Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7858
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Jeśli mu się sprzedaje w cenach choć przybliżonych do tych, za jakie wystawia, to napewno
  2. Ściąga zza granicy? Skupuje w kraju? Chyba widziałem jego ogłoszenie, że kupi zetory.
  3. Przekonali się mnie. Biorę.
  4. O prawie dyche drozej i prawie kilo mniej niż metalweld. Zobaczę może wezmę na próbę
  5. Najlepsze, że musi być dużo chętnych, bo każde jego ogłoszenie jest takie
  6. Ten typ ma wszystko w kosmicznych cenach. Kupuję pewnie złomy i rozbiera na części. W innym ogłoszeniu na szkielet kabiny z dachem za chyba 6 czy 7k, a w jeszcze innym silnik od 7011 (chyba), który nie odpala i też chce 7k
  7. W poniedziałek zobaczę jakie przełożenie. Trzeba będzie popatrzeć po internetach, a może kto że znajomych będzie miał. A co z tą wielkością silników? Czemu jeden 1.5kW jest taki, że jedna ręką bo można nosić, a drugi 1.5kW w dwóch ciężko?
  8. Tarcza jest 400. Stara była już zjechana, to miała ~ 370. Właśnie też mi się wydaje, że i obroty i moc tak nie robią szału. Przełożenie jest ciężko powiedzieć jakie dokładnie. Koło przy silniku jest trochę większe niż na walku, ale nie jakoś strasznie. Kurcze żadnego więcej silnika niedużego nie mam. Potem najmniejszy to ten 5.5kW, ale to już locha wielka jest - na usialbym sporo przerabiać, no i nie wiem jakie ma obroty. Chyba narazie sprzątne to, postawie gdzieś żeby nie zawadzalo i poszukam innego silnika. Bo i tak w przyszłym tygodniu może będzie ten przód do ciągnika, muszę most jeszcze rozebrać uszczelnić, końcówka lutego to z jakieś dwa dni trzeba przeznaczyć jeszcze na wycinkę, a w międzyczasie jeszcze etat. Myślałem, że sprawniej mi to pójdzie. Jakoś szybko ta zima zleciała. Moja chyba nawet 2.2 ma. Przedtem się nie zastanawiałem w ogóle nad tym, teraz dopiero z tym silnikiem mnie naszło i patrzę, a tam tak biednie ja tej tabliczce znamionowej. Z góry założyłem, że jak to razem chodziło, to jest dobrane dobrze.
  9. Ojciec często opowiadal jak na początku lat 80tych, jak przejął gospodarstwo, dokupił ziemi (łącznie miał 30ha), wszystkiego było w opór - bydła, świń - mówił, że kasy jak lodu - miał gotówkę na nowy ciągnik z przodem, na nowy kombajn, ale niestety nie miał "pierdolnięcia" tam, gdzie trzeba. W rezultacie dostał tylko na ciągnik bez przodu (którym meczyl się całe życie, bo końcem lat 80zaczal stawiac chatę i cała kasa tam szła, a już lata 90, zwłaszcza druga połowa, taka różowa nie była) A na komabjn nie dostał w ogóle - wtedy jak się starał o niego, to dostał inny koleś z gminy - stary kawaler, którego gospodarstwo było wtedy..no delikatnie mówiąc takie se. Widać było po ojcu, że bolała go ta sytuacja.
  10. Tak sobie rzeźbie te gówno do przecinania (jakbym wiedział ile się będę z tym pier**lił, to kupiłbym gotowe) no i tak mnie myśl naszła, że nawet nie sprawdziłem silnika 🤦 wujas co prawda mówił, że działała do końca. No i tak sobie patrzę na niego i na inne co tam mam i teraz tak (pierwsze zdjęcie to silnik, który był w przecinarke, drugi to jakiś z pólki): - czy po zdjęciach z tych tabliczek można powiedzieć, który byłby do przecinarki lepszy? - czy to w ogóle nie są za małe obroty? Wujek mówił, że niby jej używał. W drugim silnikiku nie widzę obrotów, kiedyś elektryk coś u mnie robił, to mówił że ~2200, ale nie wiem jak on to niby ocenił. - z czystej ciekawości - z czego wynika różnica wielkości silników tej samej mocy? Ten drugi jest dobre 2-3razy większy i dużo cięższy. Mam jeszcze tylko silniki od krajzegi, ale 5.5kW i 7.5kW, to chyba lekka przesada..
