boku popatrzy. A swoją "kombajn" miałem. Ale jak jest się samemu, nikogo do pomocy (wtedy znajomy mi pomagał), to kurcze ciężko - przygotować kombajn, kosić, odwozić, zwalać, naprawiać, a jeszcze praca. Także chyba coroczne narzekanie mi zostalo
  2. U nas kto sprzedawał w zniwa z początku, to też taka cena jak u Ciebie. Tam gdzie sprzedawałem, to mówili, że w żniwa musieli zamknąć skup na 2tyg, bo moment ich zasypali i nie dawali rady wywozic zboża.
  3. Pszenica słabsza działka trochę. Agrotechnika taka sama - siew, zabiegi, koszenie - takie same daty. Te same środki (jesień od chwasta, wiosna T1, T2, R1, siarczan, mocznik, odżywki, mikro, na owada coś najtanszego), ten sam dzień koszenia. Pszenżyto lepsza działka, pszenica więcej azotu dostała. Pszenżyto zboże po zbozu, pszenica cześć zboże po zbozu, cześć po gryce, co tam wcześniej pisałem. To ta po gryce mogłaby z pszenżytem konkurować. Ta po zbożu, to tylko miejscami miała jakikolwiek podjazd. Może pszenica miałaby u mnie sens, ale musiałbym zmianowanie mieć, a to znowu u mnie problem z kombajnem jak coś nie jest w terminie typowych zniw. Albo inaczej. W tym roku nie znam nikogo, kto by narzekał na plony. W tamtym roku różnie. To poniżej zdjecia: - pszenica, z tego roku, po gryce, w najlepszym miejscu - pszenżyto z ubiegłego roku (ta sama działka, co pszenica) zboże po zbozu, jedno z lepszych miejsc Może u Was. Mam wystawione pszenżyto i pszenicę po 700, to za pszenżytem parę osób dzwoniło (pewnie do siewu, choć ja oczywiście materiału siewnego nie sprzedaje). Za pszenica nikt. Trzeba by mieć czas. W tamtym roku ch*jowa pszenicę jara sprzedawałem za grosze, to chyba 3 osoby tylko zadzwoniły, a 90% wziął koleś niby co kurnik jakiś ma.
  4. Wezmę ja go po prostu wykrece, pójdę do sklepu i kupię.
  5. Pojechala cześć pszenżyta za zawrotne 600netto, - 20zl/t za wilgotność (15.5). Nie doceniłem Tadzika. Gęstość 69.9. To co poszło + to co zostało to myślę, że zakręci się jednak pod 8t. Ale to później się zobaczy, bo trochę sobie do siewu, trochę ktoś chce wziąć. No i to co zostało to w 3 kupach leży, to ciężko powiedzieć czy tu są 3t, czy 5t. Pszenica paszowa zawrotne 610netto, -20 za wilgotność, -20 za zanieczyszczenia (jak źle weźmie próbkę, bo na części miałem sporo stokłosy). No ale tu wilgotność z próbki 15.7 wyszła. Zostawiłby człowiek i czekał lepszych cen. Ale ile będą lepsze? Kiedy? Czy wtedy nie będą na skupach bardziej marudzić i nie będzie problemu żeby to w ogóle sprzedać? Czy przy tej wilgotności zaraz jakiś robak się nie przypaleta?
  6. @robi57362 Widziałem. Ale to jakiegoś gotowca z internetow kupowałeś? Bo widzę na szybko, że do MF to na allegro jakieś najtańsze zestawy z manometrem to 30zl 🤔 czy oddzielnie dobierałes czujnik, oddzielnie manometr? Od jakiegoś konkretnego modelu brałeś? Jaki tu jest konkretnie gwint? Kurcze. Nawet się nie zastanawiałem nad tym do tej pory - czujnik ze wskaźnikiem to musi być komplet? Czy jakikolwiek czujnik będzie działał z jakimkolwiek wskaźnikiem?
  7. daron64

    Orka gliny

    @misio3p a to zauważyłem jak siałem - zaoralem szerzej niż miałem siać i na jednym skraju pola został nieruszony kawałek - przejechałem tam agregatem, to dużo lepszy efekt. Tak jak pisałem tam wcześniej - jak się rozbije trochę, ale nie do końca, to robią się potem kamienie i nie ma opcji rozbić. A jak nieruszone, to tak jakby wierzch był tylko tak fest zaschnięty i dużo lepiej się uprawia. W tym roku tylko kawałek koło domu sieje na zimę, to spróbuję jednego dnia zaorać i rozbić kultywatorem z wałem i bronami, a następnego dnia siać
  8. Patrzyłem, to niby całe 🤷 Niby jest dostęp, ale wszystko w grube wiązki wchodzi, nie ch*ja nie idzie tego znaleźć. Tzn wiadomo - wszystko się da. Ale tu ruszysz konsola, tam się podepnie kabel, tam jakies stare są cholera wie od czego. Nie mam cierpliwości do takiej roboty w ciasnych miejscach
