Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Kolega z forum dzwonił i mówił, że rozmawiał ze znajomym i że trzeba odjechać trochę przodem. Odjechać, to tam niech będzie, że niedużo roboty - zostały mi 4sruby. Wózek mam, to rozjade, ale jak mam silnik podeprzeć żeby zdjąć miskę, to nie mam pomysłu
  2. Bankowo, bo kolbenschmidt u niego 850 netto Według obrazka z przodu powinny być jeszcze 4 śruby. Tylko, że z przodu nic już nie ma. Nie mówcie, że ktoś to wymyślił tak, że muszę całym przidem odjechać, żeby je odsłonić..ale to niemożliwe, bo jak podepre silnik i odjadę przodem, to niby jak zdejmę miskę, jak będzie na niej stał..k**wa
  3. Dobra jest problem. Zdejmował ktoś miskę? W katalogu ch*ja widać. Odkręciłem w koło śruby, którymi jest od dołu do bloku przykręcona + od przodu od strony wspornika po 3 śruby na stronę + od tyłu po 2 długie śruby na stronę + 2na środku na dole na imbus + po dwie śruby na stronę od dołu w miejscu gdzie jest miarka oleju i po przeciwnej stronie. Nic nie widzę więcej co mogłoby trzymać, a miska praktycznie ani drgnie. Delikatnie próbowałem podważyć śrubokrętem, ale nic - w parę miejscach jakby delikatnie się ruszała (sprezynowala), ale w innym z kolei ani myśli się ryszyc. Co ja moze trzymać? Opukalem ja młotkiem gumowym, ale boje się ja mocniej podważać, żeby czegoś nie ukruszyc
  4. Zestawu oczywiście nie będę brał, ale nad uszczelka się zastanawiam 🤔 W ogóle jakby to był jakiś młodszy ciągnik, to rozumiem, ale tak to przecież sam silnik zrobić, to równowartość maszyny 🙆 a to tak naprawdę TYLKO silnik
  5. Na grupie na FB znany ludziom z grupy pan polecił osobę do kontaktu w sprawie części. Napisałem z ciekawości. Oryginalny zestaw na jeden tlok...1500netto.. Uszczelka pod głowicę 700netto
  6. Do zniw? On w lutym już będzie jeździł 😅 Wiosna to napewno. W tym tygodniu ogledziny mechanika i ewentualne zamawianie części. Głowica też powinna być pod koniec tygodnia już do odbioru. A sam silnik to ile to - dwa dni roboty. Najlepiej jakby ten wujas polowicy przyjechał. A jak nie, to wezmę tego znajomego niech tylko mnie pilnuje żeby lm nie spierdolił nic i sam zrobię. O ile oczywiście dół będzie ok. A potem to zobaczymy. Jak będzie palił w miarę, to pompę przecisgne do kolejnego sezonu serwisowego. Jak nie to pompa do regeneracji, go wtedy liczę, że do marca się przeciagnie. Także uprawiać pod owies może jeszcze nie będzie, ale coś lżejszego - jakieś nawozy pod pszenżyto już będzie targał. Ja to się zawsze muszę najpierw naczytać zanim coś zrobię/kupię. A ci do napraw to wiesz - człowiek sam, nie ma nikogo do pomocy przy tym, to chciał nie chciał trzeba jakoś sobie radzić. Do czego nie trzeba dużej wiedzy/doświadczenia, to się samemu rzeźbi, bo tak jakby przyszło za to wszystko płacić, to bym k**wa na same naprawy nie zarobił 😅
  7. Przybywam kolejny raz (już nie zlicze który) z cytatem z kolegi, który ma zul. "Darek - nigdy, ale to k**wa nigdy, nie kupuj ciagnika, który robił w lesie." Koniec cytatu. Wierzę mu na słowo.
  8. Ale ja nic jeszcze nie zamawiam. Dziś późno wróciłem z weekendu i tylko prysznic i do roboty. Dziś, albo jutro będę miał ogarniętego mechanika, który to wszystko jeszcze obejrzy - jak się da, to jutro po południu, albo druga połowa tygodnia dopoero. Robię po prostu rozeznanie, żeby później nie tracić czasu. Bo u mnie to wszystko to jest proces. Muszę się naczytać, namyslec itd
  9. Nie no na zimę to tylko jak bym robi trzeba by było brać ze sobą bańkę, ale faktycznie w podgrzewaczu by zostało i bieda. Ja używam pasty lido. 10kg ~100zl i starcza mi na ponad rok - przynajmniej patrząc po zakupach na allegro chyba nawet pod półtorej dochodzilo
  10. Aktualizacja oferty - Tarabushi nie ma - Filipianti (nic na szybko nie znalazłem o tej firmie) 530 brutto - Kolbenschmidt 690 brutto. Kurcze ponad 4k za same zestawy 🙆
  11. Pisałem do jednej z firm, która miała najtaniej kolbenschmidt'a, to niby nie ma go na magazynach nigdzie i zaproponowali tarabushi. Coś tam wczoraj już czytałem o tej firmie, bo gdzieś mi się przewinęła nazwa. Ktoś ma jakieś opinie? Tej marki 530 brutto szt. Bepco na necie koło 600/szt. Kolbenschmidt gdzie znalazłem na pl sklepie, to ~670/szt. Ale napisałem do nich jak z dostępnością i czekam na odp.
