Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Ja raczej będę 1/3pszenzyto, 1/3pszenica, 1/3 wynalazek jako przedplon pod pszenicę na jesieni. W ekologię nie chce iść. A co do nie zboża, to i mnie raz że ze zbytem różnie, dwa to ilości (a ja nie lubię się pier**lić ze sprzedażą, wolę trochę taniej nawet pościć, ale opróżnić magazyny i zamknąć temat), a dwa że problem z kombajnem ogólnie, a jeszcze na powiedzmy 5ha czegoś w terminie poza głównymi żniwami, to w ogóle porażka. Dla kuzyna na skupie zaproponowali za owies 3xx netto, to zawrócił że skupu i cały owies w opal idzie
  2. Nie wiem jak pszenżyto, ale o owsie z wujkiem rozmawiałem, to wyszło mu po (tu nie chce skłamać) albo 410 brutto, albo 390 bo za coś mu jeszcze przycieli. Teraz znając życie zmniejszy się powierzchnia zasiewów owsa, cena będzie lepsza, to z srok się zwiększa zasiewy itd. Nie nie probowalem. W tamtym roku myślałem kawałek, ale ostatecznie nie posialem. Ja mam niby 3b wszędzie, ale taki pasy gliny i na tym jest porażka. Jedziesz kawałek lekkiej ziemi, potem kawałek gliny. Potem znowu lekkiej i tak całe pole poszatkowane. Piachu nie mam.
  3. To u mnie to co było na glinie, to nawet nie było troszkę podobne
  4. Do wiosny jeszcze kawałek u mnie. Nasion żadnych nie mam, ale 👇 Myślałem o grochu, bo jeszcze nie sialem u siebie. Lubin bardzo słabo na glinie mi kiedyś wyszedł. Materiał siewny był od znajomego zaprawiany, normalnie uprawiane, siane w terminie, ale na glinie jakiś dramat po prostu. A nie mam pojęcia. Rzadko ostatnio zaglądałem na forum, to nie jestem kompletnie w temacie co gdzie kto i jak. Co rozumiesz przez sukces w uprawie? Jaki ubiegłoroczny plon można uznać za sukces - 6? 8? 10t? Co do udowadniania komuś czegoś, to jestem zdania, że (abstrahując od tego, czy coś jest prawdziwą sytuacją, czy podkoloryzowaną) jak ktoś nie chce uwierzyć, to choćby był przy transakcji to nie uwierzy. Także tutaj trochę się z Tobą zgodzę. Co do zdjęć, to tutaj się kompletnie z Tobą nie zgodzę, bo to były wrzutki typowo pod pokazanie, jak to ja umiem w uprawe, a inni nie. Każdy chyba ma w swoim otoczeniu kogoś, kto najtaniej kupuje, najdrożej sprzedaje, handlarze w kolejce sami się ustawiają do niego, zboże zawsze sypie. Same sukcesy - zero porażek. Z czasem, choćby takiej osobie faktycznie udawało się dobrze sprzedać/kupić etc, to i tak nikt jego opowieści nie traktuje już poważnie. Dla mnie to jest właśnie taka sytuacja i nie ma co tu do tego dorabiać jakichś historii o prześladowaniach oświeconych, myślących inaczej itp.
  5. Tak też może się wydarzyć. Nie wypaliło mi z oddaniem części w dzierżawę i trochę mnie to zbiło z pantałyku. Do tego doszło kilka wydatków poważniejszych i nie chce się ładować w koszta. Także ten rok budżetowo na przetrwanie. A jesienią już normalnie ruszamy. Nie zgodzę się. Jeśli dobrze kojarzę, to nie udzielasz się tu jakoś długo w tym temacie. Z kolegą jest taka długa historia w tym wątku opowieści jak to jego sprzęt robi najlepiej, jak to zboże zawsze sprzedaje drogo, nawozy kupuje tanio, wszystkie zabiegi zawsze idealnie trafione itd. A hitem swego czasu było jak to namiętnie wrzucał zdjęcia pól sąsiadów w zestawieniu ze swoimi - nie zgadniesz - jego zawsze było super a sąsiadów chujowe. To nie żal i gorycz i tylko zwykłe podsmiechujki.
