Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. U nas drogówka teraz lokalna większość młodzież. I mocno pracują na swoją opinię. Jak przedtem nie stali nigdzie blisko, to teraz potrafią w mojej wiosce w 4 różnych miejscach stawać - a zadupie ma z 400m długości. A jak wiadomo powszechnie - jest ciagniczek - jest wyniczek.
  2. @izydor6280 Daj mi na pm nr tel, bo nie mozna wysłać Ci wiadomości
  3. Z kuzynem wczoraj rozmawiałem, to mówił, że jeszcze nic nie dawal
  4. No Byt io nie ma wyjacia
  5. Wiem, że już kiedyś się zalilem na te nie czytanie treści, ale nie mogę po prostu.
  6. No i tak 11-16 padało. Choć padało to może za duże słowo Mocno kropiło, momentami można było to nazwać deszczem. Ale ogólnie ziemia mokra, nawet na asfalcie malutkie kałuże.
  7. Pewnie by się coś na przód przydało. Ja w sumie szukałem biernego, tylko chciałem z ciężkim wałem bo mam gliny zjebane, ale nic co by mi pasowało nie było. W tym wymieniłem żeby, ale robię dość płytko. No i powiem Ci, że na lżejszej ziemi bajka, ale na glinie wcale nie ma jakiejś rewelacji. Tzn może po prostu spodziewałem się efektu wow, a takowego nie ma jednak. Choć wiadomo - jest nieporównywalnie lepiej niż jak przedtem zwykła uprawa i siew solo. Przypomnij się potem, gdzieś mam katalog części. Nie wiem czy jak w instrukcji da tam parametry, ale zobaczę. @ursusek-360 Np w jednym przejeździe zapomniałem włączyć walka 😅🤦 no i kawałek - z 50m - przejechałem nim jak biernym, to efekt wizualny na polu był taki sam jak po przejeździe z włączonym (na takiej średniej glinie). Jednak wał robi też robotę. Aleee jak miałem bezpośrednie porównanie przejazdu z włączonym i wyłączonym, to tam gdzie był włączony, to ziemia była te 2-3cm niżej. Po kolejnym przejeździe już tego nie widać, ale tak bezpośrednio raz przy razie bylo widać, że jest lepiej zagęszczona. Tu masz foto z najlżejszego i jednego z najcięższych miejsc
  8. A co potrzeba? 2 kat. Tak mi się kojarzy, że była 2z przodu. Edit Aż sprawdziłem świeże - 254k
  9. @ursusek-360 case ma 6garow i 90koni. Z przodu jakiś dorobiony obciążnik koło 200kg. Siewnik nie za ciężki, z zasypem ~200kg. Powiem tak - z uciągiem zero problemów. Z podnoszeniem złożonego, rozłożonego - zero problemów. Ale już przy nawracaniu pod górkę/z gorki potrafi trochę pchać przód. Co prawda jeszcze nie tak, żeby to jakiś problem w pracy robiło, ale jednak jest to odczuwalne. No i trochę to jednak waży - jak opuszczam, to czuć jak cały tył się odciąża i przód siada
  10. Oczywiście. Nic. Zero. Ubezpieczyciel odezwał się z kilkoma pytaniami żeby coś tam doprecyzować. Odpowiedziałem i na tym koniec. Nawet od ubezpieczalni już żadnego kwitu nie dostałem.
  11. Na kwicie niby wszystko 3b. Takich fest piachów nie kojarzę nawet w pobliżu. To jak i u mnie. Poza sklepami żadnych zakładów. Też mundurowka ratuje. Coraz więcej lokalnych robi. Robiłem w urzędzie, moja robi cały czas i powiem tak - miodu nie ma. Są stanowiska, na których nie robisz nic i zarabiasz, a są stanowiska, na których zapierdalasz i zarabiasz grosze. Kiedyś jakieś oświadczenie patrzyłem, to ponad 2stowki w rok taki komendant
  12. 230-250 saletry 4-6marca. Rozkrzewien nie liczyłem nawet. Ale to jest, jak pisałem, najładniejsze miejsce. W jednym jest gęsto, w drugim jest ok, a e trzecim rzadko. 10 marca skończyłeś nawożenie całkowicie?