  12. Dzięki panowie. Myślałem, że się uda to zgrać, to zawsze nawet letnią wodą lepsza niż zimna. Ścieki to wiesz, druga bańka pod zlew i po problemie. No nic - będę mył zimna
  13. A tak w temacie sprzętów, które ciekną...mam sobie taki nieduży podgrzewacz przepływowy do wody - taki kran z podgrzewaczem malym, kiedyś kupiony, chyba nawet nie użyty nigdy. Powiedzcie - takie coś musi mieć określone jakieś ciśnienie wody? Chodzi mi o to, czy jakbym chciał go sobie w warsztacie powiesić i zasilić woda z banki - zda to egzamin, czy nie?
  14. A tak poza tematem - muszę zmienić szybkozłącza hydrauliczne, bo słabo chodzą i ciekną - tam jest standardowo 22x1.5
  15. Co do zadowolenia, to ciężko powiedzieć. Ciągnik od kolegi, to wydawałoby się, że spoko opcja, ale to jednak są staruszki, to tu wszystko zawsze może paść. Ale tak po prawdzie, to oprócz tego palenia - o czym wiedziałem jak go kupowałem, (tylko liczyłem, że to tylko pompa i te powiedzmy 4k włożę i po sprawie), to nie było jakichś takich awarii. To co się trafiało, to tak naprawdę kwestia zaniedbań, albo eksploatacji. Początku co zalewało kabinę po deszczu, go zaniedbanie, bo były rurki rozczepione odprowadzające wodę. Wyłamany wspornik, to zaniedbanie, bo to najpewniej poluzowała, albo urwała się śruba zabezpieczająca i tego nie zauważyłem, albo kolega jeszcze. Uszczelnienia mostu, to nie był mus, ale przy okazji rozebranego przodu go zrobiłem. Tylnia zwolnica to też się nie lało strasznie jeszcze. No i nie wiem czy coś jeszcze tam się działo z nim takiego 🤔 Aha skrzynia - nic nie wyskakuje, ani nic takiego, ale nie chodzi rewelacyjnie, ale to w sumie dopiero jak pojeździłem to zauważyłem. No ale nic się nie dzieje z nią. Tam zostały jakieś rzeczy z elektryki i uszczelnc trochę. Np chyba uszczelniacz na wale mi już puszcza, bo jest zapocone na dole między skrzynia i silnikiem, ale jak patrzę ile jest do rozłączania żeby go rozjechać, to chyba dopiero jak będę musiał wiaderko podstawiać to się z to zabiorę. A tak to jeździ się spoko - wygodny, cichy, mocny. Jak na rocznik i moc oczywiście. Ale, co sobie powtarzam po kombajnie - jak kupować coś, to tylko zadbane, bo później nie idzie z tym wszystkim doajc do ladu
  16. U nas indywidualnie w zasadzie mało co kupują. Był bum jakiś zaraz po wejściu do unii, gdzie pobrali wszystkie ziemie, co jeszcze po pgr leżały (ludzie chyba myśleli, że zawsze będą leżeć "niczyje", więc po co kupować). Ale to raczej takie już przedsiebiorstwa. Potem drugi bum, gdzie miastowi chcieli pieniędzmi obrócić i często działkę, to przy kupnie widzieli, albo i nie. No i jak ktos dzierżawił, to trochę osób powykupowalo. Ale sporo sprzedaje. Ostatnio wystawił koleś, który wziął ziemię min od sąsiada, który przeszedł na emeryturę. Nie wiem po ile płacił, ale teraz ma wystaione po nieco ponad 40k i chętnych brak - ale kto kupi 20ha starych tuzow w kilku działkach, gdzie oprócz natury jeszcze jakiś obszar chroniony i nie można ich zlikwidować? Inna działka po rodzinie kiedyś była na sprzedaż. Cenę dosłownie śmieszna - kilka tysięcy za ha, tylko trochę zadłużona, ale nie były duże długi. Ojciec najpierw myślal kupić, bo bezpośrednio z naszym sąsiaduje, ale zrezygnowal, bo mówił, że będą potem pier**lić, że na ich ziemi się dorabia 🤦 z perspektywy czasu, trochę żal, ale z drugiej strony, to taka rodzina, że i faktycznie by tak mogli pier**lić (przynajmniej część z nich), to może jednak spokojna głowa ważniejsza niż te parę ha. Koniec końców kupił to jakiś warszawiak, a wypasa to sąsiad swoim bydłem. Kiedyś ktoś chciał numer do tego warszawiaka, bo chciał kupić, to sąsiad nie dał 😅
