Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Świat jest globalna wioska 😁 Jutro będę w domu, to poczyszcze wszystko, porobie zdjęcia i wystawie w końcu. Ju miałem ogłoszenie zrobione, ale jak zobaczyłem 50zl na olx to nie wstawiłem 😅
  2. Może kto chce: - siewnik nordsten lift - o - matic 2.5m - ten starszy, jasnoniebieski, bez grabek, poza tym w przyzwoitym stanie - 2000zl - Bąk z silnikiem 7.5kW - silnik po przeglądzie u elektryka, nowy termik, nowy włącznik, nowy przewód, nowa wtyczka - 500zl - wiertarka akumulatorowa fein, bez udaru, jeden bieg, po gwarancji, naprawde bardzo mało uzywana - coś koło tysiąca byłoby fajnie dostac - nowa 2100-2300. Wiertarka + ładowarka + 2baterie + walizka - pompa wtryskowa do 60. Kiedyś wziąłem w rozliczeniu za coś. Niby po regeneracji, ale leżała od tego czasu w garażu na półce. Też nie wiem jak z ceną, bo to nie moje i nie sprawdzane - 300zl? - obciążniki na jedno koło do 40 - podstawa + dwa talerze. 300zl. Coś takiego (zdjęcie ukradzione z internetow) 👇
  3. Pisałem wcześniej gdzieś chyba 🤔 tylko weź tu przebrnij przez ten wątek 😅 Mam starsza, czyli chyba va. Dzwoniłem do paru zakładów, to rozstrzał mają od "nie ma do nich części, przerabiamy na innych, żeby była regenerowalna", do "części są, można wysyłać". Ceny od "4.500" do "jak przyjdzie i zobaczymy co jest, to wtedy wyceniamy". Rozmawiałem z chłopakiem z jakiejś grupy, to mówił, że jak wysłał, to też miało być koło 4-5k, a jak przyszło co do czego to wyszło go to 7k
  4. Największy problem to ja mam sam ze sobą 😅 Powiedziałbym nawet, że jestem główna przyczyną wszystkich problemów w swoim życiu 😁 A na poważnie to jak zdejmowałem bak i założyłem znowu, to kontrolka przestała pokazywać stan. Dojście wszędzie żadne, ch*j wie, gdzie nie łączy. Zetorek mnie wk***ia czasem, ale tutaj jak są porozwiazywane konstrukcyjnie rzeczy, to niech ich ch*j.
  5. Ja jechałem w czwartek, bo mam sporo gliny i bałem się, że obeschnie szybko. A tu jednak nie. Dziś jak jeździłem, to takie grudki suche były, ale między nimi wilgotno. Myślę, że na 8.5ha pszenicy gdzieś z 500m kolein zrobiłem napewno, no i w tym parę takich fest, że trzeba będzie się z grabkami wybrać w tygodniu. Najlepsze, że w ten sam dzień, co wywalilem te koleiny, to kawałeczek dalej tylko ślad po przejeździe. Jakby miał czekać, aż wyschnie wszystko dobrze, to by się mogł nie doczekać.
  6. Kończyłem dziś N1, no i gdzieś pogubiłem zapiski z ustawień rozsiewacza. Wychodziło mi trochę za mało, trochę zwiekszylem - wyszło w cholerę za dużo i musiałem jeszcze skoczyć po troszkę nawozu, strzelić mala poprawkę. Końcówka - zaczął słabnąć pod górę. Doczłapałem się na równe i zgasiłem. Tak myślę, że pewnie filterek w pompce za***any, ale pukam po baku - k**wa pusto. A gotów jestem przysiasc, że jak dolewalem ostatnio paliwo, to widziałem, że było już w szyjce. A od tego czasu tylko 3 rozsiewacze posialem i to był 4. Oczywiście pole najdalej od domu. Nie kupowałem teraz ropy, to jeszcze myślałem, że będę musiał jechać do cpn. Ale zadzwoniłem do sąsiada - ma ropę, podrzuci mi. Super. Przyjeżdża, zalalismy - nie chce odpalić. k**wa. Ja do skrzynki - wyjąłem klucze do wyczyszczenia i nie włożyłem żadnych. Niech cię ch*j. Zjechałem z sąsiadem na wioskę, poszedłem do domu, zabrałem narzędzia w skrzynkę i idę na pole. Po 18, więc już mocna szarówka. Oczywiście przypomniałem sobie w połowie pola, że wilk tu chodzi 🤦 no nic, jakoś doczlapalem się do ciągnika, odpowietrzam, niby wszędzie ropa a i tak nie chce odpalić. Dobrze, że za którymś razem bańka z samostartem stoczyła mi się pod nogi. Prysnalem nim raz, drugi i zagadal i zaciągnął. Jakby nie ten samostart, to ni ch*ja. Nie wiem co za dzban wymyślił, żeby pompka zasilająca była po drugiej stronie bloku niż filtry.
