Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7858
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Może zobowiązania trzeba spłacać, a robić czymś też trzeba? Jak tak wszyscy określają "dobry stan" to strach gdzieś dalej w kraj za sprzętem jechać Pany, takich rzeczy w takim miejscu raczej się nie spawa, prawda?
  2. W końcu zabrałem się za ten most. Robiłem porządki, jeszcze zetorka poprawiałem i dopiero dziś tu coś zacząłem grzebać. Zdjalem obciążnik, błotniki, wał. W tylniej części wygląda, że nie ma uszkodzeń (na tyle, na ile widać), ale z przodu już niestety wygląda to źle. Wyłamalo część korpusu, który jest jako cały element aż do silnika. Tego głównego obciążnika nie zdejmowałem, bo na nim opiera się reszta sworznia. Dziś już nie chce tego zaczepiać. No i co z tym faktem dalej robić? Szukać całego tego elementu? Bo pewnie spawanie jakiegoś staliwa w takim miejscu nie jest najlepszym pomysłem. Pytanie ekstra - za co odpowiada ten grunt z przodu? Delikatnie można nim ruszyć na boki
  3. Tak naprawdę z tego wszystkiego, to warte uwagi, moim zdaniem to są te części do skrzyni, walki od krajzegi i czegoś jeszcze. No i to by było narazie na tyle. Tam jeszcze w jednym pomieszczeniu mam trochę złomu, ale to już myśle w przyszłym sezonie zimowym dopiero. W ogóle tak te graty do skrzyni patrzę to (nie licząc rdzy) koło od zwolnicy jest, w bdb stanie, parę kół wygląda na nieuzywane, dwa wałki wyglądają na bdb stan i tak jak liczyłem sobie te lepsze koła po 70zl, reszta po 20- 30, walki lepsze (główne)po 80, reszta po 30-40, koło zębate zwolnicy napisałem 350 (nowy chinol 700, lepsze ponad tysiaka), oba sprzęgła 300, wszystko oczywiście do negocjacji, to kurde wychodzi ponad tysiaka. No i teraz nie wiem - wydaje mi się dużo za dużo. Ale z kolei jak wycenić koło, kotre jest pordzewiałe (nie ma jakichś strasznych wrzerow, bo to wszystko pod dachem leżało) jak wygląda na nieuzywane (albo naprawdę bardzo mało używane) a nowe kosztuje 300zl. To te 20pare % ceny czy to jest tak dużo?
  4. Nie wiedziałem nawet, że takie byly. Ja właśnie mam z lewej strony w podłodze i chętnie bym go wymienił, bo mi tam już nie trzyma i np rozsiewacz otwierany hydraulicznie ze sprężyna - zamyka mi się, bo sprężyna ściąga siłownik. Nawet się nie zastanawiałem nigdy czy działa, chyba nawet nigdy z niego nie korzystałem, tyle co siłownik pomocniczy jest pod niego podpięty. U mnie tylko sprężarka jest - układu całego pneumatycznego nie ma. A ja swoje dałem na wymianę na regenerowane (500zl) i to już nie było to - dużo ciężej się kręciło. Ostatecznie zmieniłem na orbitrol. U siebie też nową instalację pod dodatkowe światła kładłem - wszystko na przekaźnikach. Jeszcze z przodu mam wesemy (najczęściej używane) i jakieś bezmarkowe, których malo używam to jest lux, ale tył na chinolach to porażka - było dobrze z początku, potem moment uj je trafił. Więcej się nie słyszę na tanie ledy. Jak możesz byłoby fajnie, bo te co u siebie kupuje to wszystko byle jakie, a z droższych to też nigdzie żadnych opinii nie ma, a trochę żal wydać kupkę pieniędzy jak miałyby nie być dobre Ja 5lat temu dałem 30. Żółw/zając zaspawany, tylnie koła inne (barumka i kleber ~40%), przednie musiałem zmienić, bo nie zauważyłem przy kupnie sporej dziury. W tamtym roku robiona skrzynia (~9k z mechanikiem, wzmacniacz zmieniony na stałe walki - stał się pomocniczym, to już tego nie robiłem), założony orbitrol (~1500), tylnie lagi nowe z hakami (~1200), lampy z instalacją pewnie koło tysiaka się zakręciły, teraz siłownik pomocniczy zmieniony. Przydałoby się go odmalować. Kurcze jak ktoś ma coś na sprzedaż, to czas jest świetny. Ja się mega cieszę, że teraz nie muszę szukać ciagnika.
