Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. My dziś wjechaliśmy, ale bardziej z myślą, żeby sobie przekosic i kombajn ustawić. Mokre. Takie myślę że co najmniej raz do przeszuflowania. Bizon niedomlacal. Obkosilismy raz w koło, oprócz tego domlacania ustawiliśmy gada, pół zbiornika na przyczepę i do domu. Zjechaliśmy, przyczepa do garażu - pompa z nieba. Jutro też ma padać. Koło 20pokazywali pogodę, ale już się z tego wycofali. Nie wiem co to będzie. Kuzyn kombajnisty mojego dzwonił do niego, to mówił, że pszenica u nich (robi u obszarnika >1000ha) z rana miała 19, po południu okolice 18. Tyle, że oni mają suszarnie. Sąsiad wczoraj wieczorem wyjechał w pole dziś w południe drugi raz i dokończył kawałek. Ludzie chyba lubią szuflowac. Gringo narazie stoi całe, nigdzie tez nie widać, żeby myślało o porastaniu, ale jak długo wytrzyma uj wie.
  2. Klient jest już na nie. Jakby nie poszło, to jeszcze tu napewno wrzucę w temat
  3. 2. Na potrzeby wysyłki je rozebrałem, także śruby do wymiany i jeden płaskownik nacięty. Tzn z tyłu taki spinający, nie ten glowny Aga i chyba 4 lemieszyki do tego sa
  4. U mnie nie widziałem nikogo, kto by się tym zajmował. Już o kable dzwoniłem na jedyne w województwie ogłoszenie i skupie, to się okazało, że z Gdańska koleś i tylko tak wystawia ogłoszenia jakby się większą ilość trafiła. Właśnie boję się tego, że będzie to wisieć w ogloszeniach i wisieć. Ale zwyczajnie mi żal na złom wywieźć. Już nie chodzi tak o zarobek, ale tak jakos źle się czuje wywożąc takie rzeczy na złom. Najgorsze co było to już dawno w sumie wywiozłem - ~7ton. Nie powiem, rok ciężki jest, to trochę podarowalo budżet. Jak mogę zapomnieć, jak tu do końca nikt nie wie co tam jest 😅 Ja nie - to wszystko ojciec naszparowal. Z pgr darli co się dało. W tamtym roku (a może w tym na wiosnę 🤔) regenerowalem rozrusznik i pytałem, to mi powiedzieli 2dychy od sztuki, jeśli są kompletne. Chłódnice dwie w złym stanie, jedną w znośnym. Kurcze nie mam pojęcia ile za to chcieć, tak żeby ani kogoś, ani siebie nie oszukac. Dla mnie to jest warte tyle co na złomie + tyle żeby mi się chciało to pakować i wysyłać. Przedpluzki miałem już zapakowane, ale kupiec się chyba rozmyślił, bo najzwyczajniej w świecie mi już nie odpisał, jak napisałem, że mam gotowe do wysyłki. No i jak się zbierze przedpluzki, piasty to już sporo będzie ważyć. Najchętniej to bym opierniczyl komuś, kto mieszkalby w jakiejś sensownej odległości, żeby wrzucić to w auto, czy przyczepkę i podrzucic
  5. @bratrolnika Najgorzej, że nie mam czasu żeby stanąć, powyciągać to, posegregować dobrze. Jeszcze teraz na żniwa jedno pomieszczenie muszę zwolnić, które zarzucilem gratami, bo myślałem, że do żniw się wyrobie to opierniczyc. A teraz znowu trafi na jakąs kupkę. Rozruszniki złom raczej wzzystkie. @Narko Coś chyba nie masz szczęścia do zakupów u mnie - zeby zostają, bo sam takich używam, po prostu zostały znalezione gdzieś tam na podłodze i je powiesiłem. Tryby najpewniej od 60tki, bo taki przedtem był ciągnik, więc z pgr pewnie to poprzynosili. Te konne wszystko to chciałem sobie zostawić jeden plug, dwa dla znajomych a reszta opierniczyc, bo mnie takie rzeczy nie kręcą, ale jak widzę jak ktoś czasem wstawia na FB po powiedzmy 300 zł, a ludzie mu cisna, że to stówy niewarte, to jak mam się prosić, żeby to ktoś za stówę wziął, to wolę poodcinac co lepsze a resztę opierniczyc. Tyle, że szkoda. Ehh głupi człowiek. Generalnie to tak wygląda ostatnie pomieszczenie, które chciałbym jesienią/zima ogarnąć, ale czy się uda, to ciężka sprawa. Przez 40lat był tu skład wszystkiego, na co nie było miejsca gdzie indziej. Najgorzej z czasem, bo to trzebaby było stanąć i sprzątać po kolei, a ja tak cykam po parę gratów i nic nie idzie do przodu. @logan3512 Nie mam pojęcia - mieliśmy 40, 60, zetorka, więc pewnie coś z tym podobnych. Jak coś Cię interesuje, to mogę porobić dokładniejsze zdjecia
  6. Jeśli to do mnie, to mam w profilu - NBR. Drobnice mogę wysłać, z większymi rzeczami nie chce mi się bawić. Ewentualnie w promieniu jakichś 100km mogę przerzucić, za cenę gazu + flaszka za poświęcony czas tzn mogę podrzucić to, co wyjdzie na przyczepkę samochodowa
  7. Z oponami nie pomoge Na jakiś czas sobie odpuściłem z tym złomem, ale jak się na jesieni w polu obronie, to trzebaby było skończyć. Troszkę pospamuje zdjęciami. Może komuś się coś w oczy rzuci. Oprócz tego co na zdjęciach, to mam jeszcze prawie kompletna kabinę orzeszka (z przeznaczeniem raczej na części), jakies dokładnie chyba od UG, przedpluzki 2 od UG, trochę lemieszy zostawiłem co lepszych i od groma drobnicy. Wałki odbioru mocy nie na handel. Z rozrzutnika dwuosiowego przekładnia myślałem że do wywalenia, ale jak ja odciąłem, to chodzi lekko - też minimum 30lat nieużywane. Jeszcze od groma starych trybów od skrzyni biegów w bdb stanie - tzn bez uszczerbień, ale zaszły rdza. Wiem, że większość to złom i na złomie powinna wylądować. Ale człowiek głupi, bo może kiedyś, za 30lat się przyda. A taki ch*j - do niczego się nie przyda. No ale żal tak wprost na złom, także parę razy coś tu wrzucę, może coś, ktoś znajdzie dla siebie, a jak nie, to po siewach poodcinam co lepsze i reszta pójdzie wszystko na złom.
  8. @gregor1284 Koła w sensie felga z opona, czy jakiegoś koła od łańcucha? Jak felgi, to nie pomogę, jak od łańcucha, to mogę uciąć jeśli jeszcze jest. Krajzegi mam dwie, oprócz tego jeszcze jeden wałek taki typowo do krajzegi. Zastanawiam się po prostu, czy wrzucać to w internety, czy wrzucić to na przyczepkę i na najbliższy złom. @jahooo
  9. Trochę za porządki dalej że złomem się biorę. Może ktoś podpowie co to za ośki i tryb i czy to przedstawia jakąś wartość powyżej 1.20/kg? Druga sprawa - ile można chcieć i czy w ogóle znalazłby się kupiec na kompletne (chyba) łańcuchy z listwami od rozrzutnika chyba takiego, bo tylko taki mieliśmy(zdjęcie poglądowe). Łańcuchy były najpewniej zdjęte min 30lat temu z niego, bo nie pamiętam żeby był używany. Leżały pod dachem od tego czasu.
  10. Ale czy ja napisałem, że ktoś ma nie kupować czegoś? Każdy ma swój rozum i wie czego potrzebuje i na co może sobie pozwolić. W każdej marce i modelu znajdzie się jakiś przypadek mniej lub bardziej poważnej awarii. Warto chyba przed wyborem danego ciągnika brać pod uwagę to, co może Cię z nim spotkać. W używce nigdy nie będziesz pewny co trafiłeś. Na takiego jednego brata kolegi, który miał pecha, przypada pewnie kilkudziesięciu, którzy mieli więcej szczęścia. Przez jeden, pewnie skrajny, przypadek nie ma co odrzucać danego modelu
  11. daron64

