Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7858
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Prywatna stacja napęd w dół na 7.41, beznyna ponad 6.90, gaz 3.69
  2. Nie mam 5-6kl? Wiem ile place u siebie podatku, a jak jest z innymi klasami, to się nie orientuje, masz rację - mój błąd, doczytałem. 🤷 Nieużytek nie znaczy od razu, że całość jest zarośnięta. Zresztą chyba napisałem, że zależy ile trzeba poświęcić żeby to przywrócić do stanu używalności.
  3. Jeśli masz pracę,do tego dobra, to nie pchalbym się w nic czasochłonnego. Zmien ciągnik, żeby pracować w lepszych warunkach i powoli zmieniaj sprzęty na nowsze/większe, żeby szybko się obrobić. Że zboża wpadnie jakiś grosz, może nie kokosy, ale dodatkowy zastrzyk gotówki i statsyfakcja obrabiania ojcowizny będzie. Pójdziesz ze cos bardziej czasochłonnego, to będzie ciężko z czasem na wszystko. Jak już tak chcesz, to bym sobie przez kilka lat pierwszych popróbował po małym kawałku czegos, a reszta zbożem. Jak przejmowałem gospodarstwo, to z poczatku mieliśmy jakieś 1.5ha truskawek, ale po kilku latach zlikwidowaliśmy całkowicie - w sezonie nie było czasu na nic, do tego ciężko było u nas znalezc ludzi do roboty. Zależnie od pracy, to czasem ciężko jest z czasem przy samej uprawie zbóż - może nie tyle, że brakuje samego czasu, ale brakuje go w dobrym momencie, zwłaszcza przy tej pogodzie jaka jest teraz. Chcesz rozsiać nawozy, bo zapowiadają deszcz - do roboty, chcesz opryskać bo zapowiadają deszcz - do roboty itp
  4. A podatek dla kogo? Jak właściciel płaci, to masz za darmo ziemię. To tak źle? Oczywiście kwestia ile trzeba poświęcić, żeby z tego nieużytku zrobić użytek. Rozmawiałem z kuzynem i pytam co tam się stało z jego dzierżawa, bo widzę że inny ciągnik tam orze, to powiedział, że właściciel po 3latach wyskoczył mu, że wchodzi w ekologię i jak kuzyn chce nadal dzierżawić, to ma mu dorzuci dychę rocznie (do 4ha). Nie wiem na ile podkoloryzowal
  5. Jeśli ktoś brnął w remont, który prawie podwoił wartość i pod koniec zrezygnował z dociągnięcia tego, to raczej bym się poważnie zastanowił. Jeszcze żeby cena z górnej półki gwarantowała dobry stan
  6. Źle. Jak przed sąsiadami żeby ich nie drażnić to i tak pewnie powiedzą, że " jakieś chyba gówno kupił, bo chowa między budynkami" Najważniejsze pytanie - ile?
  7. Jak u mnie cała gmina ma z 3.5tys 😅
  8. Śmiechem, żartem - u mnie jest gdzies ze 400m, a numerow chyba 17. Ile teraz kosztuje za km laweta 10T?
  9. Ja na trzeźwo sobie potrafię krzywdę zrobic, a gdzie po piwie się za co brać 😅 Po wczorajsz j porażce z ciągnikiem musiałem sobie coś mało znaczącego porobić i psychicznie odpocząć. Faktycznie porządki uspokajają
  10. U mnie w domu nigdy (tzn za ojca, dziadek to inna historia 😅) się nie pilo przy robocie i mi też tak zostało, także inne przeznaczenie muszę znalezc
  11. Mały update. Już mnie wkurwialo, że stoją mi na stole i zajmują miejsce. Najpierw chciałem wieszać, potem chciałem robić od postaw stół, a potem zobaczyłem, że stara westfalka, która miała iść na złom, jeszcze całkiem nieźle się trzyma 😅 także wybebeszona, troszkę wzmocniona, z tej strony, gdzie widać - wyczyszczona i prysnieta farba, blat ze starych desek, co na dworze 10lat leżą, które już się na konstrukcję żadne nie nadają, a na taki blat to jeszcze świat i ludzie - mazniete dwa razy bejca. Także koszt taki co parę płaskowników że złomu, kawałek tarczy do cięcia i szlifowania, parę wkrętów, troche bejcy, resztki farby w sprayu i trochę swojej pracy. Dziura została, bo nie miałem żadnej cienkiej blachy pod ręką, jak mi kiedyś wpadnie coś w łapy to to zaslepie.