  9. No nie rozłożą, ale będą wymieszane w profilu a nie wrzucone w jednym miejscu.
  10. Na moje, to jak są warunki, to zawsze lepiej wymieszać te resztki.
  11. daron64

    Orka gliny

    Wałek na 540. Kilka dni po orce leżało. Przejechane kultywatorem z packerem (glina jezdzona dopóki widziałem efekty jakiekolwiek) potem aktywna i gdzie glina to efekt jak na 3 foto. Gdzie lżejsza ziemi na tej samej działce, to jak na 4 foto. 1 i 2 to to samo miejsce, 3 kawałek na górce - glina podobna. Także brona aktywna to nie aż takie panaceum na glinę. Bardziej jakby od razu po orce wjechał zanim to zaschnie. A już w ogóle jakby miał do pługa wał i zaraz po takiej orce wjechał, to wtedy tak. Ile się za gówniarza naskakało po tej glinie na 60 czy małym zetorku. Jeździsz, jeździsz, efektu nie ma. Jak kupiłem stary kultywator z byle jak dospawanym packerem, to już była za***ista różnica. A jak miałem jednego roku wał do pługa to już w ogóle bajka. No i u siebie widzę, że jeśli te glinę się ruszy to trzeba robić od razu na maxa. Bo jak np kiedyś raz przejechałem po orce, trochę rozbilem i potem przed samym siewem odprawiałem dopiero, to był dramat - lepiej było nie ruszać, bo to duża Skibę rozbilem na mniejsze, to porobiły się z tego kamienie.
  12. Jednak jestem za głupi. Te 3 przewody masowe idą na dwie wtyczki. Dwa przewody masowe pokazują ciągłość na 3 pinach w dużej wtyczce (tzn jeden na jednym pinie, a drugi na dwóch pinach). Podepne masę, podepne czujnik, podaje prąd - raz świeca po kolei kontrolki, raz nie świecą, raz z kontrolkami ruszają się wskazówki, raz same wskazówki bez kontrolek. A w d*pie to mam. Złożyłem wszystko - kierunek w lewo przestał mi działać 😅🤦 w prawo działa, a w lewo bez reakcji. Żaden kabel nie ruszony, bo w kierunku są blaszki i do nich są przylutowane kable. Mam wszystko rozebrane, to myślę wymienię sobie chociaż linke od gazu, co kupiłem. Zdjałem stara, zakładam nowa - ch*j, za długa. Oplot taka samą długość, ale linka w środku dłuższa. Muszę uchwyt przy pompie przerobić, odsunąć trochę do tyłu, ale dziś już nie chce mi się.
  13. Zrobiłem, jak napisałem - czujnik pod pin, masa pod piny i prąd bezpośrednio - znalazłem pin, na gdzie reaguje wskazówka, ale leci na maxa. O czym to świadczy? Masa?
  14. Wygląda na to, że nie jest tak jak myślałem - że boczne wtyczki są od wskaźników poziomu paliwa i temperatury cieczy, a środkowa duża wtyczka od reszty kontrolek. Odpiałem duża wtyczkę i: - na jednym pinie pokazuje ciągłość z przewodem od czujnika - na 3 pinach pokazuje ciągłość z miejscem gdzie są podpięte 3 masy, co to je czyściłem - po przekręceniu kluczyka napięcie pokazuje na jednym pinie ponad 12V - po przekręceniu kluczyka pokazuje na jednym pinie napięcie ciut ponad 2V - na reszcie pinów pokazuje jakieś śladowe napięcie, albo 0 No i co z tym teraz zrobić? Jakis magiczny sposób na ustalenie w którym przewodzie powinien być prąd? Bo jak rozumiem, to skoro jest ciągłość na przewodzie do czujnika, skoro jest ciągłość na przewodzie masowym, to zostaje tylko brak napięcia ze stacyjki? Bezpieczniki jak coś, sprawdzone. Czemu są 3masy do jednego zegara? 1 do wskaźnika temperatury, 1 do wskaźnika poziomu paliwa i 1 do pozostałych kontrolek? Jak wiem w którym pinie jest kabel od czujnika, wiem w których jest masa, to te podpiąć je oddzielnymi kablami do zegara i potem po kolei na pozostałe piny dawać na krótko napięcie i patrzeć kiedy wskazówka dygnie?
