Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Może z boku poczytać to i śmieszne.. 🤷 choć w sumie lepiej się śmiać, jak płakać, masz rację 👍😅 Oczywiście jeszcze rosa nie zaszła dobrze, a znajomy już napisał, że jedzie. Pewnie chce mnie opierniczyc z rana, a po południu, do tego obszarnika. W ogóle ciepło, ale pochmurnie i wszystko się tak kisi. Coś czuję, że będę te zboże dmuchawa z kupki na kupkę dmuchał. Od kiedy ta gospodarka się zajmuje, to nie pamiętam żeby był jakiś sezon żeby na spokojnie, powoli sobie skosić Wianka chyba nie będzie - pszenica jara taka niekoniecznie, ale zobaczymy jak wjedzie.
  2. Wszystko jak kalejdoskopie się zmienia - znajomy (ten od lexiona) zadzwonił o 8, z pytaniem "to o której kosimy"..także jakaś szansa jest
  3. Jak nie ma kombajnu, to wiadomo jaka - deszcz 🤷 od jutra od wieczora, do poniedziałku do przedpołudnia może padać, potem dwa dni pogody, dwa dni deszczu, dwa dni pogody itd. W ogóle jak coś spierdole, czegoś nie dopilnuje itd - trudno, człowiek się uczy cały czas. Coś się zepsuje - trudno, starocie, to ma prawo. Zepsulo się, to się naprawi. Ale takie jak z tym kombajnem sytuacje, to mnie rozbijają trochę. Znajomy (ten pierwszy, którym byłem umówiony z początku) kończy dzis u siebie i po niedzieli ma przyjechać do mnie i wtedy jak będzie pogoda, to kosimy. Obdzwonilem jeszcze parę osób dziś, to nic z tego.
  4. Kurcze to tak też nie jest czarno białe. Na początku tygodnia się ugadalismy, że środa/czwartek skosi u siebie i w piątek zjedzie do mnie i w zależności jak grafiki nasze - piątek/sobota kosimy. W czasie koszenia wyszło, że to co zaplanował na środę/czwartek, to jeszcze dziś kosi. Niby jakieś awarie, niby legi. Z jednej strony nie mam powodów, żeby mu nie wierzyć, ale z drugiej strony też mogl dać znać wcześniej, jak widział, że się nie wyrabia. Ale to to wszystko ch*j - ten drugi znajomy, co wczoraj mi powiedział, że w niedzielę przyjedzie, to dziś po południu zadzwonil, że nie przyjedzie, bo gdzieś u obszarnika kosi 😐I taka o to robota. Już nie wiem czy to bardziej się z tego smiac, czy jednak plakac. Dlatego zazdraszczam wszystkim, którzy piszą że tak łatwo u nich o usługę. Nie, no ja z płatnosciami nie mam problemów. Ale tak to u mnie wygląda - mali mają małe kombajny i większość nie jeździ nawet na usługi, a wieksi zamiast jechać na te kilka hektarów do małorolnego, wola u dużych dorabiac. Coś czuję, że w przyszłym roku zęby w tynk, ale jakikolwiek kombajn będę kupował z powrotem.
  5. A co się z nim w ogóle stało? U siebie czekałem na kombajn - znajomy obiecał, że mi wykosi. Na początku tygodnia ugadalismy się, że piątek/sobota. Koniec końców wczoraj wieczorem się dowiedzialem, że zostałem bez kombajnu. Dzwoniłem do paru osób, które wiem, że kosza zarobkowo, ale oczywiście nikt z dnia na dzień nie przyjedzie. Wszyscy dopiero w przyszłym tygodniu, a ma padać Ostatecznie jeden znajomy się zgodził na niedzielę. Ma wpasc lexionem, ale czy wypali 🤷
  6. Nie mam. Tzn sąsiad mnie ratuje, ale czy na busa by się go wrzuciło, to nie wiem tak szczerze. Tzn wszystko się da, tylko nie wiem, jak sąsiad czy by mu się chciało bawic
  7. Barczewo to jeszcze kawałek mam U mnie jest tylko taki problem, że ciężko o te usługi. Większość ma małe kombajny dla siebie. Ci co mają duże, to za im swoje opiernicza, to już bywa późno, a jak juz szukają usług, to wola u większych obszarnikow do pomocy iść. Nie ma nikogo takiego typowo usługowca. Zresztą dużo pisania.