  5. Dobra trzymajcie kciuki - idę robić zdjęcia tych gratów wszystkich. Wyjdzie ponad 100 zdjec
  6. Z czystej ciekawości języki chodzi i to, co wpisałeś w wyposażeniu: - były zetorku bez dodatkowego rozdzielacza? - były bez wolnego spływu? - sprawna sprężarka to coś nadzwyczajnego w ciężkiej serii? - serwo nowe nowe, czy nowe regenerowane? Ile kosztowało? - pod ledy ciagnales nową instalację? Chinole? Nie wkurza Cie to jak pada światło, jak sanna tej wysokości? Bo ja mam dołożone w dachu i w zasadzie ich nie używam. - pod lusterka kupowałeś gotowe mocowania? Masz jakiś link do lusterek? Bo u siebie jedno mam Ori i jest luks, a drugie wymieniałem już dwa razy - jakoś nie mogę z jakością trafić. O część rzeczy pytam, bo tak jak przeczytałem opis, to pomyślałem, że nawet nie wpadłbym na pomysł, żeby niektóre z nich wpisywać, bo wydawały mi się oczywiste. A co do samej ceny, to przy tym, co się dzieje obecnie to mogłeś zacząć od wyższej kwoty.
  7. @Janeczko A czemu tak myślisz? U nas było sporo pgrow. W wiosce obok była siedziba calego kombinatu, to pod niego podlegało chyba 6pgrow położonych na terenie tylko mojej gminy, a nie wiem czy coś z ościennych też pod nich nie podpadalo. Jak to wszystko walnęło, to ziemia leżała odłogiem. Ze zwykłych rolników mało kto kupował. Część używała na dziko ziemi i chyba myśleli, że tak będzie zawsze. Dopiero po wejściu do unii obcy pokupowali/podzierzawili wszystko i się pokończyło. Teraz takich spółek, których ziemia idzie w tysiące ha, to mamy w najbliższej okolicy chyba 5. Indywidualnych rolników, którzy mają >100ha jest w gminie może ze 3-4. Jeden - najwiekszy - ma jeszcze firmę i od kiedy pamiętam był bogaty. Tylko pole - zadnej chodowli. Teraz oddał chyba 200 ha w dzierżawę dla tych od pyrow. Drudzy rypia cała rodzina, mieli dzierżawy, które wykupili - bydla od uja, kredytów jeszcze więcej. Trzeci to takie rodzinne gospodarstwo i u nich to jeszcze do niedawna głównym ciągnikiem był niebieski MTZ. Ale oni mogą mieć delikatnie poniżej 100 + bydło. A czwarty to stary samorządowiec, który cały czas pracuje, syn pracuje, ziemi nakupowane, część obsiewane, żadnej hodowli. Takich 50-100 ha to też myślę, że jest nie więcej jak 10(bliżej 5 - z tych, ktorych znam). Ja to tam wiesz - 30ha, to działkowiec.
  8. Tam z ziemią to niby jest własność jakiegoś funduszu. Za poprzedniego zarządcy/dzierzawcy mówiono o ~10tys ha. Temu kończyły się umowy i tylko część mu zostawili. Paręset ha wzięła jakaś firma od pyrow (w tym roku coś ponad 400 mieli), a ~1800 teraz koleś jakiś na spółkę z właścicielem centrali nasiennej wzięli. Chociaż na sprzęt fajny można sobie popatrzeć
  9. Nom do tego gospodarstwa mam w prostej linii z 3km, z pola silosy widzę. Na dwie Anny kopał coś koło 100ha pyry. Potem kupil jakiś grimme, ale więcej stał zepsuty niż kopał. Powiem Ci, że tego case i kirovca to mało co było widać na polach. Większość roboty robiły Fendt, mniejsze casy i steyery. Na taką skrzynie to pewnie bym musiał swojego sprzedać i jeszcze może zetorka dolozyc
  10. https://www.olx.pl/oferty/user/nwjOC/ Dla lokalnego obszernika odeszło chyba ponad 2k ha dzierżawy i trochę sprzętu widzę sprzedaje. Jak rzetelnie pany przebieg to wychodzi, że w gąsienicowym case skrzynia wytrzymała tylko ~8k mth?
