Z tego co czytałem to już się zaczęły L4.
Czy chodzi o za małe zarobki? Bardziej o niedotrzymanie zawartych porozumień. Związki miały negocjować jedno, a wyszło drugie. Np dodatek dla dziadków, o którym nikt nie wspominał, a który w zamyśle ma zatrzymać najbardziej doświadczonych ludzi, a w praktyce będzie skutkował zabetonowaniem stanowisk, kwestie związane z emeryturami itd.
Szwagier poszedł teraz do policji, to nawet nie wiem ile dokladnie zarabia, coś koło 3.5 na rękę chyba. Najlepsze jak wyglądało szkolenie - po przyjęciu do służby 4miesiace tułał się po komisariacie - taka zapchaj dziura bez uprawnień do czegokolwiek, a potem dwa miesiące kursu i teraz rzucają ich po całym kraju do zabezpieczenia prostestow itd. Mówił, że jak się dowiedzieli, że mają być miesiąc ciągiem zakoszarowani, to część od razu kwity rzuciła. Inni po pierwszy miesiącu, jak poszli na kilka dni przepustki, to też już nie wrócili. 😅
Co do innych mundurowek, ale zarobki porównywalne z policją, to ja mam po 7latach, gołej pensji - po odliczeniu ubezpieczeń i dobrowolnej składki(200zl) - niecałe 4k na reke. Z pitu po uwzględnieniu wszystkich dodatków otrzymywanych po drodze(13, mundurowki, za dojazdy, za brak lokalu, jakieś nagrody jak się trafia), bez odliczania tych ubezpieczeń itd, wychodzi, że zarabiam delikatnie ponad 5k na rękę. Czy to dużo, czy mało, to juz niech każdy sobie odpowie.
No i znowu zaczęło się odchodzenie do wojska. Bardzo dużo osób ucieka z mundurowek podległych pod MSW do MONu. Swego czasu, kilka lat temu bym na to boom, potem się uspokoiło, a teraz znowu fala odejść i to ludzi, którzy niekiedy mają po paręnaście lat stażu.