Do wiosny jeszcze kawałek u mnie. Nasion żadnych nie mam, ale 👇
Myślałem o grochu, bo jeszcze nie sialem u siebie. Lubin bardzo słabo na glinie mi kiedyś wyszedł. Materiał siewny był od znajomego zaprawiany, normalnie uprawiane, siane w terminie, ale na glinie jakiś dramat po prostu.
A nie mam pojęcia. Rzadko ostatnio zaglądałem na forum, to nie jestem kompletnie w temacie co gdzie kto i jak.
Co rozumiesz przez sukces w uprawie? Jaki ubiegłoroczny plon można uznać za sukces - 6? 8? 10t?
Co do udowadniania komuś czegoś, to jestem zdania, że (abstrahując od tego, czy coś jest prawdziwą sytuacją, czy podkoloryzowaną) jak ktoś nie chce uwierzyć, to choćby był przy transakcji to nie uwierzy. Także tutaj trochę się z Tobą zgodzę.
Co do zdjęć, to tutaj się kompletnie z Tobą nie zgodzę, bo to były wrzutki typowo pod pokazanie, jak to ja umiem w uprawe, a inni nie.
Każdy chyba ma w swoim otoczeniu kogoś, kto najtaniej kupuje, najdrożej sprzedaje, handlarze w kolejce sami się ustawiają do niego, zboże zawsze sypie. Same sukcesy - zero porażek. Z czasem, choćby takiej osobie faktycznie udawało się dobrze sprzedać/kupić etc, to i tak nikt jego opowieści nie traktuje już poważnie. Dla mnie to jest właśnie taka sytuacja i nie ma co tu do tego dorabiać jakichś historii o prześladowaniach oświeconych, myślących inaczej itp.