Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7858
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. W sumie racja z czarnym/niebieskim. Musze więcej myśleć, zanim coś napiszę 🤷 myślę, że ochronny raczej niepodlaczony, bo akurat dwuzylowy był pod ręką, jak trzeba było polatać stary kabel. Przekonamy się. Jak nie odpisze do pół godziny, to dzwońcie na pogotowie. Założyłem tak o. Po włączeniu probowka pokazuje prąd na zaznaczonych zaciskach (w gniazdku mam brązowy/niebieski na odwrót niż wychodzi we wtyczce) cala betoniarkę przeleciałem probówka - nigdzie nie widać nic.
  2. Jutro mają podstawić przyczepy. Przy słabej gęstości i sporej wilgotności (57-63/16 -nie mogę sobie poradzić z dosuszeniem) 800netto. Dwie przyczepy opierdole, to co zostanie płytko rozsypie i na wiosnę jedną sprzedam.
  3. W ten sposób to powinno być podłączone? Czarny musi się zgadzac z prądem w gniazdku? Bo wziąłem jakiś gotowy przewód i jest na odwrót i nie wiem em czy przekładać we wtyczce Bo tu lepione było. Na wtyczkę szly żyły podpięte pod kostkę. Kabel podpięty pod obudowę nie był podpięty do wtyczki
  4. Czyli może zostać tak jak jest podłączone w puszcze, tylko zamienic żółtozielony z niebieskim, czy nie może tak być? Dzwoniłem do elektryka, bo mi w sumie to na środę na kilka godzin potrzebne, ale sie nie odezwał.
  5. Najlepsze, że ten silnik w takim podłączeniu chodził, no że 30 lat.. Zawiozlbym do elektryka jednego, albo drugiego, ale po tych ostatnich przygodach, trochę się boje 🤦
  6. Więc wygląda to tak. Kolory się zlewają, ale chyba niebieski idzie do obudowy, czarny idzie na lewy dół i zolto-zielony idzie na prawą gore. Czyli jak rozumiem powinno być odwrotnie? Tzn żółtozielony z niebieskim. W ogóle widzę by się zdalo te wszystkie przewody wymienić. Nikogo nie zamierzam wysyłać nigdzie, tym bardziej, że sam przy niej stoję
  7. Pytanie. Mam silnik jednofazowy, który chodzi przy betoniarce. Kawałek był dojebanu i chciałem go wymienić. Niestety nie zrobiłem sobie zdjęcia jak rozciąłem kable i mam problem, bo mam brązowy, niebieski i żółto-zielony przewód. Jak dobrze pamiętam, to podłączony był brązowy i żółto-zielony, a niebieski był niepodlaczony (z silnika wychodził 3zylowy i potem za łączeniem część kabla z wtyczką była dwuzylowa). Ale głowy sobie uciąć nie dam. Teraz chciałem podłączyć nowy kabel od tego miejsca, no i jest 3zylowy i nie wiem teraz - jeśli podłącze brązowy z brązowym, żółto+zielony z żółto-zielonym i niebieski z niebieskim, a się okaże, że jednak dobrze mi się kojarzy, że niebieski był wolny, (tzn jeśli jak dobrze kminie N zamienię z PE) to uj może trafić silnik?
  8. Aż zmierzyłem na geoportalu. Na te dalsze pole mogę dojechać z dwóch stron wioski. Najkrosza droga to niecałe 800m do początku pola i ok 1.5km do najdalszego punktu na polu. A jadąc troszkę naokoło, ale wtedy asfalt tylko przecinam w jednym miejscu, to wychodzi 1km do najbliższego punktu i 1.7-1.8 km do najdalszego
  9. Nie no ja się przyzwyczaiłem że mam blisko. Jakbym miał jeździć na pole po 7km, to bym sobie odpuścił te gospodarzenie i puścił to w dzierżawę. 15ha mam w jednym kawałku koło domu, a 15ha w drugim kawałku, właśnie tak koło kilometra (1.5chyba nie ma) od domu. Tzn licząc z podwórka do jakiegoś najdalszego punktu na polu. A na kiedy, mniej więcej, planujesz zakończenie produkcji? U mnie mieli już zboże odbierać, ale do mnie tylko ciągnikiem wjedzie, a że sami mają pola, to muszę czekać, aż nie będą robić u siebie. Ale liczę, że gdzieś do listopada kasa będzie na koncie
  10. Robił ktoś może na takiej samej ziemi 4z turbo i 6bez? A najlepiej 4bez turbo, 4z turbo i 6bez turbo?
  11. Ale to już robisz pod kogoś, czy robisz bo robisz i jak skończysz będziesz wystawiał?
  12. Tak narazie chciałem właśnie tylko jakaś do rozładunku. Ale nie wiem jakiej średnicy żeby to miało jakaś wydajność, ale z drugiej strony zenym mógł to sam przestawić. Przy otwartych bramach, to trzeba liczyć pewnie że 3m od wjazdu żeby mieć miejsce, do tego niech te 5m wgłąb garażu, no i pod kątem. To tak czy siak te 8m wychodzi że musiałaby mieć. A takiej długości nie wiem czy w ogóle jest szansa żeby samemu to przestawić.
