Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. A gdzieś tu czytałem że talerzowe redlice słabo na ciężkie gleby
  2. Pisałem wcześniej - zmieniałem we wtyczce (silnik-wlacznik-temik-wtyczka), to po zmianie odpalał się, ale po wyłączeniu nie było fazy i nie uruchamiał się już. Potem we wtyczce wróciłem do pierwotnego ułożenia a zmieniłem w gnieździe, do którego wtyczka jest podpięta - silnik uruchamiał się, wyłączał, znowu uruchamiał - ale nie było jednej fazy i chodził bez niej.
  3. No elektryk mówił to samo Zobaczymy jak przyjedzie do czego dojdzie, gdzie leży przyczyna. Kuzwa to ja w tamtym roku patrzylem to jak mi bruzdę boczny talerz ciał, to było dobre 12 cm. Chyba muszę ją odciążyć
  4. Że skrzynki w domu leci kabel do obory, tam jest skrzynka z bezpiecznikami (jeden 3 fazowy B20 i jeden jednofazowy b16). Od trójfazowego idzie na dojarke, oświetlenie obory i na gniazdo z którego jest zasilany silnik. Pod jednofazowe jest tylko oświetlenie w pomieszczeniu gdzie jest srutownik. W oborze sprawdziłem wszystko - wszystko dociśnięte dobrze. Oddzwonił elektryk co robił instalacje, mówił że jutro zajedzie
  5. Nawet połowy jeszcze pod pszenżyto nie zoralem 😅 deszcz padał ostatnie dni. Teraz ma być w tygodniu sucho, tylko zimno, to może się uda powalczyć
  6. To co się dzieje w momencie jak przełączam na drugi bieg, a silnik nie staje tylko chodzi dalej? Chodzi cały czas na pierwszym biegu? Poza tematem. Myślicie, że znalazły się na to amator, czy rozbierać i na złom? Ile tu można odzyskać? Waga całości niby 23kg.
  7. Dopiero po niedzieli się za to znowu wezmę. Zaraz matula będzie krowy doić, to już nie będę tego zaczepiał. Ale dziękuję wszystkim za dotychczasowe rady. Jak coś dojdę, albo będę miał kolejny problem (co prawie pewne) to się odezwę
  8. Dzwoniłem do tego elektryka jeszcze raz, to stwierdził, że wina leży raczej po stronie instalacji, a nie podłączenia silnika. A elektryk od instalacji nie odbiera. I taka to robota.
  9. Posprawdzalem wszystkie łączenia w oborze - wszystko dociśnięte jest. Nie chcę tam napoerdolic, jak się nie znam. Na gwiazda/trójkąt nie mam. Na tej linii jest silnik od dojarki, który chodzi normalnie. Mogę ewentualnie przytargac szlifierkę stołowa, ale ona też ma zwykły włącznik. Zmierzyłem przed włączeniem silnika - wszedzie ponad 230V. Podłączyłem silnik, włączyłem go, wyłączyłem, odłączyłem wtyczkę. Zmierzyłem po odłączeniu wtyczki - 2fazy po ponad 230V, jedną faza 0V. Wyłączyłem/włączyłem bezpieczniki (nie wybiło ich, zakladane były nowe) zmierzyłem znowu na każdej fazie ponad 230V
  10. Ale bardziej na odcinku silnik - wtyczka, czy na odcinku dom-gniazdo? Silnik 7.5kV. bezpieczniki są B20, na takich chodził poprzednio. Raczej nic nie połyskiem, na wtyczkach wszystko opisane. Nie wiem którego elektryka ścigać - tego, który robił instalacje, czy tego który robił silnik. Czy miałem pech i obaj się nie spisali. Ten od silnika chociaż odbiera telefon..
  11. Więc tak. Przełożyłem, tak ja mówił w gnieździe. Zmieniło to tyle, że silnik niby chodzi, normalnie, normalnie staje, normalnie znowu staruje itd. Ale jedną faza znika i bez niej chodzi. Więc teraz tak: 1) Jak znika jedną faza przy wyłączaniu tzn, że włącznik jest źle podłączony? 2) Bez tej fazy rozumiem, że chodzi nie tak jak powinien? Ale dlaczego przy zmianie na wtyczce nie odpala znowu, a przy zmianie na gnieździe odpala? 2) Czemu nie wywala żadnego bezpiecznika? Po wyłączeniu silnika sprawdzałem probówka, to na jednej fazie (cały czas tej samej) probówka ledwo się tam żarzy, przy sprawdzeniu miernikiem 0V. Po wyłączeniu/włączeniu bezpieczników wszystko wraca do normy, na każdej fazie ~236-8V.