  12. To to wiem, nie szukam winnych tam gdzie ich nie ma
  13. Tylko jak mogliśmy uszkodzić? Skrecalismy sprzęgło na starym wałku, całość zjechała się bez żadnych problemów. A przez co mógł pójść ten frez? Hamulec jest już całkowicie odpuszczony, a i tak skrzynia "trzyma" ciągnik. Nie mam kasy, ale naprawde bardzo chętnie zapłaciłbym komuś żeby już samemu nie musieć się z tym pier**lić.
  14. Z moją teraz rozmawiałem, to mówiła, że w nocy była burza i lało, teraz tak spokojnie pada. Później będę w domu to przejdę się na pole, zobaczę na ile ziemię przemoczylo
  15. U nas kiedyś też samymi bronami i kultywatorem. Potem jak większy ciągnik kupiłem to tyle, że brony za kultywator dałem, potem kupiłem tego ulepa z wałem i za nim brony - to już jeśli chodzi o uprawę i tak przeskok. Tzn wiadomo - to kupka złomu, ale w porównaniu z tym jak było uprawione, a jak jest, to jednak jest różnica. No i na lżejszych kawałkach jesienia naprawdę nie trzeba nic lepiej, wiosna to samo - przejeżdżam raz wzdłuż żeby wyrównać, rozsiewam nawozy i przejeżdżam w poprzek żeby wymieszać je z gleba i w to spokojnie sieje. Tylko te górki wszystkie właśnie jesienią najgorzej. A potem zboże tam rośnie tak jak widać tam na ostatniej fotce. U kuzyna nie wiem co tam dokładnie z tą brona się działo, ale on sam wspominał, ze dwa razy całe główki z zębami urywało, a i z tego co z ludźmi rozmawiałem, to mówili że kilka razy coś tam spawał. Nie wiem jak u Was, ale u mnie pada deszcz 😃 wczoraj pokropiło, ale to tak że ziemia nawet nie sciemniala, a dziś coś popaduje.
  16. Do tej pory nie działo się z nim nic. Ja tam nic nie mam do niego, że się zepsuł - to ma w końcu 35 lat. A tutaj to ewidentnie jakiś błąd popełniliśmy. No ale po to brałem mechanika, żeby było zrobione dobrze. Tak jak stoi 50 i Ci jeszcze za lawetę zapłacę 😁 mechanik stwierdził, że 🤷 Byłem na mszy za babcie, to trochę ostyglem. Zobaczę może mi do jutra trochę przejdzie, ale w tym tygodniu już się do niego nie dotykam
  17. Nie wiem czy będę robił zetorkiem. Narazie nie mam do niego siły. Może chociaż ten zakup od kumpla się uda. O bronę pytam z ciekawości tylko. U nie jest masa kamieni i nie wiem jak to się sprawdzi. Kuzyn ma, to mówi że super, ale już kilka razy coś tam mu urywało 🤷 raczej byłbym za biernym, ale to odległe plany. Narazie będę się meczyk tym, co mam.