  11. Nie zezlomowalem. Już leżały w pudełku do spakowania i wysłania do Ciebie, ale zamilkles na kilka dni...🤷 Jak pytasz nie dlatego żeby mi znaleźć robotę, tylko jesteś zainteresowany, to oczywiście że mogę - ale to albo jutro, jak w robocie będę gdzieś przejeżdżał koło chaty, albo we wtorek (wtedy już napewno). Edit Ja pier**le - następny pyta o to, co jest w treści ogłoszenia. Choć w sumie zadał pytanie pod jednym ze zdjęć (konkretnym) a o tym, co jest na nim za wiele nie pisałem. Ale pytanie o to czy były używane, a na zdjęciu widać że mają ponabijane łożyska, to chyba logiczne, że pewnie były używane. Czy może ja po jednak dramatyzuje niepotrzebnie?
  12. A ja tam akurat od nikogo nie brałem numeru żeby wydzwaniac. Tzn jak o jakąś drobnice pytam. Wolę pisać niż gadać. Z niektórymi ciężko się rozmawia
  13. Mieliśmy 40, 60 i małego zetorka, więc coś z tych napewno W ogóle jak byście to cenili? Ile za sztukę chcieć żeby to miało dla obu stron sens?
  14. Wrzucałem już wielokrotnie. Ale proszę, weź to i uratuj mnie od tych ludzi z FB 😅 Większość jest używana, ale czesc wyglada na nieużywane, albo bardzo mało. Masz zdjęcie przykładowego jednego trybu. Część jest w podobnym stanie.
  15. Tak mu odpisalem No ja teraz jak z S60 przesiadam się do 70koni słabszego starego S40, to kurcze - ciężko byłoby już się przyzwyczaić do jeżdżenia słabszym autem.
  16. Z każdym zaintereswoanym jednak tracę wiarę w ludzi W treści ogłoszenia napisałem, że "części pochodzą najprawdopodobniej od 40/60/zetorka". Wstaję teraz i jakie dostaje na Messengera zapytanie? A no, k**wa, cytuje - "czesc to masz części do skrzyni do c360" - koniec cytatu. No ja pier**le. Jak traktować poważnie ludzi, którym nie chce się poświęcić minuty (ja jak to ja - przydługi opis zrobiłem) na przeczytanie ogłoszenia? 🤷
  17. Już miałem ochotę napisać żeby spierdalali 😅
  18. Ja tam bym tak nie generalizowal. No ale, k**wa mać - pod postem jest bodaj 7 odpowiedzi, z czego moje chyba 4, gdzieś odpisuje kolesiowi i wstawiam dokładne zdjęcia jednego przykładowego trybu. Pisze, że część jest w takim samym, część w ciut gorszym stanie, że leżą dobre 30-40 lat w garażu pewnie przyniesione z pgr kiedyś. A jakie pytania potem dostaje? A czy tryby są nowe, a ile tryby mają lat, a to że większość by chciał, a to że wszystko by wziął, nie napisał co konkretnie, a pyta o cenę. Ehh może ja po prostu za bardzo do przeżywam. Zamiast tracić czas na robienie zdjęć, odpisywanie itd trzeba było się tego pozbyć od razu i tyle. Tym bardziej, że ile to to może być w ogóle warte wszystko.. Chyba mniej niż zjedzone nerwy. Aż się boje jak kiedyś przyjdzie dzień, że coś grubszego będę chciał sprzedać.
  19. Myslalem, że 2.4t był tylko w poliftowej t5 - 260KM. Całe życie się człowiek uczy Ja się jednak nie nadaje do handlu. Wstawiłem na srajbuka na inną grupę te tryby i walki. No i się zaczęło. - A czy koła są sprawne? - Proszę o zdjęcia? - Czego konkretnie? - Wszystkiego. (Oczywiście zdjęcia wszystkiego wrzucone z komentarzem, że jak kogoś interesuje coś konkretnego, to zaznaczyć na foto i zrobię dokładne zdjęcia) - Zdjęcia są w moim poście Kontakt się urywa. Inny z kolei pisze i zadaje pytania o rzeczy, o których pisałem w ogłoszeniu. No k**wa nie mam do tego nerwow.
