Takie, że ogłoszenie już nieaktualne. A co tam i za ile było wystawione?
Chyba dawno nie patrzyłes na cenniki..
Teraz za lemiesze i dłuta (frank/granit) wyszło mi ~160. Za frank/coś lepszego niż granit wychodziło ~180
Ceny podstawowych wersji to szkoda w ogóle patrzeć. Byle pierdoły wrzucisz i już Ci się robi kupka pieniędzy do dołożenia. Albo inaczej - ja akurat jestem z tych co wolałby uzywany, ale lepiej wyposażony i z lepszym silnikiem, niż najbiedniejszy ale najważniejsze, że nowy.
Parę lat temu myślałem o kupnie czegos nowego dla połowicy, coś wielkości meganki, ceeda itp. Nawet coś tam w salonie już oglądaliśmy. Ale jak się dołożyło coś do wyposażenia, żeby to sensownie wyglądało, to jakieś chore pieniądze się robiły. Teraz to już w ogóle kupono nowego auta to dla mnie jakaś finansowa abstrakcja. Jak stówy nie masz, to nie ma w ogóle po co nawet przeglądać. Chyba, że jakieś biedne Clio , czy inna scalę chce się kupić. Do tego wybór silników żaden w większości popularnych modeli.
Rozwalił mnie jakiś czas temu kumpel. Zarobki ma takie jak ja - wtedy coś lekko ponad 4k, żona nie pracowała, 3dzieci i wziął nówkę suva z rata 1400/msc..odważnie. ale w sumie jakoś dal radę, jeszcze chyba 2-3lata mu zostały.
Rodzice kolegi mają ten rocznik w klekocie, to jak parę razy do roboty nim jeździliśmy, to tak d*py nie urywał. Nie siedziałem w innych suwach z tego rocznika, ale jakoś nie widzę za co miałbym tam płacić te pieniądze - zdecydowanie mi nie podszedł.
W robocie mamy rangera 3.2. to tak szału nie ma. W pierwszym/drugim roku zaczęła pekac blacha na pace. W ostatnim roku jakieś masakryczne problemy z elektroniką - wieczna choinka na desce. Pojechał na serwis, zrobili. Pojechali go odebrać, to 10km odjechali i znowu to samo. Chyba 3razy lądował z tym samym w serwisie. W końcu ASO stwierdziło, że auto nie jest samochodem terenowym i jakiś tam modul jest nieosłonięty i od tego wariuje. Jakieś problemu z adblue - dłuższy czas cały czas wisiał komunikat że za niski stan. Automat dość szorstko pracuje. No i mega wkurwiające jest w robocie to, że nie można w nim (i nie tylko) wyłączyc świateł. W normalnym użytkowaniu pewnie nie przeszkadza tak, ale to jakiś durnowaty pomysł. Do tego np stoję z wyłączonym silnikiem, otwieram drzwi - jeeeeeeb zapalają się wszystkie światła jakie tylko mogą. Nie wiem co to za modą. Np w jeepie musisz zaciągnąc ręczny (od którego czujnik padł po kilku miesiącach), a w hiluxie w ogóle się nie da - montowali jakiś oddzielny wyłącznik wszystkich swiatel. Albo za***isty patent (ford)- otwieram z pilota zamek - odpala się radio (po co? dla kogo?). Otwieram drzwi - radio gaśnie 🤨 oczywiście zapalają się przy okazji wszystkie możliwe światła na desce.
Jak tak patrzę po tym co u nas nowe przychodzi do pracy i widzę jakie to ma ceny, albo co niektórzy znajomi kupuja, albo jak czasem jakiś konfigurator sobie przejrze, to kurcze najzywczajniej w świecie żal by mi było wydawać taką kasę na obecne produkty. Zdecydowanie wolałbym coś używanego. Oczywiście rozumiem wszystkich, którzy bardziej utylitarnie podchodzą do takich spraw.