Narazie to od zakupu tylko lemiesze i jedna pierś do niego kupowałem, no i dluta, to po prostu odkręciłem stare i w Grene z półki dobraliśmy nowe i tyle. Ale jakby chciał go zostawiać dla siebie na dłużej, to 2-3te korpusy do wymiany, 3plozy niedługo i odkładnie 2-3. Jak patrzę po cenach, to najgorzej te właśnie korpusy, no i oczywiście.odkladnie.
Silnik to najmniejszy problem, zestawy naprawcze to te parę lat temu, to był tysiąc zł za Ori + robocizna. Musiałbyś wrzucić foto jakieś jak to się wszystko kupy trzyma. Jak sytuacja że skrzynią, jak opony, jak wspomaganie, jak maska, bo często jest mocno zniszczona w tych modelach, w jakim stanie przedni most - te rzeczy mogą baaaardzo wpłynąć na cenę. Opony to 3-4tys, wspomaganie jak nie działa, co przy serwie po tylu latach też nie jest niczym nadzwyczajnym, to orbitrol z 2.5k, maska ori gdzieś widziałem to okolice też 2.5k, skrzynia w zależności co do zrobienia - u siebie 2razy robiłem, bo za pierwszym razem chyba coś zostało przez mechanika spierdolone (wszystkie walki nowe, nowe prawie wszystkie tryby, a po złożeniu zaczął się zakleszczac na synchronizatorze + jak pochodził dłużej w polu, to był problem ze zmianą biegów) to na jedną naprawę koło 3k za części się zakręciło, za drugą nie pamiętam, ale też podobnie, bo co prawda wałków nie wymienialiśmy, ale też profilaktycznie wszystkie łożyska, pierścienie, uszczelniacze, chyba 4kola, kompletny synchronizator. Po robocie mieliśmy z mechanikiem podejrzenie, że część gratów poprzednio mogła przyjść od 7211, a tu jednak niby to samo, ale są różnice.
No ale nasz, to robił jako główny ciągnik na 30ha przez większość swojego życia i był dość mocno zajeżdżony, no ale że ojciec go nowego kupił i jest prawie 40lat w rodzinie, to ma raczej dożywocie. No przynajmniej dopóki ja będę gospodarzył, to go nie sprzedam.
Na teraz ma zrobiona skrzynie (jak pisałem 2razy 🤦), silnik (zestawy naprawcze, nowe głowice, dół silnika mechanik ocenił na bdb i żeby go nie zaczepiać), nowe wszystkie opony, przejrzany tyl (nowe uszczelniacze na tłoku podnośnika, nowe podkładki gdzieś w tylnim moście, już nie pamiętam, gdzie, no ale to detale - reszta była w bdb stanie), nowa pompa hydrauliczna (normalna cena, jak do 60), tarcze sprzęgłowe teraz wymieniliśmy, stare jeszcze nie były tragiczne, ale to też nie były olbrzymie pieniądze, to jak już mieliśmy rozebrane wszystko, to przy okazji i to poszło.
Do zrobienia jest wspomaganie, maska, przedni most, no i trochę elektrykę poprawić. W tym roku postaram się wspomaganie i przedni most ogarnąć.
Moim zdaniem jeśli skrzynia się jeszcze nie odzywa, opony są ok, wspomaganie działa, maska wygląda względnie, to te 25 to przy tych chorych obecnych cenach może spokojnie cenić. Jak coś nie działa, to odpowiednio mniej. Ale nawet jak coś nie działa jak powinno, ale ogólnie ciągnik wygląda na zadbany, to i tak te 20 to minimum.