Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. chodzi mi o to, czy z hakiem jest wygodniejszy od takiego "typowego", gdzie z dwóch stron masz oczka z kulami. Już też patrzyłem na hydrauliczne, tylko w zetorku mam dłuższe ramiona i taki "typowy" łącznik jest za krótki do większości maszym - musiałem kupić specjalnie dłuższy. A dłuższe hydrauliczne, to z tego co patrzyłem, to głównie 3kat. To jeszcze kule by wymienił, ale ciekawe jak z szerokością haka właśnie - trzebaby było pomierzyć wszędzie. A wygodny napewno - wez cokolwiek cięższego reguluj, jak nie masz zewnętrznego sterowania hydraulika. Nie pomyślałem o tym, a faktycznie - w niektórych maszynach jest bardzo wąski rozstaw. Nie kojarzę sytuacji W zetorku mam haki, ale kupiłem kompletne z listwami, to powiem, że to porażka - więcej pierdolenia niż ze zwykłymi oczkami. ch*jowo chodzą, widoczność z kabiny żadna, a trzeba bdb podjechać. Jeszcze jak maszyny były mniejsze, to rękoma przesunął. Trzebaby je wywalić i kupić markowe, ale zawsze gdzie indziej te pieniądze potrzebne. Dzięki za opinie. Ja mam same "zwykle" i w sumie robiłem już kilka razy przymiarki do hydraulicznego, te z hakiem też już kilka razy miałem w koszyku, ale zawsze coś, no i u mnie dosłownie każdy zakup to jest kuźwa proces..i to długotrwały 😅
  2. Wystarczyło trochę popatrzeć i sam do tych wnioskow doszedłem, ale po co myśleć, jak mozna spytać na internecie 🤦😅 A to tak poza tematem - łącznik taki o w tym stylu - wygodne to to? Czy szkoda kasy? 20011295_1_dvswsjk3ahdn52zv.webp
  3. O uj chodzi z takim sworzniem? Otwory wyglądają na seryjne Bonus - fachowy spaw z zachodu 😁 Troszkę się podbudowalem, że jednak tak źle nie lepie 😅
  4. Pewnie, że tak. Oprysk w październiku/listopadzie to już różnie może być miejscami na polu. Możesz mieć dołki, możesz mieć glinę - miejsca, gdzie z wierzchu może być sucho, ale pod spodem grząsko. Zawsze lepiej napęd mieć, jak nie mieć. Przynajmniej ja, od kiedy mam ciągniki z przodem, to ani razu, przy żadnym zabiegu nie przeszło mi przez myśl, że "ale czy mi ten napęd taki potrzebny do czegoś?" Do tego często gęsto ciągnik, który robi opryski, robi też nawożenie, a tu już chyba każdy się zgodzi, że napęd się przydaje bardzo często
  5. Morawice dawałem ~26t/4.5ha, to podniosło pH o jedno oczko
  6. Podejrzewam, że to bardziej kwestia chęci operatora. Bo jak mamy tu takiego jednego, gdzie ma chyba 4rozne marki kombajnów i po wszystkich dywan, to chyba coś nie tak jednak. Nie. W tamtym tygodniu przed weekendem było jeszcze lekko wilgotne. Potem jak była chwila pogody dobrej, to znajomy u siebie walczył (nowy kombajn mu się spierdolił i meczy starym) i jak rozmawiałem z nim, to mówił, że jak tylko się ogarnie, to będzie się odzywał. Teraz deszcz i zimno. Jak patrzyłem na pogodę, to ma się ocieplić powoli, ale i deszcz, także nie wiem jak to będzie.
  7. Jak patrzę u niektórych obszarników, co jest po żniwach, to chyba średnio te komputerki im działają. Albo łącznik między fotelem a kierownica niedomaga.
  8. Ostatnio jak mnie nie było, to moja wstawiła auto do znajomego mechanika, żeby wymienił piasty przód. Tak sobie potem jeździła. Ja wróciłem i jak jadę, no to napierdala mi coś - strzał w koło jakby przegub się odzywał. Zadzwoniłem do takiego warsztatu gdzie grubsze rzeczy robię, ale miesiąc czekania no i tak jeżdżę, no i napierdala fest. Zajechałem do kumpla, którego trochę tak naprawia auta. Wszedł pod auto, ogląda, ogląda i do mnie, że mam przegub nie przykręcony z jednej strony 🤦 postawiłem do tamtego typa, moja rano podjechała zawiezc mu klucze od auta, a tam samochód zrobiony. Zachodze po auto, a on że nie wie czy nie dokręcił, czy zapomniał w ogóle przykręcić 🤦 żadnego "sorry" - czegokolwiek..tylko głupi uśmiech.
