Pewne obejrzę cały, ale jak się tak z początku człowiek zrazi, to już jakiś tak mniej przyjemnie się ogląda.
Kiedyś jakiś serial zacząłem oglądać - pierwszy odcinek, jakaś policyjna akcja - szef policji - kobieta, szef AT - kobieta, osoba idąca pierwsza z tarczą - no oczywiście że kobieta.
Teraz ten nieszczęsny Predator. No k**wa jakiś dramat. Wszedzie musi być silna postać kobieca, wszędzie musi być lepsza od wszystkich mężczyzn, wszędzie musza sie z niej nabijac a ona musi walczyć "o swoje" oczywiście z sukcesem na końcu. Do tego najlepiej lesbijka i czarna.
Jak pisałem, nie mam nic przeciw temu żeby kobiety były głównymi bohaterkami, żeby były silne, nie obchodzi mnie to jakiej ktoś jest orientacji itd, ale w niektórych produkcjach to jest zrobione tak, kuźwa, nachalnie, że niekorzystnie na cały film wpływa.