Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Nie żebym się czepiał, ale te paliwo zostało przy odbiorze jakoś zaplombowane? Czy przepompowaliscie je do siebie, zabraliscie od klienta, czyli nie jest już u niego i nie ma do niego dostepu i teraz próbkę JAKIEGOS paliwa chcecie wysłać do ekspertyzy i przedstawiać to w sądzie? Jak niby chciecie dowiesć, że to co wykaze ekspertyza (o ile wykaze) to próbka z paliwa odebranego od klienta, a nie próbka jakiegoś paliwa, które mogło zostać zanieczyszczone już po odbiorze od tej osoby? Nie znam sprawy, a do Siedlec mam pół kraju, także nie chce się czepiać waszej firmy, pytam z ciekawosci
  2. A może np ma inne gleby niz u Ciebie?
  3. Nie wiem jak kuzyn, czy się wyrobił w ten tydzień pogody. Ozon na przy drodze widziałem skoszona. A owies jeśli caly wyglądał tak jak przy drodze, to wszystko poszło się ebac
  4. Tzn generalnie przez podwórko idą dwie nitki. Jedna jest ok, dochodzi do studzienki i od studzienki tez odchodzi. Druga nitką dochodzi do studzienki. Jak rozkopalem raz przy studzience (bo myślałem że przy wyjściu się załamało) to jeśli drenaż idzie prosto, to wychodzi, że od tej studzienki idzie do drogi, przechodzi pod droga i za droga dochodzi do studzienki, w której jak patrzyłem to woda stoi - ani nie widać żeby jakaś wpadała, ani żeby odchodziła. Nie mam stuprocentowej pewności, że tak przebiega nitka, bo nigdzie na mapie tego nie ma, a studzienka na moim wydaje się być jednym z najniższych punktow. W sumie przedtem specjalnie się tym nie interesowalem, bo ot na wiosnę chwilę postała woda i schodziła i aż do kolejnej wiosny był spokój. Od kilku lat jest coraz gorzej. Do tego jak rok temu robiliśmy remont obory i było koło niej kopane, to zaczęła podchodzić woda przy wjeździe (nic nie było przerwane podczas kopania). Pierwsza zima po remoncie i po otynkowaniu obory na ścianie szczytowej (mniej wiecej tam by szła drena, jeśli idzie prosto od studzienki mojej, do tej po drugiej stronie drogi) wylazła wilgoć i po zimie trochę tynku odpadło. Chociaż jak tak patrzę.na geoportalu, to jeśli idzie po prostej, to jednak mija troszkę oborę, to wtedy znaczyłoby, że jest jeszcze cos. Ehhh dobra nieważne. Szkoda sobie tym teraz głowę zawracać. Mam tam budynek jeden do rozbiórki, to pewnie jak z nim zrobię porządek, to będę rozkopywał podwórko i szukał co tam jest grane
  5. Co i ile Ci zostało jeszcze?
  6. Kiedyś wszyscy dostali mapki z pismem o tym, że trzeba samemu dbać o rowy, melioracje itd i na mapkach tej nitki nie ma w ogóle. A w jakich latach, to ciezko powiedzieć
  7. Rowów brak. U nas taka lipa, że dreny dalej pozapychane. Pole to tak w sumie mało ważne - teraz nie ma aż takich roztopów its, to do przeżycia, jak teraz.pod siew w jednym kawałku 6.5ha, to może ze 30arow -49arow mokre. Najgorzej jak mam koło domu pastwisko że studzienka i od studzienki idzie po skosie koło nowej chaty, starej chaty i jakoś pod/obok obory i dalej pod asfaltem. Na mapie nic nie ma, a gdzie skoki obory się albo zarwało, alebo studzienka zapchana i koło obory ma najlżej wybić. Po zimie tyle wilgoci na murze, że tynk odpadł. No i teraz nie wiem co z tym robić, rozkopac wszystko u siebie? Co z kawałkiem pod droga? Co ze studzienka dalej? Ani sąsiad za droga nic z tym nie zrobi znając życie, ani zarząd dróg nic nie będzie robił. A to jeszcze nie ma na żadnych mapach tych drenów Czy próbować w którymś miejscu na swoim rozkopac, wstawić drugą studzienkę i skierować to wszystko do tej, która odbiera? Tylko znowu żeby przy roztopach sobie nie strzelić w kolano, że nie da rady odbierac
  8. W prostej linii z kilometr. Po dwóch stronach drogi leza
  9. Na jednym mam, na drugim chyba nie ma. U nas jakos na wiosnę pojechaem dwa kamienie wykopać, to na górce jeden wyciągnąłem, pojechałem go na miedzę wyciągnąć i drugi wykopać i wracałem do pierwszego dziurę zasypać, to już woda stała kilka cm
  10. Ileś lat już się zbieram wziąć usługę, ale zawsze są jakieś ważniejsze wydatki. Gdzie 100, do Lidzbarka mam ~50km. Jak patrzę jaka niektórzy mają ziemię, to chętnie bym tę swoją 3klase zamienił na gorsza, ale na płaskim terenie. Dołki - lżejsza ziemia, górki glina taka, że niech ją szlag trafi. Sucho - nie idzie wbić pługa. Mokro - topisz się na górce i topisz się na dołku. Mokra zima/wiosna, albo duże roztopy - wszystkie dołki wymokniete. W żniwa paręnaście razy się kopaliśmy kombajnem.