  9. Najbardziej mnie wkurwiło to, że koleś sam dał termin. Najpierw byliśmy umowieni wstępnie na koniec maja, ale że mi wyjazd wyskoczył, to umówiliśmy się, ze jak wrócę w lipcu, to szybko mnie wciśnie. Przyjechał, zobaczył, sam powiedział, że w piątek, albo szybciej (we wtorek jakiś wyjazd) jak się wyrobi. Teraz mówi, że skrzynie komuś robi - z jego gadki jak był u mnie wychodzilo, ze nie miał żadnej roboty umówionej, także wziął już po wizycie u mnie. No i takie coś mnie wk***ia. Jakby powiedział, że jeszcze ma skrzynie, dać mu tydzień, czy tam dwa i wpada do mnie, to ok, a tak to się po prostu nie robi.
  10. No i już mnie wkurwił mechanik - chłop z polecenia, że solidny, że dobrze robi itd. Jak był u mnie, to powiedział, że będzie teraz w piątek, albo wcześniej jak sie wyrobi. Wczoraj przywiozłem te panewki i dziś dzwonię do niego, że jak coś, to już są, także może wpadać kiedy mu pasuje, a ten do mnie, że on da znać jak będzie miał jechać, bo teraz skrzynie komuś robi. No k**wa mać. Mówię, że myślałem że będzie pan wcześniej, bo mówił pan o piątku, a on, że tak, ale do piątku się nie wyrobi chyba, bo rozebrali, czekają na części, to jeszcze złożyć, włożyć...no ja pier**le.
  11. Czemu? Zglosze darowiznę 😁 Dobra pany, znowu temat złomu. Będę wypierniczac po kolei wszystko. Może ktoś chce coś, bo w międzyczasie i po żniwach będę ciał po kolei i co gorsze w złom - rama z osią z rozrzutnika małego polskiego - rama do poprawy przy dyszlu (dyszel zgnił przy łączeniu i rama z boku w jednym miejscu pęknięta) reszta ramy nie zgnita. Burty - przód ok, boki do poprawy dół, adapter taki se. Łańcuchy oddaje dla sąsiada, przekładnia ok, wałek od łańcucha przód wygięty lekko. Jedno koło nowe (opona + dętka), podłoga połowa ok, a połowa albo do wymiany, albo kilka łat to zrobienia. Bardziej dla kogoś, komu by się chciało z niego przyczepkę sobie ogarnąć - ja miałem dla siebie rzeźbić, ale że kupiłem przyczepę, to przeszła mi chęć się z tym pierniczyc (nie mam pojęcia ile - 1500?) - dwie osie ze starego polskiego rozrzutnika dwuosiowego z resorami, opony szrot, stało to bardzo długo, ramę pociąłem, zostało to co widac (600zl) - rama ze starego ruskiego rozrzutnika - sama rama jest powiedzmy spoko - nie ma żadnych dziur na wylot, ale kiedyś zgniło mocowanie osi, także to do przyspawania - os jest oddzielnie od ramy, brak jednego koła (chyba piasty były zmieniane, bo opony są 10.0/75-15.3 borty dół do poprawy (2zl/kg) - chyba kompletne łańcuchy z listwami od tego rozrzutnika - pod dachem leżą ze 40 lat (500zl) - dwa oryginalne koła z tego rozrzutnika opony szrot - 2zl/kg - opryskiwacz promar 400l, do poprawy lance - farba i do pospawania na początku lancy przy sprężynach, dwie pompy, zawór był nowy, końcówki kompletne (800zl wszystko) - lejek plastikowy - zbiornik cały, przekładnia chodzi, ale zgnił talerz, także albo do polatania, albo wymiany - za czteropaka specjala Jakby coś ktoś, to piszcie, bo jakoś wolnych chwilach będę zaczynał od najgorszego to ciąć. Z jednej strony niby człowiek wie, że to już w większości powinno być dawno na złomie, ale z drugiej żal - bo to przecież jeszcze całkiem dobre 😅🤦 głupi człowiek.
