Panowie, chyba troszkę nie tak odbieracie to co pisze. Albo może inaczej - może ja piszę trochę nie tak, jak do tego podchodzę.
Jak pisałem gdzieś tam wcześniej - u mnie siew wcześniejszy lepiej zawsze wypada niż opozniony. W miarę możliwości staram się siać do końca września. Najpóźniej siałem coś po 20 października, parę razy koło 10 października.
To że piszę, że u mnie bagno, to nie ma zasadzie, że siedzę w ciągniku z podpiętym pługiem i łkam nad kierownicą, że nie mogę wjechać w pole. Olaboga, płacz i zgrzytanie zębami. Bardziej jako, nie wiem, ciekawostka? Zwłaszcza jak widzę jak wrzucają zdjęcia z suchutka ziemia, czy gdzieś na forum widziałem zdjęcia z kłębami kurzu. Jeden zakątek kraju i sucho, jak pisza, że nie można wbić pługa, a.w drugim miejscu bagno, że nie można wjechać
Ale ok, może faktycznie za dużo o tym piszę, także daje sobie na wstrzymanie 👍
A posieje się, jak będą warunki. Będą w weekend? To ogarnę w weekend (bo w tym roku cały uj ozimin). Będa za 2tyg, to będzie posiane za 2tyg.