  7. Dziś N1 skonczone. Miejscami bagno, choć i tak podeschlo ładnie. Na drugim zdjęciu koleiny z czwartku i ledwo odciśnięty ślad z dzisiaj.
  8. Co prawda pszenica, nie pszenżyto, ale n1 skończone. Choć raczej "wymęczone" byłoby odpowiedniejszym słowem. Od czwartku miejscami podeschlo lux, a miejscami bagno jakie było, takie jest. Koleiny na zdjęciu, to z czwartku, a ten ledwo odciśnięty ślad, to z dziś.
  9. daron64

    Pszenżyto ozime

    https://www.agrofoto.pl/forum/topic/490-pszenzyto-ozime-i-jare/page/1333/#comment-4606504
  10. U nas najpierw pokazywali 5 dni opadów po parę mm. Potem trzy. Potem jeden z opadami ~3mm. A teraz dwa dni z opadami 0.7 i 0.2mm 🙄 ale spokojnie kolejny opad przewidują na 19.. równie dobrze można by w ogóle tych prognoz nie przeglądać na dłużej niż dwa - trzy dni. Miałem z tym najbardziej mokrym poczekać do tego deszczu, ale jak oni tak z tymi prognozami, to dziś przeczekam, a jutro dzwonię do sąsiada niech grzeje maszynę i będzie w gotowości z lina i jadę kończyć ta pszenicę.
  11. Decyzja przyszła w tygodniu. Do 30ha wyszło 25k. TUZy 15ha. Orne 15ha. Bez zwierząt. Uprawa tylko zboża. Do TUZów dojdą rolnosrodowiskowe do tego.
  12. A nie mam pojęcia, czy to ta marka
  13. Mamy na terenie nowego dzierżawcę - opryski miał helikopterem takim małym robić. Z nim by trzeba było się zgadac 😅 Dziś już dużo sieje osób. Ale kolein jak u mnie nie widze. Ehh. No i teraz nie wiem jak to zrobić. Ale chyba poczekam jutro i dopiero w sobotę po południu pojadę. W ogóle jak w czoraj pszenżyto robiłem, to to bajka w porównaniu z dzisiejszą pszenica. A działki leżą od siebie w prostej linii niecały kilometr. Trzeba chyba złapać za ryj sąsiadów i walczyć z melioracja.
  14. Wziąłem wiatr na przeczekanie i uspokoił się dosłownie w kilka minut. Ja coś pisałem o sianiu jutro z rana mokrych miejsc? Jutro to z grabkami i wiaderkiem pojadę, po pracy, na pole 😅 masakra - miejscami ledwo ślad się odciska, a miejscami ledwo uciekłem - takie placki - sucho, sucho, sucho, jebbbb jak w masło. To co zostało, to kurcze nie wiem. Muszę najpierw chyba do sąsiada zadzwonić, czy ma czas być w pogotowiu z lina i dopiero jechać 😂
  15. Ostatnie dni napieprza wiatr. Rozmawiałem wczoraj z chłopakami z takiego ponad tysiąc hektarowego gospodarstwa, to mówili, że część nawozow rozsiali, a część czekaja. Od dziś miało już się uspokoić. Wczoraj wieczorem już było względnie, to poleciałem w pszenżyto, a myślę dziś rano przed robotą załatwię pszenicę, albo przynajmniej połowę, gdzie jest względnie sucho żeby przejechac na spokojnie, a potem jutro przed pracą będę się bawił z mokrymi miejscami. No i wstałem po 4. Spilem kawę. Wychodze po 5 na dwór i co? I według prognoz wczoraj wiało ~10m/s, a dziś miało być ~5m/s. Ale jakimś cudem wczorajsze porywy zdają się dwa razy słabsze niż to jak teraz wieje jednostajnie 🤦 Dzis ma być słonecznie i ponad 10st, wiec pewnie już ładnie przesuszy wierzch 🙄 Wczoraj w pszenżycie, to tak miejscami elegancko - po wierzchu ziemia fajnie wilgotna wszedzie, a w ścieżkach tylko tyle błota, co tam trochę protektor wyrzucił spod siebie. Ale miejscami, to ledwo uciekłem. I to tak różnie - w jednym miejscu, gdzie naprawdę od zawsze było mokro i się cykalem czy przejadę, specjalnie jechałem tam z końcówką nawozu, to ledwo się ślad odcisnął, za to w innych, gdzie nigdy nie było problemu, to koleiny w cholerę.