  13. Też gdzies z 50, nawet lepiej. Dopiero niedawno ktoś powiedział mi, że on właśnie niedaleko mieszka i dopiero sprawdziłem. Do GD z godzinę czasu. A tak naprawdę po studiach jak byłem tam może z 10 razy, to maks. Ta. Podobnie jak spora części społeczeństwa tutaj. W promieniu 8km od domu było chyba 9 PGR. Większość ludzi tu pracowała, a potem jak uj je strzelił, to bezrobocie po ponad 30%. Początek lat 90, to jak ktoś miał gospodarkę, to był gość. Przynajmniej tak to pamiętam - z tych 30ha, utrzymywała się cała 4 pokoleniowa rodzina i na tle ludzi z podstawówki, to niby całkiem dobrze się stało finansowo. Potem już coraz gorzej było oczywiście. Ziemia pgr leżała bezpansko tak naprawdę aż do wejścia do unii. Dopiero mniej więcej od tego czasu zaczęła być wykupywana. Teraz jedno gospodarstwo co najmniej 10k ha (rozbite na kilku dzierżawców), drugie ponad 1k ktoś niedawno kupil (wystawione było za 50mln zdaje się), trzecie też coś ponad 1k, ale coś im pozabierali dzierżawy. Kilka kilkuset ha. W tamtym roku rozmawiałem z chłopakami, którzy mieli kupić tutaj pgr i 200ha. Juz niby budynki były kupione i czekali tylko coś z ziemią żeby dopiąć i zmyli się z dnia na dzien. Kto miał kasę, to kupował kiedys za grosze. A tutaj ludzie myśleli, że chyba zawsze tak będzie za darmo Ziemia do użytkowania. Nawet teraz jeszcze ziemia jest stosunkowo tania na tle kraju.
  14. No to do dobrego mam z 50km
  15. To byłbyś chyba pierwszy, który ma do mnie niedaleko 😅 14-521
  16. Nie widzę przeciwwskazań. 100 z paczkomatem jak przedpłata? A uj Cię wie. Na oko większe niż od ug3. Dziś już nie idę tam. Jak chcesz, to jutro po południu mogę zmierzyc Ciężko powiedzieć. Przypomnij się jutro po 18, to skoczę zobaczę. Jakieś piasty mam, ale takich małych chyba nie było.
  17. Zmienność decyzji świadczy o ciągłości dowodzenia - rozsialem 😅 dopiero się przebrałem, trzeba cisnąć nanchate i spać, bo wcześniej o godzinę trzeba się zerwac. Na prognozę pogody nie patrzę, nie będę się stresował. Przenzyto jak cię mogę. Zdjęcie oczywiście z najładniejszego miejsca. To kawałek koło domu, gdzie pierwszy raz siałem zestawem i popierdolone jest na potęgę. Tzn pierwszy hektar nie liczę, bo to ustawianie itd itd, to tam się rozgrzeszam, ale na kolejnych mam pas za***isty, pas słaby, pas za***isty, pas słaby. Tak jakby w jedna strone siał, no sam nie wiem - za głęboko? Ale ustawiany był tak samo cały czas. Za to pszenica to nie ma jej nawet połowy tego co pszenżyta na tym zdjęciu - ale za to jedna w jedną, rządek w rządek, żadnych pasów, żadnych gorszych miejsc (standardowo poza glina najgorsza). Nawozu zbrakło mi na poprzeczniak. Zobaczę, może dokupie jednego baga, bo na pszenżyto ciut mniej niż zakładałem mi wyszło i w pszenicy koło wody trzeba się przejść z wiaderkiem.
  18. Trochę dygnelo, ale jak pisałem - u mnie z wiosny zawsze słabo idzie, dopiero w kwietniu widać jak się zbiera. W tamtym roku między n1 a n2 miałem gdzieś lekko ponad 3tyg przerwy. Zazwyczaj 4-5tygodni mi wychodziło odstępu. Teraz n1 jakoś przed 5 marca siałem. Nastawiałem się na przyszły weekend na ten długo zapowiadany deszcz, ale jak zawsze - im bliżej, tym bardziej się prognoza rozmywa. No nic. Saletra przykryta, nie będę ryzykował, że pokropi tyle co nic. Jak popada lepiej, to po robocie rozsieje moze, a jak tylko pociapie, to będę czekał.
  19. U nas nie ma takich rzeczy - jak to na zadupiu
  20. Napisałem im maila. Kiedyś na srajbyku coś tam lokalnie ogłaszałem, to pies z kulawą noga się nie zainteresował nawet. Uj tam, napisane, jeszcze gdzie na internet wrzucę, a złom będę woził na urlopie w połowie miesiąca. Jak się kto odezwie, to dobrze. A jak nie, to i tak leżało nieużyteczne pierdylion lat, to bez żalu pojedzie do huty, a kupi się kawałek czegoś potrzebnego w to miejsce.
  21. Komu komu, bo wypierdalam większość do złomu. To już rzeczy, które poprzednio zostawiłem, albo do których nie doszedłem ze sprzątaniem 😅🤦
  22. Saletra. Jakby nie ta robota, to bym poczekał i w deszcz rozsiał. A znowu po robocie po deszczu, to bez sensu, jak spadnie mało co. Jak by nie patrzył d*pa z tyłu Meteo już pokazuje pod 1mm, nie pod 2 🤦
  23. Ehh z ta pogoda. Pokazywali od dłuższego czasu na przyszły weekend kilka dni opadów. Ale już się to rozmywa i może jutro deszcz. No i jak zawsze dylemat - jechać, czy nie jechać. Niby wszystkie prognozy pokazują deszcz. Mam do roboty, to nie mogę sobie przeczekać, żeby przed samym deszczem pojechać, muszę jak coś dziś wieczorem rozsiać
  24. daron64

    Alfa laval

    To i ja mam 300 parę L sprawny jakby kto chciał. Tylko wiadomo, każdy ma daleko
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v