Chyba zależy jakie są zapisy umowy.
W ogóle co Wam powiem, to Wam powiem - ale nawet jeśli zboże nie sypalo do konca tak, jak by się chciało, nawet jeśli nie wszystko w sezonie się udało - baa nawet jeśli sporo się spierdolilo, to jednak jak siedzisz sobie wieczorem wykąpany, pijesz zimnego specjala i przez otwarte okno słyszysz, jak pada rzęsisty deszcz - a Ty wiesz, że zboże (jakie by ono koniec końców nie było) jest skoszone, zwiezione, rozładowane/przykryte - to jest to jedno z lepszych uczuć związanych z prowadzeniem gospodarki. Dla mnie porównywalne chyba tylko z zapachem siana 😅