  13. Jeszcze nie mam zmijki generalnie pomieszczenia mam o wymiarach gdzieś 5.5 x 3.10 i do tej pory to tak 3przyczepy tam sypałem. Jedno pole mam koło domu, to na luzie nawet szuflujac bez spiny się wyrabiam. Drugie pole mam niecały kilometr od domu i tu już tak czasem na styk. Taka wywrotka by mnie uratowała, bo do dwóch pomieszczeń bym tylko cofnął i wysypał kilka razy, a na wierzch tylko ręcznie (o ile zmijki bym nie kupił) W ogóle ile czasu taka d47 żmijka idzie rozładować?
  14. Wszystko zależy jaką masz te glebę. U mnie miejscami to po orce ciagalem kultywator z packerem i ciężkimi bronami z tyłu i takim zestawem nawet po kilku przejazdach nie ma rewelacji(jednego roku brony podmienione na cambele), zdecydowanie przydałby się ciężki wał. W innych miejscach za to po jednym przejeździe mogę siać. Obszarnik, co obok pole dzierżawi, to w tamtym roku po orce jeździl ciężkimi cambelami a potem siew z biernym agregatem, za to w tym roku prosto po orce wpadł ciężkimi bronami i też po nich bezposrednio zwykłym biernym zestawem siał.
  15. A miałeś nic nie robić? Zobaczę jak sprzedam pszenżyto, bo od tego zależy jakim budżetem będę dokładnie dysponował. Narazie opcje są dwie - albo droższa jednoosiowka i tylko to, albo tańsza jednoosiowka i żmijka. Zobaczę jak to wyjdzie. Ale tak czy siak przyczepę muszę kupić, bo się w kilka sezonów zapierdole ręcznie wszystko zwalać. Nieeeeee, no mi potrzebna taka nieduża, na jeden zbiornik od rekorda, żeby tylko zjechać z pola, wjechać w garaż i wysypać. Także najlepiej nie za długa, nie za wysoka. Dwuosiowke mam d47 i d46, ale to przejebana robota - zjedz z pola, przeczep na przód, wepchaj, jak chcesz wysypać to jeszcze przeczep na tył znowu. A taka jednoosiowka to tylko by wpadł i wysypał. A potem z tych dwuosiowek to już tylko na wierzch narzucic i po sprawie.
  16. Jak już temat przyczep znowu, to się przypomne, że jakby ktoś miał na sprzedaż nieduża jednoosiowke, to po jesiennej akcji polowej chętnie coś zakupie
  17. Kosmiczne ceny jak za kupkę blachy
  18. U nas pokazywali cały tydzień pogody, liczyłem że przez weekend mi podeschnie orka i jutro ruszę, a tu jeszcze tylko do środy ma nie padac, a potem 3dni deszczu, 3dni pogody, 3dni deszczu itd. Chyba tylko zepne d*pę i koło domu posieje, a drugi kawalek w jakieś kolejne okienko. Tylko jeszcze muszę zaprawiarke do zboza uruchomić 🤦
  19. Taaaa. Ja w domu nie mam tv, tylko internety, Netflix, HBO, to jestem odcięty od takich programow
  20. Kufa, w gości jesteśmy i jakiś program o rolnikach oglądamy, a tam scena jak w prasie pierdolnął im jakiś wąż od hydrauliki. No i co w takiej sytuacji robi każdy polski rolnik? No jaha, że dzwoni do dealera po nowego John deere'a 🤦
  21. Nie wiedziałem, że taki z Ciebie polonista. Ale niech będzie, że wierzę że pytasz bo nie wiesz, a nie przez wrodzona czepliwosc.