  20. A skąd się wzięło 200kunia w 2.4?
  21. Mały odkop. W tamtym roku robiliśmy skrzynie i wszystko rozlaczalismy. Po poskladaniu wszystkiego wskaźnik od temperatury nie działa - reszta wskaźników działa prawidłowo. Przed remontem pokazywał ok, ale jak odpaliłem światła to skakał na max. Po remoncie i złożeniu wszystkiego wskazówka tylko lekko dygnie po wsadzeniu kluczyka i tyle. Nic więcej się nie dzieje. Wyciągnę kluczyk - opadnie. Nie pokazuje żadnej temperatury. Na pierwszy rzut oka wszystko podłączone (tak jak było) ok, ruszałem kabelkami, poprawiałem styki - nic. Jak to diagnozowac?
  22. Tak czasem wysyłają. Mi też jednego roku przyszedł list, że mogą wznowić za 100 (gdzie rok wcześniej było 50pare zł). Z początku też myślę "ale k**wa podrożało", ale poszedłem do agenta, gdzie zawsze ubezpieczam i powiedziałem, żeby mi wyliczyli OC, bo mi przysłali za stówkę, to pani przeliczyła i wyszło jak rok wcześniej (to samo towarzystwo). Pytam jej, to po co oni tam wysyłają takie zawyżone kwoty, liczą że ktoś nie sprawdził? A ona, że najwyraźniej tak. Teraz ubezpieczalem dwa zetorki to chyba po 59zl każdy. Ja teraz jedno auto ubezpieczalem, to nawet nie patrzyłem ile samo oc, ale za oc + pełne AC (aso) + nnw + assistance (taki lepszy - w kraju 600km, za granicą 500, auto zastępcze itd) wyszło mi 1820zl (przy jednorazowej wpłacie) Auto 2.5L. W lutym wychodzi mi drugie auto (2.0), gdzie samo oc, to wtedy zobaczę, ale zawsze chyba mi wychodziło właśnie koło 500zl.
  23. U mnie też nie było nigdy problemu ze zbytem. Za dużo skupów w okolicy nie mam, ale wszystkie skupują. Z tego co czytam na forum, to tyle że ogólnie na zboża cena zawsze u nas troszkę niższa niż to, co tutaj ludzie piszą.
  24. Raz posialem jare u siebie. Najpierw oprysk przepuścił mi jakieś gówno w stylu stoklosy, które za późno zobaczyłem (czy raczej było czysto i w późnej fazie zboża wylazło i zdążyło je przerosnąć) i już nie było czym tego zwalczyć. Potem przyjechał mi kosić wujas - pierdolnelo mu cos w kombajnie po małym kawałku i musiał zjechać. Zanim kogoś innego znalazłem, kto by miał czas, minęło kilka dni. Przyjechał sąsiad. Nie miałem czasu pilnować kombajnu wtedy. Namlocil mała kupkę na przyczepie. Reszte rozsial na polu. Kazałem mu zjechać. To co zostało, to doj**alo deszczem i pozamiatane - już nie było jak i w co wjechać. Także z 3ha pszenżyta może ze dwie tony mi nakosili. Reszta została na polu. To był rok, w którym objezdzilem 13osob za kombajnem i każdy odmawiał, bo a to u siebie jeszcze ma, a to ma słaba oponę, a to ma awarie, a to już nie jeździ na usługi (wszyscy raczej znajomi tacy, że nie odmówili bo mnie nie lubia). Resztę zboża uratował mi znajomy obszarnik, u którego jakaś firma robiła usługę koszenia i zluzował jeden kombajn i do mnie podesłał. Po tym roku kupiłem swój kombajn, a pszenżyta więcej nie siałem. Choć te "przygody" to nie jego wina oczywiscie, ale jakoś tak się zraziłem i teraz jakbym posiał, to cały sezon bym się stresował, że znowu coś nie wypalił. Ale generalnie, kończąc te przydluga i nudna historię, zboże nie wyglądało tragicznie, nawet powiedziałbym, że było przyzwoite. Co do dojrzewania to też - siałem koniec marca i na spokojnie na równi z owsem było do młócenia. Odmiany nie pamiętam - bodajże Sopot (choć widzę, że podany termin ma srendio-pozny).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v