    Owies jak uprawiać?

    U mnie jeszcze trzyma się dzielnie. Przy mieści ponad 100kg N stoi na 2L CCC, tylko w paru dołkach się pochyliło. Ale ile wytrzyma, ciężko powiedzieć.
  12. Brat kolegi z pracy kupił parę lat temu mx, bodaj 135, na początku zachwyt, potem robili przedni most, nie chce kłamać ile wyszło, ale coś tam pod dychę, no ale to do przełknięcia jeszcze. Potem paska skrzynia - przyjechali chłopaki z jakiegoś niezależnego serwisu i wycenili naprawę na okolice 70k. Za ciągnik dali 80k. Coś chyba własnymi siłami rzeźbili, żeby tylko jeździł, ale nie wiem jak się historia tego ciągnika skończyła
  13. U nas obszarnicy mają z tych lat produkcji 8xxx i 6xxx to w tym roku oba poszly do serwisu. W mniejszym nie wiedzieli jeszcze co, w dużym zablokowalo skrzynie. Kosztów nie znam. Z tego co rozmawiałem z operatorami, to bardziej pozytywne opinie mieli o case'ach. A wszystkie mają od nowości. A z używka to wiadomo - jak trafisz, albo będziesz chwalił, albo przeklinal
  14. daron64