  6. Ja, jak zawsze, po dopłatach od razu kupiłem. Ale teraz mam tylko 5ha posiane, a reszta pod dopłaty coś tylko. Ten rok taki na przetrwanie musi byc
  7. A byłbym zapomniał, jeszcze kongskilde. Też znana polska marka. Ja jeszcze nawet nie dzwoniłem czy mają na składach. Bo i nas to w okolicznych tylko w jednym byl
  8. Jeszcze Zetor ze Skandynawii (no ok, to trochę naciągane), Hardi, amazone, Tim, nordsten, eberhardt - zwłaszcza ten ostatni brzmi krajowo. A wszystko starsze niż większość użytkownikiem tego forum. Polskie, kupowane przeze mnie, to mam tylko talerzowke famarolke od sołtysa i przespawany kultywator grudziądzki z dolozonym packerem. A po ojcu się zostały jeszcze, z tego co używam, brony i dwie przyczepy - d46, d47. Może chodzi mu o to, że chyba kiedyś wrzucałem zdjęcie pola po talerzowce, jak on zachwalał jak to jego agregat nie robi najlepiej. Ale to tylko takie moje domysły.
  9. Teraz to mnie zaintrygowałes. Pociągnij temat i napisz o co konkretnie ci chodzi. - o co ci chodzi z najdrozszymi polskimi maszynami? - jaki kit wciskam tutaj ludziom?
  10. No to Makao i po makale . . . . I żeby nie było - to autentyczne, moje zdjęcia z agregatu, który kupiłem. Tylko oczyściłem spawy, żeby było lepiej widać jak to wygląda. Takze każdy, kto myśli, że słabo spawa niech sobie zapisze te zdjęcia i w chwili próby wróci mu wiara w siebie i swoje umiejętności 😁 No wiadomo, że nie fabryczny. Dlatego napisałem, że tak "połatali". Pierdolnął pewnie spaw i ktoś polepił jak umial
  11. Kurde, rodzina w czepku urodzona. Sprzęt najlepszy, zboże ładniejsze niż sąsiada i nawet telefony im za połowę ceny sprzedają..
  12. Ja jak coś ch*jowo pospawam, to szukam sobie zdjęcia z pałąka od hudropaku z agregatu co kupiłem. Niby niemaszki tak polatali. Chyba już wrzucalem kiedyś, ale warto przypomnieć. Mam jeszcze jedno, ale to wrzucę za chwilę (żeby zbudować napięcie)
  13. Jak się PGR rozpadały to ja miałem z 8 lat, to skąd mam wiedzieć jak to się odbyło 🤷 wiem, że nie miał, a jak się pgr rozleciały, to już miał. Ludzie mówili, że za jakieś długi, co niby PGR miał wobec niego (był zwykłym pracownikiem). A ogólnie co do PGR, to to co ojciec opowiadał, to aż dziw, że to tyle lat jakoś funkcjonowało. Gdzie ojciec nie miał tam żadnych jakichś znajomości. Nawozy rozrzucane po polu u chłopa, opryski, zboże wysypywane w krzaki, spuszczane paliwo, usługi na lewo, kombinowane części bo gdzieś na stanie coś nie gralo to nowa 60 rozbierali I opierdolilem na części. W całości ojciec chciał normalnie kupić, to powiedzieli, że nie mogą. Itd itp
  14. N1 ostatnie lata udawało się zrobić 4-10 marca. W lutym nigdy nie sypalem. Nie pisze, że teraz to rozwazam. Ogólnie się tylko zastanawiam jak ta sytuacja będzie się kształtować - jak ziemia nie jest zamarznięta i stopi się w nią 30cm śniegu, to ciekawe jak to będzie wyglądać w polu. Człowiek to głupi - tyle co ja mam, to w ogóle mi to głowy nie powinno zaprzątac.
  15. A to my nie mieszkaliśmy przy samym pgrz nawet. A kiedyś jak nic nie było, to ojciec wszystko brał, bo wiadomo - przyda się. Tylko to wiesz - do ojca to tam poprzynosili jakaś taka drobnice. A ile musiała "góra" nakrasc. Znajomy za jakieś usługi wziął sobie 1614 i dużą wywrotkę jednoosiowa. A tez nie był żadną szychą.