  11. Obym się nigdy nie przekonał.
  12. Za te kase - do zrobienia sprzęgło i skrzynia - brzmi jak okazja 😅🤦
  13. Tak jak Ty na wszystko co związane z po. Co nie zmienia faktu, że jest jeden temat do takich rozmów i fajnie byłoby nie roznosić gówna z tamtego watku po całym forum.
  14. No ja tylko swoim małym magnumem spawalem, także nie mam porównania. Ale jak znajomy (ten co most robi) mi coś spawal nią, to mówił, że jego zdaniem bardzo ładnie się nią pracuje. Także myślę, że to bardziej kwestia "złej baletnicy", a jak ktoś ma doświadczenie i rękę do takich rzeczy to wszystkim da rade. Choć znam i takich (zawodowców), którzy strasznie marudzą na sprzęt, na materiał itd - dosłownie wszystko im przeszkadza. No ja jak mam bezpośrednie porównanie - miałem kilku różnych producentów w jednym czasie kupionych, to faktycznie widziałem różnice, ale nie była to jakaś tam wielką. Ot niektóre jakoś lepiej łuk trzymały, czy łatwiej było zajarzyc. A jak jakość spawu, to ciężko powiedzieć - nic się nie rozleciało. Taki z magnesem tylko się boje, że jak będę coś mniejszego spawał, to będzie ciągnął materiał, bo widziałem że trochę ważą takie. A w ogóle ostatnio wrzucałem nowa maskę co kupiłem, to jednak jest słabsza od poprzedniej. Myślałem, że większa.szybka to plus - okazuje się, że minus - dużo bardziej zachodzi mi para i wilgocią od środka niż starsza. Do tego jest jakaś ciemniejsza (nie przy spawaniu). Czułości i czas reakcji mam ustawione żeby jak najszybciej działała, ale potrafi dać po oczach, co w poprzedniej bardzo rzadko się zdarzało. Rozjaśnianie przy pracy też tak sobie działa, tzn mam wrażenie, że przy starej łuk był mocniej sciemniony w stosunku do otoczenia, a tutaj łuk jest dość jasny, a otoczenie dość ciemne. No ale to już też wszystko takie szukanie wymówek - ten znajomy wszystko spawa że zwykłą maska e ręku
  15. W ogóle jestem załamany jak to spawanie mi idzie po przerwie jakiejś. Doświadczenie mam żadne, przerwy czasem długie i czasem jak patrzę, na to co pospawalem, to aż się odechciewa. To k**wa prądu nie mogę dopasować, to ciągnę spaw - wydaje się, że idzie ok, a jak obstukam go, to taki k**wa porozlewany, że aż żal zmarnowanych elektrod, to znowu muszę kombinować, żeby najlepiej na płasko był materiał itd itd. Niby wiem co i jak, ale jakoś to ni ch*ja nie wychodzi. Jeszcze takie pierdoły co robię to tam ch*j - tam się obszlifuje, tam się poprawi, tam w niewidocznym miejscu i trzyma się wystarczająco kupy, a jak ktoś nie wie gdzie patrzeć, to powie że nawet spoko. Ale jakby ktoś bardziej ogarnięty na to spojrzał, to chyba za głowę by się zlapal. Jak pomyślę, że coś trudniejszego miałbym robić, niż te pierdoły co sobie lepie, to dochodzę do wniosku, że jednak się do tego nie nadaje (choć lubię) . Taka tam przydluga (a to ci niespodzianka) refleksja mnie naszła przy okazji ostatniej roboty. A w ogóle jeszcze w temacie spawania - jakie macie zaciski masowe? W starej, kupionej od wujka, miałem taki przykręcany. W swojej mam zwykłe "szczypce", ale pierwsze co były że spawarka to jakiś żart, potem kupiłem jakieś duże, niby polskie itd, a też mocno średnie. Zastanawiam się czy by nie kupić magnetycznego, ale nie wiem, czy to to będzie praktyczne 🤔