  17. Ja teraz zacząłem walczyc z melioracja, to idź pan w uj. Praktycznie z całej miejscowości i większości pol woda idzie na dwie studzienki i z nich do rzeczki. O ile ta, która odbiera z pol, to jeszcze jako tako, tylko po drodze trzeba poprawić, ale myślę, że małym kosztem do ogarnięcia, bo jest jedno wąskie gardlo, o tyle ta, która odbiera ze zabudowań, to dramat - niby odbiera, ale zaraz przechodzi w rów i do rzeki - no to w tym miejscu już rów pełny i rzeka rozlana. Gdzieś dalej po drodze musi być zablokowane. Byłem u znajomego, który w wodach polskich robi, to nie ma kasy, nie ma szans na jakiekolwiek czyszczenie. Jak mi powiedział ile mają kasy na rok, to śmiech przez łzy po prostu. Co do samych rowów, to kiedyś byłem w zarządzie dróg, czy jest szansa żeby przy asfalcie poprawili, bo te to nigdy nie były czyszczone, to też bez szans - jak to pan powiedział "napisać pan może, ale i tak nie mamy pieniędzy". I taka to robota. Znajomy coś mi robił koparka, to od razu i to poprawil. Ale co, sam świata nie zbawisz 🤷 A jeszcze mentalność ludzi też nie pomaga - ktoś ma tuzy, to ma wyjebane - do wiosny mu wyschnie. Albo jeszcze niektórzy celowo zatykali studzienki, żeby sobie spiętrzyć wodę, żeby było gdzie bydło poić 😐
  18. Powiem Ci, że mocno nie skupiałem się na tym, bo chciałem się ogarnąć z tą głowica. Ale tak na szybko to ja nic tam takiego nie widze. Sąsiad był pomoc mi zdjąć głowice z bloku, to też mówił, że on tam nic nie widzi. Ale postaram się ogarnąć tego wujka polowicy, niech to mechanik oceni. Choć osobiście jak już mam tyle rozebrane, to później czy same pierścienie, czy kompletne zestawy naprawcze, to jakoś nie jest dramatycznie dużo więcej pracy, to może się szarpne i zrobię komplet. Fajnie jakby ten wujek się zgodził, to by od razu dół zobaczył czy trzeba ruszać. Prosto do warsztatu zawożę, jutro na 10 mam być, dlatego się spinalem, żeby dziś to ogarnąć, bo jeszcze wyjazd. Zrobienie głowicy niby 3-4dni robocze. Ja tam jestem raczej taki, że jak mam kasę i coś takiego wychodzi, to wolę zrobić coś na wyrost niż dziadowac z kasą. No po weekendzie chciałbym się za to zabrać. Tak chciałbym w międzyczasie zanim ogarną głowice, żeby było wszystko rozebrane, żeby mechanik na to wszystko popatrzył i wtedy decyzja, co dokładnie będzie robione.
  19. Tak na zdjęciu tylko wyszło
  20. Pod palcem nic nie czuc Klucz 20 naszedł - ciasno, ale bez nabijania. Muszę kupić właściwą. No i klucz dynamometryczny, bo ten co mam, to mały. Co za głupi ch*j tak powymyslal w tym ciągniku, to nie mam pojęcia - miska przykręcona na pierdylion śrub - od dołu, od przodu do wspornika, od tyłu - dwie śruby, dwie szpilki. Pukam, próbuje delikatnie odbić - nic. Kładę się pod ciągnik - od dołu dojebane jeszcze dłuższe, na k**wa inbus, no bo czemu by nie. Odlew też tak wyprofilowany, że miejscami tylko płaskim idzie dojśc. W ogóle jak od przodu rozkręciłem, to cały przód trzyma się tylko na 4srubach, bo do miski przykręcone było 6.. k**wa strach ja odkręcać żeby się ciągnik nie złożył
  21. Dzwoniłem do zakładu, to już nie pracują, ale jutro rano mogę podrzucić. Także będzie można spokojnie pić w weekend
  22. Nie wiem czemu zdjęcie tej klawiatury tak strasznie mi wyglądało, jak to tylko parę śrub 🤦 Kolejność dokręcania widziałem, dzięki W ogóle śruby jakieś chyba calowe gówno? 21 ciut za duży, 20 ciut za mały, choć na jedną śrubę wszedł, na drugą już nie chce..ehh Wróć - 20
  23. Przy odkręcaniu głowicy kolejność jest dowolna, czy odwrotna do dokręcania? W ogóle tu całą klawiaturę trzeba rozbierać, żeby odkręcić wszystkie śruby 🤦 albo ja coś źle patrzę
  24. Nie napisałeś najważniejszej rzeczy
  25. To jedyna tabliczka jaka na niej jest. Nawet mi nie przeszło przez myśl, że to może być nie taka pompa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v