Ja się przyzwyczajam mocno do wszystkiego, nawet do dostawców. Czasem wolę dopłacić, ale np kupić u takiego właśnie co nawet jak nie ma najtaniej to uczciwie podchodzi. Albo inny znajomy jest przedstawicielem w wialanie - niektóre rzeczy mają tańsze, ale sporo mają droższych niż na necie bym kupił, ale chłopak często zajedzie, pogada, nic nie wciska, pójdziemy pole obejrzymy, coś doradzi (jest z gospodarki i sam parę ha obrabia), to wolę u niego zamówić, za sam czas i pomoc, której udziela. Także nie wszystko można przeliczać tylko na pieniądze.
U mnie miejscowych to w sumie nie ma - najbliższy 20km, ale widziałem pusto na placu. Ten co brałem od niego to 30km. Nawet jak miał troszkę droższe to brałem u niego, ale teraz kurcze na samych tych 3 tonach to ~750zl. Niby niedużo, ale za te pieniądze bede miał np paliwo na połowę żniw, albo odżywki (to u niego kupię, w ramach rekompensaty, żeby całkowicie go nie porzycac. A ten i przyszły rok to biedne u mnie i trzeba każdą złotówkę ogladac parę razy.