  15. No wiadomo, że jeden rok nic nie znaczy. Ale po tym sezonie myślę, że przybędzie gospodarstw ekologicznych.
  16. Gryka była posiana normalnie, ale nic tam więcej nie robiłem z nią i była miejscami fajna, a miejscami nie było nic. Szkoda na to było kombajn brać, to poszła talerzowka, wapno, talerzowka, gryka odbiła (a sądząc po ilości to bym mógł pomyśleć, że to co z wiosny nie podchodziło wylazło), znowu talerzowka, znowu gryka odbiła (ale już malutko), orka, znowu gryka odbiła (pojedyncze, ale wylazły), uprawa, siew. W plonie głównym, to tak jak pisałem była miejscami ładna, miejscami ujowa. To co odbiło to kilka cm miało, tak że cała ziemia zakryta. A te kolejne dwa razy, to bardziej jako ciekawostka niż coś co tam cokolwiek dało. Po zbożu to naprawdę bez szału. Były tylko miejsca, gdzie co roku jest tam ładne zboże, że była ładna. Ale większość byle jaka. Nie chce już spamować zdjęciami. Ale generalnie spróbowałem (bo nie siałem zimowej) i po zbożu nie będę więcej próbował. Zniechęca do inwestowania
  17. U mnie na działce ze słabym pH miałem posiane po gryce skoszonej dwa razy talerzowka (plon główny i potem to co podchodziło - to dopiero był poplon 😅) i po zbożu. To po gryce była bardzo przyzwoita. Może nie po 10t jak tu ludzie zbierają, ale objętościowo podobnie/ciut lepiej od pszenżyta, które ponad 7t sypało srednio. Za to po zbożu tragedia. Tylko miejscami ładna, ale średnia z tej części po zbożu taka, że przemilcze.
  18. Tak to jest ze starymi gratami - póki to jest wszystko nominał nie tykane, to chodzi i chodzi. Jak się już coś ruszy, to ciężko to zrobić na fabrykę. Z początku podchodziłem, że jak coś robię, to od razu wszystko w koło żeby mieć porobione. Ale widzę, że jak coś nie nosi ewidentnych śladów zużycia, to lepiej nie tykać.
  19. @Chota i 40lat nie ruszana kierownica lekko schodzi? Nie było pytania.. Bez odpinania kabli to max, co dało się uzyskac, ale i tak niezle
  20. Mam w instrukcji czy tam w katalogu części schemat, ale jakośc kopii tragiczna, że nic nie idzie dojsc. Ale w teorii jak zidentyfikuje wtyczkę (przewody) to: - sprawdzić czy w jednym z nich po przekręceniu kluczyka jest prąd - sprawdzić, czy w kolejnym jest masa (tzn czy przewód jest cały i czy jest gdzieś przykręcony - w uproszczeniu) - sprawdzić czy 3 przewód ma ciągłość do czujnika Wina leży najpewniej po prostu w jednym z tych 3orzewodow, tak?
  21. Tam na zdjęciu za tą duża okrągła wtyczka jest jeszcze jedna, ale nie pamiętam ile kabli dochodzi do niej. Ciekawe czy to jest tam tak ułożone, że dwie wtyczki po bokach odpowiadają za czujnik poziomu paliwa i czujnik temperatury, a duża wtyczka za całą resztę kontrolek. Ale wtedy czemu cześć działa, a część nie. Poświęcę chwilę dziś, ale sukcesów sobie nie wróżę. Najchętniej, to bym pogadał że znajomym, żeby mi zrobił tam całą instalację od podstaw, wy***ał wszystkie kable, bezpieczniki, przekaźniki, włączniki na bok deski do oddzielnej skrzynki, a do deski, żeby szły tylko przewody do zegarów i stacyjki. Czy ja wiem. To oczywiście nie ta liga, ale dramatu chyba nie ma VID_20230406_144347660.mp4
  22. Powiem Ci, że mnie to ch*j strzela od samego patrzenia na to. Jak można było napchać tak ciasno wszystkiego i nie dać dobrego dojścia. Nawet ciężko podpatrzeć coś. Kable od wskaźników uda oczywiście w grubą wiązkę, która idzie ch*j wie gdzie.
  23. Na zegarze pali się tylko kontrolka od ładowania (gaśnie tak jak trzeba) i kontrolka od długich świateł (jak je zapale oczywiście). Reszta zdechła. Kierunki działały (tzn same światła działają, tylko kontrolka nie mruga), kontrolka zaniku ciśnienia działała, paliwo działało (źle, bo cały czas max - jak zdejmowalem zbiornik to kable gdzieś ruszyłem), temperatura też działała prawidłowo. Paliwo olałem, na kierunki nie zwróciłem uwagi (rzadko na asfalt wyjeżdżam). Poziom paliwa i temperatura padły chyba w tym samym czasie. Znalezlem jedna masę pod deską, odkręciłem, poczyscilem, przekręciłem - bez rezultatu. Chciałem wyjąć zegar, żeby mieć bardziej na wierzchu wszystko, to nie chu chu, bo do jednej śruby nienkoge dojść, a jedna poomykana. Od czego zacząć, co i jak robić?
  24. Przez ten czas, co go mam, nigdy nie miał problemów jakichkolwiek z temperaturą. Pompa wody była chyba rok temu nowa zakładana, pasek nowy, płynu nie wyrzuca, nie ubywa. Dziś wyjeżdżam po robocie, to jakbym zaczął grzebać w instalacji, to bym nie potalerzowal. Po weekendzie będziemy szukac. Następna robota dla niego to po 10 września.
  25. Może nie aż tak, ale troszkę łagodzi to faktycznie sytuację 😁
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v