  22. U nas 7011 ma gdzieś koło 15k mth. Nie wiadomo ile, bo w latach 90 licznik stanął na ponad 7tys. Od paru lat już prawie nic nie robi, ale że ojciec kupił go nowego, to raczej go nie sprzedam. U nas z napraw to na przełomie 80/90lat ojciec robił silnik, bo jak stwierdził "słabo coś palił", ale nie wiem co było dokładnie robione. Skrzynia wolała o remont od kiedy pamiętam. 2013-14 robiony silnik - kupiłem zestawy naprawcze, to je założyliśmy nowe, ale mechanik mówił, że jego zdaniem same pierścienie by wystarczyły. Dół silnika nie ruszany. Głowice kupiłem nowe, po tym jak zapomniałem spuścić kiedyś wode..od tego czasu wszystko mam na pkynie. Skrzynia - wymienione chyba 3czy4 tryby, dwa wałki, wszystkie łożyska, jeden pierścień na synchronizatorze. Po jakimś roku - dwóch zaczął się zakleszczac na 4-5 i jak pochodził dłużej w polu, to ciężko było zmienić bieg - jakby nie wysprzeglal. W tym roku znowu rozebraliśmy skrzynie. Zakleszczal się na synchronizatorze - zewnętrzny pierścień szedł za daleko (pomimo uprzedniej regulacji na widełkach) i kamienie wychodziły na zewnątrz i nie mógł się zejść do kupy. Wymieniony cały na nowy, do tego na 4 kołach były uszczerbione zeby - też wymieniliśmy na nowe. Do tego wszystkie łożyska itd. Zdjęliśmy sprzęgło - niby ok, ale kupiliśmy obie tarcze nowe. Za sprzęgłem, jest łożysko takie małe, to było zatarte. Nie wiem czy przez to nie wchodziły biegi. Do tego zmieniona pompa hydrauliczna. W plecaku przy poprzednim remoncie uszczelnie na tłoku tylko znienione. Cały tył ok, tylko mechanik poprzednio jakieś podkładki wymienil. Opony zmieniłem po poprzednim remoncie. Na tyle są co najmniej 3, poprzednie były już całkowicie slicki i koło garażu leżała jeszcze jedna para zdartych. Tak czy siak kolejna kupka pieniędzy włożona w ciągnik, który mało co robi, ale jak pisałem - nówka ojcowa, to będzie ze mną aż do końca 😅 zostało zrobić przód i wspomaganie. Ale niech trochę pochodzi, zobaczę czy nic się niepokojącego nie dzieje z nim i wtedy.
  23. Kurcze nie wiem jak u Was, ale u nas na Warmii to doj**alo deszczem, doj**alo wiatrem, drzewa połamało i powiem Ci że ziemia nie jest wygrzana. W gości pojechaliśmy w okolice Działdowa, to tutaj w uj bardziej sucho, w uj ciepłej, w uj więcej obsiane. U mnie zorane, po weekendzie, jak da rade wjechać, to będę chciał uprawić pod siew. Ale jak jechaliśmy dziś na południe od nas, tym więcej widzę obsianych pol. Do wysokości Olsztyna pojyncze pola obsiane, a dalej to pojedyncze nie obsiane.
  24. Wiozłem złom dziś i po drodze przed samo auto spadła gałąź. Odruchowo odbiłem i dopiero jak odbijałem spowrotem, to przypomniałem sobie o przyczepce. Już oczyma wyobraźni widziałem filmik z tym typem, co BMW na lawecie ciagnal 😱 dobrze, że ani dużo nie było na przyczepce, ani mocno szybko nie jechałem, ale obsrany byłem. Tak czy siak z dzisiejszym kursem gdzieś 8t pękło
  25. Próba napewno z innego miejsca, bo poprzednio było, jak pisałem - w 1.5 pomieszczenia. Jak sprzedawałem owies, to wszystko się wymieszało i jest rozsypane na 3 pomieszczenia, do tego wszystko raz przeszuflowane. Co do grubości warstwy zboża, to myślę, że jakby równo rozsypac to poniżej metra -z 80cm gdzieś. Posadzka nie wiem jaka ma grubość - nad ziemię przy wjeździe jest koło 20cm napewno, do tego pod zboże położona folia. Pomieszczenia otwierałem jak była pogoda. Właśnie do wiosny nie chce tego trzymać. Chciałem teraz opierniczyc dwie przyczepy i jedna na wiosnę. Na skupie powiedzieli, że bez problemu wezmą, ale ze względu na gęstość obetną z ceny. Ile - nie wiadomo, zależy co powie szef. Minimum gestoac mają niby 68, cena 800netto. Kuźwa, wszystko co do tej pory sprzedawLem pszenżyto, to zawsze miało wilgotność <14 i gęstość >70.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v