Kurcze pojechałem po nocce autem połowicy do zakładu szybę wymienić. No i mam 4h czasu. No i tak wczoraj już sobie zapakowałem że przejdę się po casto bo parę rzeczy chciałem kupić i myślę jak nie będą dużo droższe jak na internetach to wezmę na miejscu. Jestem, kuźwa, zalamany. Tylko biała farbę wezmę, bo jakaś najtańsza za niecałe 40zl/10L znalazłem. A tak to te rzeczy, które sobie wypisałem to wszystko na internecie jest dużo tansze. Np kółka do regału (zacząłem robić stojak pod walki wom i śruby centralne) no i na necie 125 skrętne z hamulcem kupiłem za stówę z wysyłką, a tutaj 100 bez hamulca wyszłyby 120.. narzędzie, no wszystko na co tak czasem patrzę jest dużo dużo drozsze. Nawet głupi kabel jakiś patrzyłem to na necie 2.xx/mb, a tutaj ponad 6zl 🤨 chyba idę do maka na kawę
Aaaaaa jeszcze jedna sprawa. Już były o tym rozmowy kiedyś. Szukam tak cały czas wiertarki. Ale używek jakichś ciekawych blisko nie ma, a jak są to po ponad 3k, a to trochę dużo jak na to, co ja robię. No i tak myślałem, czy zamiast jakiejś starej za 2k, ktora też nie wiadomo w jakim będzie stanie, nie kupić jakiejś nowej. No i tu pojawia się pytanie - czy z takich tanich (czyli dajmy do tych 2k) jest cokolwiek sensownego, czy w takich pieniądzach tylko używek szukać i nowymi nawet gitary sobie nie zawracać?
Kurcze od takiego dziadka brałem nie tak dawno narzędzia i miał ws15 (albo bardzo podobna) i chciał 2k, ale byłem kompletnie spłukany w tamtym czasie.