Mamy dwa land cruseiry w robocie i napewno bym nie powiedział, że jest to niewygodny samochód. Miejsca sporo (jestem niewysoki) na asfalcie pomimo opon at jedzie się też komfortowo. Skóra narazie trzyma się ok (poniżej 100k przebiegu), nic poważnego się nie zespulo. Kilka razy jedna była na serwisie, bo na desce rozdzielczej choinka się zapalała. W terenie ciężko powiedzieć jak sobie radzi. Systemów sporo, ale raczej takim autem nikt nie próbuje wjeżdżać w naprawdę trudny teren. A jak przesadzisz z ocena sytuacji, czy własnymi umiejętnościami, to siądziesz jak każdym.
Spalanie komp pokazuje najczęściej ~12l, ale większość wolniejsza jazda. W takim codziennym użytkowaniu najbardziej rozczarowujące są.. multimedia. Nie wiem czy dla kogoś w takim aucie to ważne, ale naprawdę - porażka. Przesiadając się np do jeepa z tego samego roku, to mniej więcej tak jakby porównać stary telewizor, jakiś pierwszy z płaskich, z nowym oledem. Wieje tak biedą, że coś strasznego. Do tego takie pierdoły jak kampera cofania - tutaj to w ogóle jakby ktoś wstawił kamerę z telefonu z 2005r. Panel środkowy też mi się osobiście nie podoba. To takie niby pierdoły, ale jak auto kosztowało niby te ~370k, to tak słabo wyglada.
Ale to i tak super za***rdala w porównaniu do np 6let jego hiluxa. Tutaj ten cały panel dotykowy najlepiej byłoby wy***ać i wstawić wszystko zwykle guziki.
Miałem jako zastępcze corolke 1.8 z hybryda i skrzynia bezstopniowa. Mam mocno mieszane uczucia. Po mieście, gdzie dużo hamowania, zwalniania, bez mocnego przyspieszania itd. Albo na trasie, gdzie naprawdę mega dziadkowo jedziesz, to komp pokazywał poniżej 4l. Ale jadąc jak swoim się jeździ, to już komp pokazywał powyżej 8l. Gdzie mój pali mi w cyklu mieszanym niecałe 12l gazu (2.5t, manual).