W ogóle chłopak jakiś z forum chciał niektóre rzeczy, napisał co - i jeszcze to by wziął i tamto by wziął i tamto i szkoda, że tak daleko (200km). Napisałem niech spokojnie zaznaczy mi na fotach, które części by chciał, to wyślę, a 200km to w sumie też nie są kosmiczne odległości i pieniądze na paliwo. A przy cięższej paczce to jeszcze w ogóle nie tak źle wychodzi. No i napisałem mu to i już uj, nic nie odpisał 🤷 także wszystkie tryby i całe sprzęgła idą ja złom.
@bratrolnika
Wujas był u mnie jakiś czas temu jak mnie nie było i matki pyta, kto mi robił instalacje w warsztatach, matka mówi, że sam robiłem. Wujas powiedział, że niemożliwe, pokiwał głową i poszedł. Teraz pytał mnie czy mu lampy jakieś pozakładam koło warsztatu 😅 zrobiłeś ze mnie elektryka 🙃
Ale byłem u niego zobaczyć, co on tam chce, to faktycznie - taka pajęczyna, że coś okropnego. Dobrze, że akurat to co chce zrobić to żadnej filozofii nie ma i nie trzeba nic dochodzić.
Poszedłem składać zetorka, bo zlikwidowałem wyciek (okazało się, że jak składaliśmy wszystko, to zasilenie na dodatkowy rozdzielacz tylko nakrętke przyłapaliśmy chyba palcami 🤦) no i przy okazji zamówiłem nowy siłownik pomocniczy. No i tak go składam powoli i poszedłem na elektrykę popatrzeć, bo oświetlenie w kabinie mi przestało działać i wycieraczka.
Tak podłączona wycieraczka jest. Prąd przychodzi od prawej żółtym kablem, w tej wtyczce od żarówek łączy się z czerwonym, czerwonym jak widać idzie na silniczek. Na silniczku żółty przewód jest pod napięciem, wraca na te wtyczkę od świateł i nie łączy się z niczym. Niebieski kabelek jest w ogóle do niczego nie podpięty. A czarny we wtyczce łączył się z czarnym (tu się rozłączyło) i szedł dalej do kabiny w podsufitke, gdzie w peszlu zmieniał się magicznie w biały kabel, który szedł na masę. Jak zobaczyłem jak ida przewody od tego oświetlania w kabinie, to chyba daje sobie z tym spokój. Najlepiej to by było wszystko wy***rdolić i położyć od nowa.