  8. Ta. Tzn powiat, nie sama miejscowość
  9. One chyba nie miały kółek - plastikowe nakładki są niby do tego. Jak chcesz, to mam nie tak wypucowany. Z minusów - bez grabek (zostawiam sobie), jedna redliczka, czy raczej jej mocowanie jest podgięte - do wymiany, albo rozciąć i pospawać równo, w klapie dwie małe dziurki - nie przeżarte, tylko wybite - nie wiem co poprzedni właściciel zrobił. Aha i chyba są tylko dwa, albo trzy spulchniacze. Skrzynia - jak widać na zdjęciu - minimalne slady. Znaczniki są. Tak to wszystko sprawne, na wiosnę jeszcze siał. To, że jest taki blady, to nie wyblakła farba, tylko taki osad - nie idzie tego domyc zwykłą myjką, trzebaby było pewnie jaka delikatna polerke albo chemię zastosować - śmieszna sprawa - gąbka nie zedrzesz osadu, ale pod wilgotnym palcem schodzi i kolor pod spodem jest normalny niebieski. U poprzedniego właściciela garażowany, u mnie w sezonie zimowym też pod dachem. Lokalizacja NBR, cena tak myślałem, że jakby kto nie marudził to 2300 (bez grabek) ostatecznie. Jakbyś był zainteresowany to dawaj na priv.
  10. U nas jak się z ludźmi rozmawia, to nie ma euforii z plonami - głównie rzepak słabo. U znajomego 2t/ha, a wyglądał bardzo ładnie, pszenica wyglądała naprawdę za***iście - 6 z kawałkiem (a wszystkiego dowalone w opór). Inny znajomy mówił, że pszenica 5mu nie dala nawet. Inny mówił, że rzepak miejscami ~1t. Kolejny powiedział, że nie powie ile mu dał rzepak, ale że nie pamięta nigdy tak słabych plonow. A co do tych plonow, to z kolegą rozmawiałem i on z kolei rozmawiał z dwoma takimi dużymi gospodarzami (tzn jeden kilkaset ha, a drugi już chyba 4cyfrowa ilość), no i ten większy dla kolegi (dobrze się znają) mówił, że rzepak dramat. Potem kolega rozmawiał z tym drugim obszarnikiem, a tamten mówi, że rozmawiał z tym większym i że ten mu mówił, że rzepak rewelacja - rekordowe zbiory. I takie to jest gadanie i chwalenie się ludzi.
  11. @wojtal24 Usługa. Zobaczymy jak wyjdzie. Znajomy zmienił kombajn i mówił, że mnie obkosi. Na przyszły sezon jeszcze kuzyn powinien już mieć kombajn na usługi zaraz wioskę obok.
  12. Już dawno. Poszedł do handlarza na czesci
  13. Bój się Boga... Od ministra tego zdradzieckiego rządu koalicji 13 grudnia 🏅 weźmiesz? 😅
  14. Kurcze, też dostaliście? 2stowki, żeby sobie z kimś o ciągnikach pogadać 🤔🤔🤔 no no no
  15. Pewnie, że ciężko do czegokolwiek znaleźć - sam często to tu pisałem. Ale tak jak u nas widziałem - u obszarników zbierali ręcznie rok temu - niby po 20zl/h płacili i jacyś chętni byli, ale z tego co widziałem, to głównie kobiety. U siebie zbierałem sam. Tak to wygląda - władza ma się gdzie pokazać, że robi imprezę, do tego grupa "przydupasow" i tak jak napisałeś "gawiedź".
  16. Kurcze, jako były posiadacz bizona - nie wyobrażam sobie dawać takich pieniędzy za te kombajny. Ok - mój to był najgorszy zakup w historii wszystkich moich zakupów na gospodarkę, ale mam wśród bliskich znajomych/rodziny co najmniej kilka naprawdę zadbanych sztuk i nie uja nie dałbym takich pieniędzy.
