Generalnie jestem mega tolerancyjny. Naprawdę nic mi nie przeszkadza niczyja orientacja, kolor skóry, wyznanie itd, dopóki ktoś nie krzywdzi drugiej osoby. Kiedyś córka przyprowadzi dziewczynę zamiast chłopaka? No i dobrze, byleby były szczęśliwe w życiu. No i tu pojawia się to "ale". Te wpychanie na siłę wszędzie w filmach gejów, czarnych, kobiet itd jest mega denerwujące. Ostatnio był jakiś artykuł o komiksie o synie Supermena, który oczywiście jest gejem. Na jakichś trailerowych rysunkach jest co? A no jak się całuje ze swoim chłopakiem. Inny serial - jakiś motyw służb specjalnych - szef policji - kobieta, szef antyterrorystów - kobieta, osoba idą a pierwsza z tarczą - no oczywiście kobieta. Aż dziwne, że żadna nie była czarnoskóra. Itd itp.