Niech ich ch*j z instalacjami w starych ciągnikach 😬 w casie jakoś tam poszło. W zetorku przy lampach porozlaczalem wszystko, poczyscilem, nowe złączki - no ok światła, kierunki działają, jest ok - generalnie gdzieś tam nie łączyło, gdzieś zaśniedziałe itd.
Miałem reflektor ledowy na błotniku i coś przestał świecić. Chinol, no to myślalem, że dożył swoich dni. Ale przed wywaleniem podłączyłem na krótko przy rozruszniku - świeci elegancko. No to dawaj go podłączać. Kabel czarny, to szukam pod deska czarnego - ni chu chu nie ma ciągłości z żadnym czarnym. No to pod siedzeniem rozkręcam - czarny przechodzi w.. biały..ok idę pod deskę, jest biały...który przechodzi w czerwony 😅 no ok - ciągłość jest. Podłączyłem pod włącznik, bo konektor był wypięty - prąd dochodzi - lampa nie świeci. k**wa. Masa pod błotnik - lampy zespolone świecą ok, robocza nie chce. Odłączyłem ja, podłączyłem jeszcze raz na krótko - świeci elegancko. No to pociągnąłem masę w inne miejsce - śruba do ramy kabiny. Zespolone świecą, robocza nie. No k**wa. Pociągnąłem oddzielnym przewodem masę na przód koło rozrusznika - tylko dotkne byle jak masy - świeci. Odkręcam masę przy kabinie z tyłu, ta nowo podczepiona, jeszcze raz czyszczę wszystko - zdarte elegancko do gołej blachy. Czysta świeża śruba, oczko na kablu eleganckie. Skręcam wsio - nie świeci...wziąłem nowy kabel, zakręciłem za to nowa śrubę - świeci...
Na starym kablu lampa zespolona świeciła lux, robocza nie chciała. Kabel elegancki, nie uszkodzony, nie załamany, oczko lux - czysciutkie, prościutkie, multimetr pokazuje ciągłość na kablu, ale lampa nie świeciła 🤷 no i weź tu chciej coś połatać. Trzeba by było wszystko wy***rdolić po kolei i dawać wszędzie nowe kable, żeby mieć pewność, że jest dobrze.