  17. Dla mnie akurat robi wrażenie. I jako kwota pieniędzy i tym bardziej jako kwota pieniędzy za bizona Ale sprzedający chyba musi sobie zdawać sprawę, że nie ma szans żeby ktoś dał choć zbliżone pieniądze. Chyba, że robi to tylko po to, żeby jak najwięcej osób jego ogłoszenie zobaczylo. Ale nie wiem czy np ktoś, kto chce dać 50k za bizona będzie dzwonił do ogłoszenia z cena 90 🤷 Więc Ty tak na poważnie? 🤦 Myślałem, że jest oczywiste, że odnoszę się do Twojego postu, skoro napisałem zaraz pod nim. Przyczepiles się znajdowania osób, więc Ci zacytowałem siebie, że też o tym wspomniałem. Nie wiem, czego tu nie rozumieć.
  18. Z Tobą napewno normalnie nie można. Ok kilku lat raczej tak samo. W sumie to kilka takich placków mam, że choćbym co roku zbierał, to co roku jest wysyp No chciałbym porozmawiać z osobą, która za supra da 90k Ja tak dużo na nim nie siedzę i dopiero dziś mi podrzucilo
  19. Czepiasz się aby się przyczepić?
  20. Widzieli? https://m.olx.pl/d/oferta/kombajn-bizon-super-z056-zo56-pierwszy-wlasciciel-780mtg-CID757-ID10psJ0.html?fbclid=IwY2xjawEVX49leHRuA2FlbQIxMQABHYhQEiJGeSYCZlUPkvjMxNpmORlUO8N2LZxCN0aO-r5LAUr18lvlk7aXdw_aem_BORu3bMXjW7PN2j1MxtKuQ Jak @Krzysztof81 pisze, że za godzinę brał 350zl i robił hektar, zbierając raczej po wierzchu, to nie wiem czy nie wolałbym wziąć kilku osób do roboty (o ile idzie kogoś znaleźć do takiej roboty) i co kilka lat przebierać ręcznie. 350zl, to masz 8-10 osób do zbierania. Gdyby to głęboko zbierało, to może co innego, ale.jak po wierzchu głównie, to i tak co roku coś będzie wyłazić. Widzę u siebie jak teraz dwa lata pod rząd zbierałem po całym polu kamienie, to rok po pierwszym zbieraniu miejscami jakby ktoś mi przyniósł i rozrzucił tw kamienie od nowa
  21. Nie twierdzę, że nie jechał szybko, ale jak się przy tym nie było, to chyba nie ma co rzucać tak oskarżeń. Ale fakt, że tak jak u nas za***rdalaja dużymi sprzętami w zabudowanym, po zakrętach, z dużymi maszynami z tyłu, to włos się jeży czasem
  22. No ja pierwszy raz się z czymś takim spotkałem. Chyba że....w rozsiewaczu (zau 1801) mam z jednej strony otwór jak na 3kat, a z drugiej mam cyknieta tam taka ala tulejkę i wchodzi tam 2kat. Myślałem, że z tego pierwszego otworu zwyczajnie tulejka wyleciała A jak już pytam o pierdoły - co to ma na celu? Żeby maszyna sobie pływała podczas pracy?
  23. chodzi mi o to, czy z hakiem jest wygodniejszy od takiego "typowego", gdzie z dwóch stron masz oczka z kulami. Już też patrzyłem na hydrauliczne, tylko w zetorku mam dłuższe ramiona i taki "typowy" łącznik jest za krótki do większości maszym - musiałem kupić specjalnie dłuższy. A dłuższe hydrauliczne, to z tego co patrzyłem, to głównie 3kat. To jeszcze kule by wymienił, ale ciekawe jak z szerokością haka właśnie - trzebaby było pomierzyć wszędzie. A wygodny napewno - wez cokolwiek cięższego reguluj, jak nie masz zewnętrznego sterowania hydraulika. Nie pomyślałem o tym, a faktycznie - w niektórych maszynach jest bardzo wąski rozstaw. Nie kojarzę sytuacji W zetorku mam haki, ale kupiłem kompletne z listwami, to powiem, że to porażka - więcej pierdolenia niż ze zwykłymi oczkami. ch*jowo chodzą, widoczność z kabiny żadna, a trzeba bdb podjechać. Jeszcze jak maszyny były mniejsze, to rękoma przesunął. Trzebaby je wywalić i kupić markowe, ale zawsze gdzie indziej te pieniądze potrzebne. Dzięki za opinie. Ja mam same "zwykle" i w sumie robiłem już kilka razy przymiarki do hydraulicznego, te z hakiem też już kilka razy miałem w koszyku, ale zawsze coś, no i u mnie dosłownie każdy zakup to jest kuźwa proces..i to długotrwały 😅
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v