    Bizon Z056/3

    A nie pisałeś gdzieś już, że sprzedany 🤔
  15. Każdemu się wydaje, że jego punkt widzenia jest jedynie słusznym.
  16. Nie chciałbym robić gnoju i nie to jest celem tego posta, aleee - co Wam się tak kilka razy w sezonie pasuje w tych ursusach? Poważnie pytam. Mam ciężka serie zetorka, który od 3 lat robi wszystko na 30ha (15 orne, 15 tuzy) i przez ten czas dwa razy siak mi wężyk z sukienka pomocniczego i parę zł na olej poszło, jedną zwolnice przód robiłem, założyłem orbitrol, no i teraz przydałoby się już popuszczeniac zwolnice. Ale przez ten okres nie wydarzyło się nic, co by go zatrzymalo na więcej niż kilka godzin
  17. U mnie wysadza dekiel, z którego wychodzi wałek. Nie wiem jaka może być przyczyną. Dzieje się to z różną częstotliwością
  18. Kurcze u mnie miastowych się naprowadzalo, z czego dwie rodziny zaraz obok. Jedni jakieś artysty, ale chyba nie czepliwi. Zobaczymy jak drudzy - z nimi bezpośrednio granicze
  19. U nas kto końcem lipca skosil, ten wygrał. Reszta to widzę, że albo stoi, albo co kto mniejszy to kosi mokre. A najwięksi, co mają suszarnie, to walą non stop
  20. daron64

    Koronawirus

    https://youtube.com/shorts/RRkaWQJFkBQ?feature=share Generalnie polecam kolesia
  21. daron64

    żyto hybrydowe

    Jeszcze biorę pod uwagę opcje zamiast pszenicy pszenżyto po pszenżycie, a na części te żyto zobaczyć na probe
  22. I tak i nie. Bez sensu się głupio tłumaczyć. Przez obsuwę w jednej robocie przesunęła się kolejna i kolejna, w końcu nie można już było przesuwać i tak o wyszło. No i nie spodziewałem się, że pogoda będzie taka przepierdolona. A jak to u "rolników" wygląda, to nie wiem, nigdy prawdziwym nie byłem, to nie będę się wypowiadał...
  23. No niestety. Jak na koniec lipca było okienko, to byłem zawalony inną robota, a teraz co drugi dzień deszcz. Do tego jeszcze wk***iający, bo u mnie pada, a dwa km dalej kombajny kosza. Tak dziś z mechanikiem rozmawiałem i mówię, że dobrze że nie muszę z tego żyć, stres mniejszy. U mnie też zostawia wysoko, bo chłopak w sumie 2sezon sam kosi dopiero, to sam mu mówię, że lepiej niech więcej zostawi, na spokojnie sobie kosi, ja talerzowka przerobię to, co zostawi. Ale trafiali się i starzy kombajnisci, co ściernisko takie zostawiali, że sobie nogi pod kolanami kaleczylem. Co zrobić? Opierdolic. Albo zmienić sprzęt uprawowy
  24. Wczoraj doj**alo deszczem - akurat zakładaliśmy kabinę na ciągnik, to z godzinę przestaliśmy w garażu, z czego pół godziny to taka fest pompa z nieba. Dzisiaj na wiosce kombajny Kosiły jakby nigdy nic. Nie wiem, czy to tylko nad moim gospodarstwem chmury się zbierają, czy ludzie lubią szuflowac? Nie mam pojęcia. W weekend chciałem wjeżdżać, ale od rana do popołudnia już zmienili prognozę na najbliższe 3dni i znowu deszcz. No nic - zboże twardo stoi, to i ja twardo czekam na lepszą pogodę, choć w prognozach jej nie widać. U nas kiedyś to przed 10 sierpnia rzadko się wjeżdżało w zboża i tak do końca miesiąca to normalny czas był jeszcze. Wujek taki jeden, co to musie nie spieszylo nigdy z niczym, to pamiętam, że w połowie września kosił. Nie wiem co i w jakim stanie to było, ale kosił.
  25. U nas codziennie pada od tygodnia. Sąsiednie wioski widziałem trochę mija - wujek ma pole że dwa kilometry od mojego i prawie wszystko wykosił. Teraz pokazują okienko na weekend 3dni pogody i potem deszcz, deszcz, deszcz. Nie zapowiada się to ciekawie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v