  16. Mega mi się podoba ta seria. Ale na kilka najbliższych lat nie ma szans na takie zakupy. A człowiek jak był młodszy to się dla ojca dziwił czemu to nie kupione, czemu tamto nie zrobione. A to się okazuje, że to jednak wszystko nie jest takie proste jak się za gówniarza wydawało
  17. Może kogoś zainteresuje 😅 poczekaj niech tylko śnieg zginie, to i ja ze złomem ruszę. Na wiosnę koło garażu parę rzeczy chce porobić, to chciał nie chciał trzeba będzie wywieźć...albo przerzucić z kupki na kupkę 😁
  18. No tego się boje. Nie pamiętam nawet czym zaprawialem. Wiem, że jak zamawiałem środki na jesieni, to mówiłem, że pleśń to priorytet. Muszę aż poszukać faktury na mailu. Przedtem zawsze kinto brałem, ale któregoś roku też mi sporo pleśni po nim wyskoczyło i od tego czasu raczej zmieniam środki. Ale naprawdę nie wiem co to tam będzie pod tym śniegiem. Raczej nic ciekawego. U siebie miałem taką kontrolkę na brzegu pola tak z 200m, to też była zauważalna różnica. Z wiosny najczęściej jechałem kiedyś albo axialem albo Lancetem. Nigdy nie miałem zastrzeżeń większych do nich. Teraz tak jeszcze zacząłem się zastanawiać jak będzie z N1. Od połowy lutego na miesiąc pokazują cały czas na + i opady deszczu i deszczu ze śniegiem. W lutym to u nas tylko pojedynczy najwięksi jadą z nawozami azotowymi przy zbożach, gdzie dziela na więcej niż 2 dawki. Ale juz abstrahując od samego terminu, to problem widzę taki, że ta ziemia nie jest zamarznięta, to nawet jakby chciał wjechać teraz jak śnieg zacznie znikać, to i tak problem z wjazdem może być, bo pod spodem bagno. No i uj, nie wiem co teraz z tym robić. Jak pogoda będzie taka, jak pokazują, to od połowy lutego co najmniej do połowy marca można zapomniec o N1
  19. https://www.olx.pl/d/oferta/lejek-stalowy-duzy-CID628-ID19ctOe.html
  20. Jak tam u Was sytuacja? Ja u siebie nie chce nawet myśleć. Mrozu nie było, przyszedł śnieg. Jakieś 3tyg leży ze 30cm (min) śniegu. Jak odsniezam koło domu miejscami do gołej ziemi, to mieciutku. Chyba w tym roku się cieszę, że mało oziminy posiałem. U mnie przy ~4.2 na wiosnę zboże wypadało całkowicie placami - robiło się zoltwmjak spalone opryskiem
  21. NBR https://www.olx.pl/d/oferta/ursus-c355-po-kompletnym-remonie-CID757-ID18uLkn.html
  22. A on tu jeszcze zagląda? Ostatnio jak bramy mi znajomy robił, to zawiasy wszystkie jeszcze z odzysku PRL, albo i helmutowskie jeszcze. A teraz muszę jakieś skołować i nie wiem czy brać gotówce, czy robic
  23. Eee tam, przynajmniej wiesz od razu, żeby dać sobie spokój. W sumie oszczędza to czas. A z innej beczki - na wiosnę będą mi chłopaki robić słupy pod bramy i nadproża. Jako, że bieda, to będą zwykle wrota. Powiedzcie, pod skrzydło ~150x300, drewniane, dać 2 czy 3 zawiasy? Kupne zawiasy pasowe z "hakami" są w miare? Zawiasy widzę 6mm, a bolce w hakach 20mm. Starczy, czy dać zarobić znajomemu i niech zrobi z grubszego materiału? Czy takie parametry jak wyżej to świat i ludzie na takie skrzydlo? Jakoś tak zawsze mam problem z wyobrażeniem sobie tego.
  24. 😁 Zaprawdę powiadam wam, aby podłączyć tura do MTZ...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v