Wydawało mi się, że nic trudnego w zrozumieniu nie napisałem..
No ale - pokazuje i objasniam: chłop nie powiedział, że nie kupuje taniej, tylko że różnica w cenie, względem polskiej, nie jest dla niego, jako hurtownika, duża. Co to znaczy duża dla hurtownika, to nie wiem. Czy 10zl/t, czy 100zl/t? Jak wiesz, to napisz. To, że nie robi tego charytatywnie, to chyba wiadomo. To, że kupuje gdzie znajdzie taniej, to tez chyba oczywiste.
Cenę ma (z tych składów, co obdzwonilem), do 100 mniejsza niż inni (jeden skład miał mniej, ale + dowóz), do tego sprzeda komuś legendę jaka to grubsza granula jest lepsza niż drobna i może parę worków więcej przez to opierniczy i interes się kręci.
A jakby tak się cofnął przed wojnę i wtedy nakupił? Gdybać sobie można, nic to nie zmieni