  11. Kuzwa, mój z napędem z jednym pługiem ma ciężko, a jak wy 3zapieliscie 😱
  12. U mnie 8145 w kv zagonowym na resorze w 3 skibach na glinie stęka czasem na 3/I na 4/1 to w zasadzie tylko na najlżejszych kawałkach mogę, o 2/II mogę zapomnieć. Większość to 1/II
  13. Kiedyś jakaś pier**le znaleźliśmy, wysłałem zdjęcie dla kumpla, który chodzi z wykrywka, ale nie odpisał, to szwagier (też łazi z wykrywaczem) mówi żeby przywieźć to, to obejrzy. No i ogląda, szuka na necie, brud igła wydłubuje. W tym momencie odpisał znajomy. Nie przytoczę dosłownie, ale coś w stylu "jak chcesz mieć dłonie, to to wywal - zapalnik od miny" 😅 czasem jednak przydaje się mieć więcej szczęścia jak rozumu
  14. Kogoś to poniosła fantazja. Nie tylko z ceną https://www.olx.pl/d/oferta/ciagnik-ursus-u-1614-CID757-IDLqp79.html
  15. Ja bym jednak był ostrożny. U mnie na naturze wszystkie tuzy są wpisane z automatu jako cenne przyrodniczo, czy jakoś tak, i nic nie można na nich zrobić. Co prawda sąsiedzi przeorywali o zakładali nowy tuz, ale to na zasadzie, że może nie będzie kontroli.
  16. Dawaj zdjęcia
  17. Byk tydzień pogody, to pojechałem, myślałem że to co nie dało wjechać z talerzowka poprawie - d*pa, wody stoi tyle ile stało, z raz wkoło przejechałem i mało się nie zakopałem. A zboże dalej nieporosniete
  18. To żeś kłodę wbił nie szpilkę Lemiesze są wszystkie ok, tak jak dłuta, a pług jest lekko na odciągach w prawo. Opona jest 18.4/34, w zasadzie 460/85/34.
  19. Czy Ty mnie właśnie obraziłeś?
  20. 👍 no w sumie tak, u mnie dzień pochodził na bańce, a teraz narazie nie jest potrzebny. Już ten wał chodzi za mną któryś rok i nie mogę tego ogarnac
  21. Taki temat - zacząłem sobie orać wczoraj i mam duży problem z dorzucanie pierwszej skiby. Jakoś przedtem ten problem był dużo mniejszy. Ciągnik idzie ok w brudzie, nie ciągnie go mocno, orane na jakieś 22-24cm. Na lżejszej ziemi idzie ~7.5km/h i przejazdy dość dobrze się pokrywają, za to na gline muszę redukować i idzie tam 5-5.5km/h. Pług jest delikatnie do prawej na odciągach (ale są lekko luźne), pierwsza skiba ustawiona mniej więcej równo (próbowałem ja i zwężać i poszerzać i chyba lepiej troszkę było na zwężonej), jest w miarę wypoziomowany wzdłużnie i poprzecznie (próbowałem bardziej na tył i bardziej na przód go kłaść, tylko bardziej na bok go nie kładłem), próbowałem na różnych pozycjach rozdzielacza. Coś tu można próbować zmienić, czy po prostu prędkości niczym nie nadrobię? Nie wiem czy to wczesna pora, czy kac, ale nie załapałem z czego smieszkujesz 🤷
  22. Zoba co ja miałem w 7011, jak bak polezal dłuższy czas zdjęty 😅 Ja tam woda plukalem kiedyś i normalnie wszystko było. Tylko po myciu trochę polezal w różnych pozycjach żeby nic tam nie zostalo tej wody. Ja tam poprzednio zabrałem bak na myjnie, mycie z proszkiem, potem płukanie, a w domu jeszcze wrzątkiem przelałem. Teraz już nigdzie nie woziłem - myjka wymylem ile się dało, potem gumowym młotkiem obstukalem cały i znowu myjka. Po weekendzie będę zakładał.
  23. Ja tam go tylko z tych wylewania żali na YT, coś że na agrofoto są pseudorolnicy XXI w. Czy jakoś tak. Dotarły. Zapomniałem o nich. Jestem teraz bez kasy, czekam aż zboże będą mogli odebrać. Także jak kogoś masz, to śmiało sprzedawaj, bo ja pewnie dopiero pozna zima/wczesną wiosną się wezmę za ten opryskiwacz. Idealny ciągnik nie istn....😲
  24. Ja tych wszystkich pseudocelebrytow, to paru tylko kojarzę. Naszego forumowego najbardziej
  25. Transport pługa na pole, transport pługa po polu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v