  16. No kupowałem parę razy, ale jak mówię - nie mam zdania Miałem i noc strasznego się nie działo. A Bester? Bo mi podrzuciło na allegro
  17. Tam gdzieś co najwyżej chłodnica by była, ale to przecież bez sensu robić taki zaślepiony otwór, gdzie obok są normalne. Poza tym do chłodnicy jest dostęp z góry. Ciekawe 🤔🤔 Narazie zawiozłem znajomemu. Próbował jakimiś chyba 4 różnymi elektrodami i żadna nie dała zadowalającego efektu. Wujasa do szpitala woziłem, to kupiłem jeszcze elektrody do żeliwa. Jutro mu podrzucę i zobaczymy. Znajomy wszystko ma, ale jak to będzie robił, to już się nie wtrącam. On więcej przodów robił niż ja ją oczy widziałem. Pytanie poza konkursowe. Jakie elektrody rutylowe sobie kupić? Ostatnimi czasy kupowałem różnych producentów, ale spawam na tyle rzadko i na tyle mało, że nie wyrobiłem sobie kompletnie żadnego zdania. Teraz kończę te przecinarke (co to ja tydzień temu miałem kończyć i jeszcze pewnie cały kolejny tydzień będę kończył) i tak mi się kurcze elektrody pokończyły prawie. Patrzyłem na allegro, to ostatnie kupowałem jeszcze w 2021roku 😅
  18. Z czystej ciekawości - od czego ta blaszka może być w tym miejscu?
  19. Zawiozłem znajomemu. Pierwsze próby - słabo - robił podejście jakimiś 4roznymi elektrodami i słabe efekty. Mówił, żeby kupić do żeliwa, bo akurat mu się skończyły. Jednymi bylo w miarę, ale mówił, że to nie to.
  20. Podziwiam takie wyceny na podstawie jednego zdjęcia 😁 to, że z wyglądu nie wygląda na trupa, nie znaczy m, że nim nie jest. To akurat racja. Na garażu jak montowałem, to sprawdzałem jak lepiej go zawiesić, żeby jak najszerzej oświetlał, to wyszło, że jak go pionowo zamontowałem, to świeci najszerzej 😅 Przyczepy za darmo rozdają 🙆
  21. Powiem Ci, że kiedyś w robocie w nocy robiliśmy foty dla auta - fajnie wyglądał między świerkami przy pełni. Znajomy s20fe - super było widać, naprawdę. Ja zrobiłem swoim - dwie plamki jasne, gdzie się światło od felg odbijało 😅 Chłopie, a kto taki szrot ukradnie. Jeden głupi taki się tylko znalazł, że go kupił 😅 Dobra znalazłem z włączonymi oboma ledami. Od garażu do kombajnu jest 30pare m.
  22. No co ja poradzę, taki mam aparat. To inaczej - baloty są dobre 70m od źródła światła
  23. Nie mam żadnego dobrego zdjęcia. Do tego po ciemku to pewnie dobrym kalkulatorem by lepsze zrobił 😅 Ale mniej więcej tak to wygląda(będziesz miał jakis punkt odniesienia) - kombajn w prawym rogu jest coś koło 70m od chaty. Wlaczona tylko lampa na chacie. Jak wlaczy się na garażu, to cały plac aż do kombajnu jest ok oświetlony.
  24. Montowałem niedawno dwa 50w ledowe (koło stówki sztuka). Jedna na garażu (~3m), druga na chacie (~7m). Powiem Ci, że zależy czego oczekujesz. Ta na garażu ma oświetlać przed samym garażem - jest ok. Ta wyżej zamontowana, to na jakieś 20m jest dość jasno. Najdalej gdzie chodzę, to jest jakieś 70m od źródła światła. Jest na tyle jasno, żeby życie głupiego ryja nie obić. Ewentualnie z chaty żeby widzieć czy ktoś nie łazi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v