Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Żeby mieć przyczepę wyremontowana? To jak u siebie mam dwie bez kwita, to nie mogę im zrobić remontu? Mam jeździć az będą się na złom nadawać tylko? Bardziej jak to wrzucałem chodziło mi o to, że cena chyba taka, delikatnie mówiąc, dość wygórowana jak za d47, nawet jakby i kwita miała.
  2. A tak poważnie, to szanowanie sprzętu swoją drogą, ale przede wszystkim szanować trzeba swoje zdrowie. Masz wygodniejszy, cichszy, bardziej ergonomiczny ciągnik, ale świadomie robisz gorszym. Gdzie tu sens, gdzie tu logika? Ciągnik to narzędzie pracy, maszyna - on tu jest dla Ciebie, nie Ty dla niego. Nie mówię żeby nie szanować, że tylko wsiąść i aby do przodu, ale bez przesady - nawóz gdzieś wleci w szczelinę 20-30letniego ciągnika - Olaboga!!! Po robocie myjka, a jak nie masz to zwykły wąż z wodą i po sprawie.
  3. 🫣 Mocy nigdy za wiele 😅
  4. daron64

    Stihl ms210

    Też mam 261, bez elektroniki. Porównania za dużego nie mam - stara 280 z 2002r tylko. Kupiłem ją, bo w 280 był problem z gaśnięciem - jak puściło się gaz, to po zejściu z obrotów gasła. Do tego jeden z elementów obudowy był połamany. W serwisie wycenili mi na chyba 900 bez robocizny. To kupiłem 261. Napewno jest lżejsza, na papierze mocniejsza, ale nie czuć tego kompletnie. 280 cięła co rok drzewo do palenia na dwa domy i jedno mieszkanie i w zasadzie do tego gaśnięcia to tylko filtry, świece i amortyzatorki, no i raz na jakiś czas do regulacji. 261 ma chyba 5lat już i tnie dużo dużo mniej - na jeden dom tylko drzewo + jakieś porządki. Kilka razy była na regulacji, odprężnik po pół roku się zejabl, a teraz po odpaleniu kopci z pół minuty. Poza tym nic - filtry tylko. Dawałem koledze do regulacji, to mówił, że wszystko jest cacy, że jest jak nowa 🤷 A 280 oddałem dla brata, to mówił, że zaniósł do innego serwisu i koleś gaźnik myjka ultradźwiękowa przypierniczyl (ja też na to oddawałem) i mówił, że chodzi jak zła. Porównanie mam jeszcze do 181, ale to zabawka przy 261. Ale do cięcia desek, gałęzi itd super. Chyba 2albo3 lata ja mam, tyle ze ona to mało robiła - nie wiem ile mogła wypalic - ze 20-30litrow może ciut więcej. To filtry tylko i ostatnio zaczęła słabo palić - musiałem się przy pierwszym odpaleniu naszarpac (potem lekko). Dałem obie do tego znajomego na przegląd, to poczyscil, poregulowal - zimna po 2-4szarpnieciach się odzywa i potem właściwe odpalenie od pierwszego szarpnięcia.
  5. daron64

