Ja jestem mile zaskoczony efektami talerzówki. Ta najcięższa glina, to nie pamiętam kiedy ostatnio tak fajnie wyglądała po uprawie - oczywiście to dalej jeszcze nie jest "to", ale jak pomyślę, że jeszcze całkiem nie tak dawno latało się tam tylko małym zetorkiem i bronami, to jednak nawet takie małe postępy cieszą.
Jeszcze jakby jakiś wał ciężki skombinowal, to myślę, że już w ogóle byłoby przyzwoicie.
W ogóle z takich wałów typowo kruszących, to który zakleja się najmniej? Bo jak mokro, to packer na potęgę mi sie potrafi zaklejać na skrobakach (na moje to zły kat jest).
Z ciekawości tak z grubsza na geoportalu policzyłem ile tej gliny mam (takiej najgorszej, jak na zdjęciach, takiej trochę słabszej już nie liczyłem), to tych placków wyszło jakieś 5-6ha - rozrzuconych na 15ha. A jak w tym roku naprawdę te najgorsze i pochyłe zostawię na trawę, to by wyszło ze 4ha z niecałych 14. Więc bez tragedii, tyle co wk***ia, że całe pole to psuje.
Norme też zwiększyłem w tym roku - jak jest dobry przebieg pogody, to jest ok, ale najczęściej na każdej tej gorce to jest prawie łyso. W tym roku, to w ogóle można było kłosy liczyć na każdym wzniesieniu.