Mam córę.
Wiesz, jak że wszystkim - są plusy i są minusy. Ja jeździć też za cholerę nie lubię. Męczy mnie to. Jeszcze jak moja lubi nad morze to już dla mnie w ogóle katorga - gorąco (czasem), miliony ludzi, drogo jak diabli - na majówkę byliśmy w Kołobrzegu/Międzyzdrojach, to na 3osoby, 3noce wydaliśmy koło 3k z paliwem 🤦
Aleeee - ja za dzieciaka nie jeździłem nigdzie, bo nigdy nie było czasu, bo zawsze robota ważniejsza. Córka już w takim wieku, że coś tam będzie pamiętać, to bardziej z myślą o niej gdzieś się jeździ.
Co Ty chcesz. U mnie z 15st jest 😅 jak do 17stej się trochę przetrze, to może pojadę te niedojady koło domu położę