  12. Idąc od silnik kablem jest włącznik gwiazda trójkąt, termik, wtyczka w której zmieniam fazy (dalej do gniazdka podłączona przez przedłużacz) No co ja Ci poradzę, że takich mamy fachowców w okolicy. Najlepsze, że w promieniu jakichś 30-50km to jedyny elektryk który robi takie rzeczy też nie wiem, co to za różnica czy zmienię tu, czy tam, no ale mówił spróbować, to probuje No k**wa jednak jest różnica - zamieniłem w gnieździe. Włączyłem silnik z przerwami kilkunastosekundowymi między poszczególnymi pozycjami na włączniku - chodzi. Pochodził, wyłączyłem z przerwami. Włączam znowu - chodzi, nic nie wyjebalo. Poprobuje parę razy i dam znac
  13. Dzwonię znowu do elektryka, mówi żeby we wtyczce przy silniku przełożyć kable tak jak były, a zmienić w gnieździe pod które podpinam
  14. Jak mnie to wszystko wk***ia. Instalacje robił elektryk, silnik robił elektryk, a teraz męczyć się muszę ją A co to znaczy, że jest słaba faza? Jak sprawdzałem kiedys miernikiem to na każdej było tyle samo V. Na tej linii jest jeszcze silnik od dojarki, ale na zwykły włącznik - chodzi normalnie. W puszkach raczej wszystko ok - wszystko jest założone nowe - od domu, do obory. Wszystko robił elektryk. Ja tylko światło tutaj sam sobie pociągnąłem, ale to miałem wyprowadzony kabel. Niestety nie mam nic na podłączenie tutaj żeby sprawdzić. Termin jest nowy, włącznik jest nowy, na silniku wymienione wszystkie kable Jak teraz patrzyłem to przy włączeniu na raz i wyłączeniu - nie dzieje się nic, nic nie wywalą.
  15. Za szybko się cieszę jednak. Włączyłem - działa. Pochodził chwilę, wyłączyłem. Chce włączyć znowu - nie ma jednej fazy. Bezpieczników nie wywaliło, ale probówka jak sprawdzam, to jedna jest taka jakby bardzo słaba. Wyłączyłem/włączyłem bezpieczniki - wszystko ok. Myślę może za szybko wyłączyłem. No to włączylem silnik znowu z tą parunastosekundowa przerwa, pochodził ze dwie minuty. Wyłączam też z przerwa. Chce włączyć - znowu to samo - nie ma jednej fazy
  16. No i Pan Sławek wygrał talon Zanim się zabrałem za przekładanie zadzwoniłem do tego elektryka, który mi to robił - powiedział żeby zamienić fazy, nie gra roli które, a na dwa przełączyć po dłuższej chwili - poczekać z kilkanaście sekund żeby silnik się spokojnie bujnal. Zamieniłem L1 z L3, odpaliłem na raz, poczekałem paręnaście sekund, przełączyłem na dwa - chodzi. Ale taka kwestia - czemu jak miał źle obroty, to na dwa przelaczalem szybciej i nie wywalało bezpieczników?
  17. Ok idę przekładać. W razie jakby nic nie dało, to silnik może chodzić "na raz", nic mu nie będzie?
  18. 123 132 213 312 321 231 Coś pominąłem?
  19. Niestety. Znam się tyle co nic. Elektryk po prostu mówił kiedyś, że jakby obroty były źle, to zmienić dwie fazy miejscami i do tego moje umiejętności się ograniczają - zmieniłem. Co radzicie, zmienić jeszcze L2 z L3 i jak będzie to samo, to dzwonic do chłopa, który to robił?
  20. Tak w ogóle, to przełozypem kable tak jak były i na jeden i na dwa chodzi ok, ale tak stanąłem z matula, słuchamy i kurcze nie słychać zmiany w pracy silnika po przerzuceniu z włącznika na drugą pozycje
  21. Silnik sprawdzał i zakładał włącznik i termit stary elektryk, który robi w serwisie. Włącznik jest nowy. Nie no wrzucam na raz, czekam że 2sekundy i przerzucam na dwa. Przed zmianą faz chodzi ok na jeden i na dwa, tyle że w złą strone
  22. Odpialem L1 z gniazda L2, L2 dałem na swoje miejsce i dopiero opisałem L3 i zamieniłem z L1
  23. No i sytuacja się powtórzyła - na raz silnik chodzi w dobrą stronę, na dwa silnik staje i wywala bezpieczniki (tym razem wyskoczyły). Zmienić jeszcze L2 z L3 czy coś innego pier**li sprawę?
  24. Chłopak, który mi robił elektrykę mówił, że obojętne, wyżej też takie info poszło i zamieniłem po prostu dwie obok siebie. Ehh. Dobra idę zmienię 1z3 i dam znać co się wydarzyło
  25. Nie mam siły już na to. Zamieniłem dwiemfazy obok siebie L1 z L2 we wtyczce. Włącznik gwiazda trójkąt. Odpalam na raz - chodzi w dobrą stronę, przekręcam na dwa - silnik stanął. Żadnych bezpieczników nie wywaliło. Patrzę w. Pomieszczeniu obok - dojarka nie startuje. Poszedłem do domu - wszystkie bezpieczniki ok. Wracam do srutownika, patrzę w gnieździe - nie ma jednej fazy. Bezpiecznikami ruszyłem góra/dół - jest faza. Co teraz? Zamienić L1 z L3 czy coś jest nie tak?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v