Nikt nie ma w okolicy 🤷 poważnie - wszyscy tylko bierne agregaty. Kuzyn jeden ma, ale jak z nim rozmawiałem, to mówił że agregat jest rewelacyjny. A jak rozmawiałem z kimś z jego znajomych, to mówili że wiecznie coś w tym spawa i rzeźbi. Z mniejszych nie ma oprócz niego nikt. Duzi mają duże ciągają sprzęty. Nawet taki dzierżawca koło mnie, co ma kolo 400 ha to ma siewniki na biernych agregatach. On z kolei orze, potem zaciąga orkę bronami (albo pomija to) i wjeżdża ciężkimi camrigdami. Potem siew agregatem i znowu wał. Jak były dobre warunki, to rewelacja. Jak dowalilo deszczem, jak w tamtym roku, to wschody tragiczne miał - pół pola to zielsko. Zboże miejscami powschodzilo dopiero wiosną, zielsko wylazło szybkiej i zboże nie miało szans. Gdzie na innych działach, z tego co widziałem, miał super zboże.
Jakoś nie mogę się z tym ogarnąć. Już robiłem przymiarki do agregatu, już jeździłem po handlarzach za wałem do pługa, ale wiecznie wyskakują inne wydatki i zanim je załatwię, to już nadprogramowa kasa się rozejdzie i tak z której strony by nie patrzył to d*pa i tak z tyłu.