@pedro2 Skąd tyle emocji? Nie wiem co Cię boli - Tobie po polu nie chodzę i nie liczę.
Byłem, kłos wyłaził, to popatrzyłem i napisałem mniej więcej, jak to na dziś wygląda, a Ty przeżywasz jakbym już plon liczył, albo kasę ze sprzedazy wydawal.
Do żniw to się milion rzeczy może zdarzyć, od gradu przez ulewne deszcze w sierpniu po pożar i mogę nie zebrać nic, ale czy to znaczy, że mam nie patrzeć/pisać jak aktualnie wygląda?
A co do zwijania się na piątej klasie, to nie każdy ma piąta klasę i nie każdy ma suszę.
Jeśli chodzi o T2, to w sumie byłem nastawiony na zabieg, bo coś tam padało u nas w ubiegłym tygodniu i na koniec tego zapowiadają - suszy jako takiej nie widać mocno narazie - choć nie jest też jakoś różowo. Jeszcze patrzyłem pogodę i gadałem ze znajomym, od którego kupuje srodki (sam ma gospodarkę) i tak się zgadalismy, że w sumie u nas jeszcze tak strasznie nie jest, ten najbliższy deszcz niepewny (choć teraz już wszystkie pogody pokazują opady minimum w niedzielę) i lepiej zrobić teraz, niż czekać, a jak deszcz nie przyjdzie, to jeszcze większy stres dla rośliny. Sam będzie robił jutro, jego brat to samo. No tak czy siak - po 19 wiatr się trochę uspokoił, to zrobiłem to T2. Także pszenżyto skończone na ten sezon.