    Claas

    No kto by się spodziewal
  6. Poważnie? Dajesz powiedzmy 120kg N na jeden strzał w lutym i to wszystko?
  7. 17 lat, no no jeden z lepszych wyników jakie tu widziałem
  8. A właśnie apropos - przy wcześniejszym podaniu N1, N2 rozbijacie na N2 i N3, czy N2 kończycie?
  9. Przy starych gratach zadowolenie raczej jest bezpośrednią pochodna stanu, w jakim się ten zlomek kupiło
  10. Znajomy podpisał z firmą umowę na parę ha i pokazywał mi ją, to były tam zapisy typu - w jednym artykule napisane, że w razie niespłacania zobowiązań, instalacja stanowi niejako zabezpieczenie ewentualnych roszczeń dla podmiotów, wobec których te zobowiązania występują. A zaraz kolejny artykuł, że sąsiad jako właściciel gruntu zrzeka się prawa do tego.
  11. Patrzę za jarym do kupienia gdzieś w okolicy, to właśnie vermont ktoś wystawił za 1400, czyszczony
  12. One chyba wszystkie takie same. Ta to eberhard czy jakos tak. Germany made in p.r.c. 😅 No fakt - jak coś złapie, to jest pierdolnięcie po rękach. Tutaj jak zalozylem największe wiertło to w glinie może z 5cm podrapała i nie hu hu.
  13. Przyszła suka. Nie wiedziałem czego się spodziewać. Narazie tylko odpaliłem i na próbę poszedłem zobaczyć co to robi. No i takie se wrażenia. Niezależnie jakim wiertłem - byle kamyczek i powiercone. Cięższa ziemia, to większym wiertłem nic nie idzie. Trzeba mega mocno trzymać. Zobaczymy jak to się będzie sprawować jak już będę chciał coś poważniej powiercic. Wygląda, że takie rzeczy to się nadają na lekkie ziemię bez kamieni. No ale mówie - to takie na szybko wrażenie po pierwszym odpaleniu. No i jakie za***iste spawy - chyba będę bardziej wyrozumiały wobec własnego lepienia 😅
  14. Mały update, choć mało ważny. Kupiłem honownice i trochę przejechałem 3 najgorzej wyglądające tuleje. W międzyczasie rozwaliłem sobie kolano, także robota stoi, bo nie idzie klęknąć, a nawet jak kucne, to boli. Tyle czasu w wolnych chwilach jeszcze czyscilem wszystko dokładniej. Takie pytania: - czy przelecieć honownica wszystkie, czy jak widać na nich delikatne ślady honowania jeszcze, to nie zaczepiac? Te, które przejechałem, to jedna była z rysa, a druga z rdzawym nalotem. Na zdjęciu kiepsko widać, to nie wrzucam - wyszło mi tak jakby troszkę zbyt mały kąt przecięcia linii w porównaniu to tego, co widziałem na necie i nie widać tak dobrze przecinania tych linii - moment dokręcenia dla silnika d358, to 140Nm w 3krokach dla głowicy i 25Nm + 120° dla korbowodów? - czy wymieniać śruby od głowicy i od korbowodów? Bo na internecie różnie pisali
  15. Nie za delikatna ta "poprzeczka"? Rzucisz linkiem do siłowników?
  16. No kto by się mogł spodziewać, że może być tam mokro 🤔 A co, tak słaba wydajność? Tak zawodny? U mnie wszystko idzie na opierniczenie
  17. Nie no jary to unas się zawsze siało po połowie kwietnia, w zależności od pogody, nawet bliżej maja. Tylko dawno temu i nawet nie pamiętam jak on tam wychodził. A owies to raczej zawsze tak koło połowy marca sialem, jak pogoda pozwalała. No i teraz bardziej by mi wlasnie pasowało posiać coś później, żeby ta woda pozchodzila i może ciągnik bym zdążył ogarnąć.
  18. Pytany, a tak w ogóle to siejecie jary? Miałem siać owies, ale raz że wszyscy teraz na potęgę sieja, bo była cena, a dwa że pasowałoby mi później w pole wyjechac - stoi woda i ciągnik mam rozebrany. Zasobności średnie/wysokie, pH koło 6, pszenzyto ozime dawało tam 6 do ponad 7t/ha. Teraz jest tam jeszcze nie zlikwidowany międzyplon (dość mizerny). Boje się tylko jak tam z susza będzie, no i jednak nakłady wyższe. Co myślicie?
  19. To bądź tak łaskaw i wskaż, którzy to
  20. Któregoś roku z bizona nie zabrałem kurtki (rzucona na fotel, na którym były resztki gąbki) i myszy tam grasowały przez zimę. O ja cię pier**le, co to był za smród 🤮 Kurtka do utylizacji, gąbka do zdarcia, farba do zeszlifowania i malowanie na nowo - dopiero wtedy przestalo walić.
  21. Z tych tanich, to tylko te dwie marki mi coś mówią 🤷 demon nawet spoko opinie miał, tylko niedużo. I o tym myślałem, znajomy komuś kiedyś robił, tylko na wałek napędzana. Jednak nie wszędzie, gdzie chce jej używać, moge dojechać, dlatego raczej spalinowa bym wolał.
  22. Ale z tych najtanszych są jakieś lepsze i gorsze? NAC czy inny demon? No tak, tylko mi bardziej potrzebna jest teraz na już, potem po kawałku będę robił, że tak powiem - jak mnie najdzie ochota, to wolałbym żeby było pod ręką cały czas
  23. Pany, a kupował ktoś może ostatnimi czasy jaka wiertnice spalinowa? Tak już dłuższy czas się przymierzam (jak że wszystkim), ale wyszło teraz, że na szybko potrzebna. Wiem, że można sobie wynająć, ale wolę swoje, może będzie mobilizacja do ogrodzenia. No i teraz dawać 5czyc6 tysi za jakiegoś stihla, to bez sensu na takie używanie. Oleo mac z wiertłem też ponad 3. Dawać ponad 2k za bezmarkowego chińczyka, to już bym wolał dołożyć do oleo. A najtańsze - w okolicach tysiaka - to wygląda, że jak z każdą chińszczyzna - trafisz dobrze, to będzie za***rdalać, a jak trafisz źle, to przy pierwszym dołku się ro***erdoli. Jak byście radzili do tego podejść? Brać najtańsze i jak padnie to kolejne, czy dokładać do czegoś lepszego?
  24. Parę lat temu tego za 3.5 kupiłem. Bez dziur, taśma ok, rama ok, opony mogłyby być lepsze, odmalowany wcześniej, bo widać było, że wozil po malowaniu wapno. Koleś mówił, że rok wcześniej go odnowił, ale trafił się wiekszy. Ile w tym prawdy? Nie mam pojęcia. Ale co się naogladalem innych, to moje. Najlepszy był koleś, który w miejsca gdzie rama zgniła ponaklejal naklejki odblaskowe, żeby dziury zaslonic 😅 A tym maleństwem, to tak jak piszecie - jak ktoś ma auto czy dwa raz na jakiś czas, to można się bawić, inaczej wk***iajaca robota. Ładując sobie cyklopem i mając od kupy do pola jakieś 200-300m, to tira zajęlo mi dzień. Tzn na spokojnie pojechać po cyklopa, ustawić się, rozwozić, jakieś awarie, jakiś obiad, pomyc wszystko, odstawić cyklopa. Jakby miał wszystko gotowe i np drugi ciągnik z turem do ładowania,bez zbędnych przestojów, to od rana do nocy pewnie by dwa auta rozwiozl. Dla mnie największy minus był taki, że żeby wysiać większą dawkę trzeba było jeździć dwa razy, ale może w sumie lepiej, bo równomierniej rozsiane. U mnie jeszcze, nie wiem czemu, ścinało śruby od dekielka z simmeringiem uszczelniającym wałek hydromotoru. Po kilku zmianach śrub kupiłem drugi silnik hydrauliczny i pomogło o tyle, że na tira bodaj ze dwa razy mi tylko ścięło - za każdym razem jak ruszałem, nie wiem czy za duże ciśnienie oleju, czy co się mogło odwalac 🤷
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v