  18. Dziś odpalalismy zetorka. Wszystko popodlaczane, wszystko zalane. Palimy - stał od listopada i od strzała zapalił. Biegi wchodza troszkę ciężko, ale bez żadnego zgrzytu - super. Wyjeżdżam z garażu - ciągnik z górki, wciskam sprzęgło - ciągnik stoi, tak jakby coś trzymalo na skrzyni. Reduktora nie mogę wybić. Wybijam bieg i ciągnik leciutko sobie zjeżdża. Mechanik reguluje hamulec skrzyni - bez rezultatu. Z kabiny słyszę jakby coś rzezilo z przodu. Chodzę w koło ciągnika - ewidentnie z okolicy sprzęgła/skrzyni pośredniej. Wsiadam do ciągnika - hydraulika nie działa - wałek nie chodzi, ramiona się nie podnoszą, po podaniu ciśnienia na wyjścia hydrauliczne nie słychać pompy. Po wyłączeniu walka wajcha pod siedzeniem - rzężenie ustaje, po włączeniu - pojawia się znowu. W ciągnik wpierdolone ponad 7k na same części + zaliczka dla mechanika. Nowa część trybów, wałków, wałek zamiast żółwia, nowa mikropompka, nowe tarczą sprzęgłową, łożysko wyciskowe, wszystkie łożyska markowe, wszystkie uszczelnienia, łożysko na którym opiera się wałek sprzęgłowy, pokrywa od strony silnika itd itd. Między tylnim mostem a silnikiem wymienione dosłownie wszystko co nosiło jakiekolwiek oznaki zużycia, lub co można było profilaktycznie wymienic. Na nic nie zalowane pieniedzy, wszystko robione powoli ze "starym" mechanikiem. Autentycznie nie mam już sił (psychicznych) rozbierać to od nowa i dochodzić co jest spierdolone.
  19. @soltys48 próbują Cię zawolac
  20. Wielkie umysły myślą podobnie 😄
  21. Mówię mojej, że na miejscu ojca bym brał, a ona że po co, że na co, że jak chce to pewnie i do mnie by przywieźli. Mówię, że pewnie by i przywieźli, ale pewnie po tysiaku, a jakbym chciał tyle płacić, to mogłem wtedy jeszcze parę kursów kupić. To mówi, że może powiedzieć dla ojca żeby wziął i ja od niego wezmę, a na mój komentarz, że tylko ciekawe czym to sobie przywiozę dostałem taką samą odpowiedź, jak Twoja
  22. Sprzedają dalej kruszywo z torów. Ja kupowałem po tysiaku za samochód z transportem, a u teścia (kilkaset metrów) po 500zl. Ehh jakbym tylko miał czym to przywieźć.
  23. @mikcom20 A tak u mnie wygląda na słabszym kawałku na górkach. Każde, nawet lekkie wzniesienie - glina i na każdym wzniesieniu wygląda tak samo. Tu to dopiero będzie plon 🙆 Agrotechnika taka sama jak na zdjęciach z wczoraj. W oddali, za tymi drzewkami ja wprost - pole sąsiada. Trochę mu puste place się zmniejszyly
  24. A jaki masz teraz ciągnik i jaka brona? Ja agregat już któryś rok kupuje i zawsze coś innego wyskoczy. Już miał być w tym roku, to pierdolnela skrzynia i te kruszywo kupowałem. Teraz zboże liche, a i część dopłat mi odchodzi, to przyszły rok też będzie biedny. To u siebie mam podobnie. Do uprawy mam stary kultywator z dołożonym packerem i jeszcze zawieszam z tyłu brony 20. Gdzie lżejsza ziemia to po jednym przejeździe mogę siać w to, ale gdzie glina to jeżdżę i jeżdżę i jeżdżę i dochodzę do takiego momentu, że te grudy, co zostają, to już jak kamienie - nie idzie ich rozbić. To też w najgorszych miejscach po siewie wjezdzam wałami (tyle, że mam lekkie dość 30cm średnicy gdzieś) żeby wyrównać tam, trochę rozbić bryły, a co się nie da to powciskac. Jak jest normalna pogoda - to jest ok, nawet wschody szybsze. Za to jak dowali deszczem, albo przyjdzie susza - to już dramat, wschody słabe i dużo późniejsze niż na reszcie pola.
  25. Ja mam tylko borwo kwalifikat i swoje gringo - rok po centrali, zaprawiane kinto. Na Lidzbark dawno nie jeździłem, ale dziś Bartoszyce- Kętrzyn, to miejscami piękne zboża. Mało miejsc, przynajmniej przy drodze, gdzie byłoby słabe. Tylko rzepaki różnie. U siebie nie miałam tak słabego zboża od kiedy sam gospodarze. To musiałbym wszystko obsiewać jarym. Wszystkie pola mam upstrzone - co górka - to glina. Sąsiad przez miedze po siewie jeszcze walowal ciężkimi cambridgami - całe place gołej ziemi ma
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v