Rozmawiałem z właścicielem agregatu. Mówił, że to jego, tzn że używał u siebie (chodzi mi o to, że nie handlarz). Mówił, że przekładnia cicho chodzi, nie ma luzów i nie cieknie. No i tak:
- jaki luz w czymś takim jest akceptowalny? Tzn ruszam wałkiem i wszystkie "glowice" powinny ruszyć od razu, czy załóżmy "na palec" jest dopuszczalny? No i rozumiem, że ruszam wałkiem i wszystkie powinny ruszyć w tym samym momencie. Czy w ogóle ręką się nie przekręci i trzeba np breszka za żeby?
- właściciel mówił, że zęby mają ~15 cm - czyli liczyć, że są do wymiany na już, czy na spokojnie (np pierwszy sezon sprawdzić jak chodzi i dopiero ewentualnie inwestować)?