  16. Jak u siebie zmieniałem, to rozstrzał cenowy był od 50zl za no name, granit 60, jakieś włoskie 90, Bosch 160. Wziąłem te włoskie. Koleżka ze sklepu mówił, że sporo ich idzie i nie wracają z pretensjami ludzie. Oczywiście uj wie ile w tym prawdy. Pompiarz pytał mnie ile dałem, mówię, że koło 90zl i jakie jeszcze były. Spytał ile bosch, mówię, że coś ponad 160..chwila ciszy "noooo to te, co wziąłeś, będą bardzo dobre" 😅
  17. Mam 30ha, do niedawna zwierzaki, przedtem za ojca wszystko - krowy, świnie, kaczki, gęsi, kury, ziemniaki, buraki, ch*je muje dzikie węże. Lubię robić na gospodarce, ale lubię, bo nie żyje z tego, nie muszę z niej utrzymywać rodziny. Za cholerę nie zrezygnowałbym z roboty dla takiego kawałka ziemi.
  18. @ursusek-360 a gdzie konkretnie? I co powiedzieli jak powiedziałeś jaka pompa? Nie uwierzysz - mróz puścił i ładowanie wrócilo 😅
  19. Sama robocizna + części? W 4 też były dwa rodzaje pomp starsza i nowsza - VA i VE (?)? Mi w jednym zakładzie powiedzieli, że do tych starszych już nie ma części dostepnych
  20. @KlimekPL a ile im zajmie cała zabawa? U nas też jest zakład, który wszyscy chwała, ja tam zwykłe sekcyjne pompy, czy wtryski, też robiłem. Ale jak spytałem o moją pompę - podałem ciągnik, podałem model pompy - to koleżka powiedział, żebym przywiózł, to "zobaczy i powie, czy zrobi". To tak trochę nie budziło zaufania. Może lepiej niech na pompie kogoś innego się uczy. Ale, z drugiej strony, w takim małym warsztacie, gdzie już parę rzeczy robiłem, większa szansa, że jak nie będzie nic poważnego, to nie będzie naciągał na koszta. No i sam nie wiem.
  21. A jak już przy tawotnicach jesteśmy. Miałem jakieś stare, potem jakieś Yato, a w tamtym roku kupilem pressola. No i na pierwszym kartuszu, z jakim była tawotnica, elegancko chodziło. A potem jak dokupiłem orlenowskie, to cały czas mi się jakby zapowietrzala - trochę posmaruje, a potem nie chce pchać smaru. Wyciągnę tube I dopcham do pełna, to znowu idzie trochę. Czasem więcej, czasem mniej. Czasem pomoże jak popuszczę gwint prawie na maksa, a czasem ni uja. Wiem, że to nie prom kosmiczny, ale za specjalnie nie mam pomyslu co zrobić. Co mogę robic źle? 🤦
  22. daron64

    Piesek

    Przyjebales się jak rasowa cebula.
  23. A gdzieś stara stoi, kiedyś od wujka wziąłem, jak kupił sobie właśnie jakieś takie Yato. Nawet chyba nie sprawdzałem czy działa. Tego, co tam kojarze, to nie narzekał na Yato.
  24. Jeżdżę sobie po terenie, patrzę - u znajomego obszarnika koleinki w polu porobione. Zaraz jak zszedł śnieg napewno nie było, bo często tam jeżdżę, więc musiał jakoś na dniach. Tak nawet bez tragedii to wyglądało, to myślę jadę do siebie zobaczę jak tam wygląda sytuacja w polu. No i kurcze nie jest jakoś strasznie. Tzn gdzie lżejsza ziemia, to jak wszedłem w ścieżkę, to tylko ślad buta się odbił, ale gdzie glina to ciężko. Do tego te rozlewiska - dużo cofania, bo zjechać ze ścieżki nie ma szans najmniejszych. Także jutro chyba sobie na pusto pojadę, zobaczę co się będzie działo pod ciągnikiem. Mam cały dzień wolny, to jakby nie było tragedii, to powolutku coś tam będę sial. A jak jednak chujnia, to teraz ma być ciepło cały tydzień, a w połowie przyszłego jakieś opady, to bliżej tego terminu wtedy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v