  12. Dobra ktoś podpowie jak tam wygląda to Waszym zdaniem? Jest git czy nie jest git? Siatka na pierwszym zdjęciu jest otwarta na szerokość dwóch kratek. Sorry, że tak ujowo nagrane, ale rura ssawna robi się strasznie sztywna i ciężko ogarnąc. Druga sprawa - jak bym chciał zrobić kosz zasypowy, to lepiej Waszym zdaniem zrobić tak jak na zdjęciu, czy kupić krótszy wąż ssawny i po prostu wkładac do kosza zasypowego? Trzecia sprawa - myślicie, że taki kosz zasypowy ze starego metalowego lejka do nawozow zdałby egzamin? Czwarta sprawa - możliwe, że mieli ziarno? Bo jak rozlaczylem rury, to na dole było bardzo dużo zmielonego, ale nie wiem, czy to po prostu opadło na dół to co było zmielone (bo trochę było), czy może mielić jak za dużo się puści materiału? VID_20240723_152812315.mp4
  13. Podam numer konta i uwolnie Cię od problemu 😉
  14. Pewnie już pisałem w tamtym roku - całe orne mam niby 3b. Koło domu, gdzie dawniej były i trochę pyry i buraki i truskawki i dużo obornika, a ostatnie 10 lat mniej obornika, ale co roku coś i co roku cała słoma zostawała, zasobności średnie/wysokie, a ph jest pod 6 - plon był w lepszych miejscach dobrze ponad 7t (bez pk na jesieni, bo ostatnie dwa lata to dziadowanie, tyle co jak pisałem troszkę obornika/gnojówki i słoma zostaje). Na drugiej działce pH 5, zasobności średnie/niskie, monokultura zbożowa od zawsze (no może ja tam jakieś wynalazki próbowałem, ale nie co roku i nie na calosci), słoma zostaje zawsze na polu, obornika nigdy pole nie widziało - przy dokładnie tej samej agrotechnice, co koło domu (terminy zabiegów, dawki itd - wszystko tak samo) plon wyszedł ok 5t. Także ziemia ziemi nierówna nawet w odległości kilkuset metrów od siebie.
  15. Heh - nadmiar gotówki wychodzi bokiem 😅
  16. Kurcze, to trochę rozrzut masz - od osiemdziesiątki, przez 1132, do jelonka 🤔
  17. U mnie pszenżyto jak nie przydziaduje i pogoda ok, to spoko wychodzi, ale z kolei jest problem ze zbytem. W tamtym roku brali pszenicę i owies, a dopiero później pszenżyto. Też w tym roku sieje większość pszenicy i trochę pszenzyta
  18. To chcesz z napędem czy bez?
  19. Jak brat był w domu, to na zmianę, ale że byłem młodszy, to częściej widły. Potem to już podjezdzalem i podawałem sam. Układanie to był etat matuli. A kiedyś przecież całe siano, cała słoma wszystko w kostki 🤦ile to się człowiek musiał nazapierdalac przy tym.
  20. Chryste, aż mam flashbacki z dzieciństwa 😅
  21. Czyli u mnie ta siatka na rurze pewnie tę funkcję pełni. Ogarnąłem w końcu podwórko, to jutro będę testował kak to dziala
  22. Lipa. Chyba najgorsze co jest do roboty to skrzynia. Tzn najbardziej czasochłonne.
  23. 👍 no tak, ja mam przecież 955xl. Nie wiem czemu z góry założyłem, że w młodszych było podobnie rozwiązane. Przepraszam za wprowadzanie w błąd.
  24. Najpierw zobacz pod kabina czy cięgła Ci się zwyczajnie nie przyblokowaly. U mnie są wyrobione takie łopatki i się zakleszczaja przy zmianie, jak dokładnie nie poprowadzę dźwigni - wtedy dźwignia nic nie zrobisz. Jak wysiadziesz z prawej strony, to pod kabina będziesz widział dwa cięgła i wystarczy jedno z nich lekko szarpnąć. To oczywiście wersja optymistyczna VID_20230627_172916125.mp4
  25. I czemu tak źle życzysz?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v