Jak Cię nie pili z kasa, to czemu by nie.
Ja tam jestem zdania, tak jak wczensiej pisałem, że mocy nigdy za wiele. Ale też chyba nie ma co szaleć. Nawet takim 956 to ile będziesz walczył z tymi 4.5ha? Koło domu mam prawie 4.5 ha (dwa prostokąty po 200-300m - kazdy na jedną bruzdę i mały kawałek musze w jedną stronę orać), ziemia różna - ale z przewagą ciężkiej. No to w tym roku casem na 3skiby orałem to 1h30min /ha. No to rano wychodzisz, przeglądasz sprzęt, zaczepiasz, jedziesz orać, zjeżdżasz sobie na obiad, po obiedzie kończysz, zjeżdżasz, rozpinasz, zakładasz rozsiewacz nawozów, rozsiewasz pod korzeń, zjeżdżasz, rozpinasz, zaczepiasz agregat. Rano wstajesz, przeglądasz sprzęt, do południa masz uprawione, zjeżdżasz, zaczepiasz siewnik i do wieczora masz posiane. Dwa dni roboty na luzie. Przy założeniu oczywiście, że blisko i nic się nie zepsuje. A jak lekka ziemia, że prosto w orkę siejesz z agregatem, to już w ogóle.