Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7857
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Która opcja lepsza? Ma to byc uszczelnienie zabezpieczające główny simmering. Simmering że zdjęcia szczelnie przylega do półosi (nie jest za ciasny). Filc też najdzie i lekko się obraca, ale odkształca się - niby nie robią się szpary, ale jak go nałożyłem i zdjalem, to lekko powyginany, nie wiem jak będzie po dłuższym czasie. Na głębokość i jedna i druga opcja - będzie maly luz między tym tutaj uszczelnieniem, a simmeringiem, które mam osłaniać. Bardziej mi się widzi wersja z simmeringiem, tylko jak pisałem - nienwiem czy to zdanegzamij, czy zaraz syfu naleci i porysuje walek
  2. A taką inna kwestia - czy jest wymóg zbioru zasianej uprawy? Wprost - czy mogę zasiać coś z myślą tylko żeby było przedplonem pod zboże. Czyli po najmniejszej linii oporu - późna wiosna sieje, rośnie to sobie w ekologii, jesienią uprawa i zboże ozime. Nie żyje z gospodarki i nie uśmiecha mi się pilnować x upraw, x terminów siewu, x terminów zabiegów, x terminów zbioru.
  3. daron64

    Praca - redaktor

    Jakieś widełki jednak powinny byc. Czy to za artykuł, czy od opisanego wydarzenia, czy w zaleznosci czego konkretnie praca dotyczy itd. Jesli jest coś trudnego do ustalenia dokładnie, to i tak powinno być podane przynajmniej ogólnikowo (ale coś bardziej szczegółowego niż to co powyżej) odnośnie zakresu pracy i wynagrodzenia. Inaczej to zwykły brak szacunku dla czyjegoś czasu. Swojego zresztą też. Brakuje tylko na końcu "praca w młodym i dynamicznym zespole", "możliwość rozwoju"..
  4. U siebie jak dla jakiejś firmy wysłałem foty swojego, to tylko krótko odpisali, że nie są zainteresowani takim materiałem 🤷 matka drugi rok już pali. Z całej tej rozmowy o zetorze, to najwięcej jest "może", "wydaje mi się" itd. Kazdy gdzieś coś słyszał i tyle A taką sprawę mam. Zacząłem składać przód w casie, narazie pozakladalem simmeringi wszystkie i poskładałem do kupy piasty. Dziś mam nadzieję już półosie i zwrotnice złożyć. No i mam taki dylemat - na półosi są simmeringi, ktore od zewnętrznej strony powinny być osłonięte od kurzy, błota itd. Za te osłonę robi, zaraz przed simmeringiem, uszczelniacz ala filcowy i metalowy pierścień. Metalowe pierścienie mam nowe, ale jest problem z tym uszczelnieniem. Oryginalne kosztuje bodaj 200-300zl/szt 🤨 (a są 4szt)..no i odezwała się cebula we mnie - po co tyle płacić jak dopasuje z filcowego. No i jeden za mała średnica, drugi za duża. W sklepie dopasowaliśmy jeden, który wewnętrzna średnicę będzie miał ok, ale zewnętrzna za mała - czyli będzie się najpewniej kręcił razem z wałkiem (chodzić przód -tyl raczej nie powinien, bo tam wszystko dolega do siebie. Dopasowaliśmy też inny simmering - 1 mm mniejsza średnica wewnętrzna (powinno wejść na luzie na wałek, tylko muszę zmierzyć głębokość czy nie będą tarły jeden o drugi), a zewnętrzna idealnie pasuje w ten metalowy pierścień. No i która opcję wybrać? Filc, czy drugi simmering? Lepiej żeby dokładnie i mocno przylegał, czy żeby miał ciut luzu? Przy zbyt mocnym doleganiu trochę się obawiam, czy nie porobi progów na półosiach (a chyba nie muszę pisać ile one kosztują, jak uszczelniacz stoi kilka stów..)
  5. Dobrze świadczy o pompie. O właścicielu opryskiwacza trochę gorzej 😅
  6. daron64

    Owies jak uprawiać?

    A czemu miałyby być?
  7. Miałem rację - trzeba było nie iść i się nie wk***iac 😅 No, ale uj z tym - porównanie ile znaczy bardziej zadbana gleba. Działka z wczorajszych zdjęć od działki z dzisiejszych jest oddalona o jakieś 700m. Taka sama klasa, gleba bardzo podobna. Siew dzień po dniu, takie samo nawożenie. Tylko działka koło domu - co roku obornik/gnojówka (coraz mniej już, ale co roku coś tam się rzuci), pH prawie 6 vs prawie 5, zasobności wysokie/średnie vs średnie/niskie. Na działce koło domu najgorsze miejsca wyglądają lepiej niż najlepsze na drugiej działce. Masa roślin wygląda dość kiepsko - połowa liści elegancka zielona, a połowa taka jak na foto. Z plusów - zielsko ani widu ani słuchu + zawsze gdzie było najsłabsze zboże (najcięższa glina) to w tym roku jak się bardziej postarałem z uprawa to już nie odstaje od reszty (2zdjecie)
  8. Chryste 🙆 za komplet wspomagania płaciłem 1500zl (narazie chyba 3rok wszystko chodzi)
  9. Tak ogólnie, to najlepiej byłoby najpierw herbicyd, żeby chwasty nie podkradała składników pokarmowych dla głównej rosliny. I tyle z teorii. W praktyce to zależy od tak wielu czynników, że ciężko dać taka jednaznaczna odpowiedź "rób to". U siebie to patrzę na prognozy pogody. Jeśli są sprzyjające dla obu zabiegów, to po prostu robię ten, który uważam za ważniejszy w danym momencie, albo na to, co mam akurat zapięte do ciągnika. Jak jest w miarę pora i na jedno i na drugie, a np pokazują deszcz, a potem suszę, to najpierw polece z azotem. Jak pokazują suszę, a potem możliwy deszcz, to najpierw zrobię herbicyd (choć mocna susza też niespecjalnie sprzyja). Będziesz czekał na pogodę na oprysk - możesz przegapić pogodę na nawóz i na odwrót. Czasem lepiej, żeby chwast trochę podkradł azotu, ale żeby roślina dostała go na czas, kosztem jakichś strat. No i azot to też - zanim się rozpuści, zanim się przemieści, zanim roślina go pobierze, to trochę potrwa. Jeśli przerwa miała by być tylko kilku dni, to raczej bez różnicy. Jeśli dłuższą - wypadałoby najpierw herbicyd.
  10. Nie stosowałem nigdy tego środka, ale często pryskalem nawet bardzo duże chwasty, ale zawsze starałem się w odpowiednie warunki pogodowe + max dawka i nigdy się nie trafiło żebym miał z czymś problem (poza chabrem - z tym mam regularnie problem, tzn różne środki stosuje i bardzo często go przepuszczają). Co to kolejności zabiegów to jeśli gole t1, czy ewentualnie ze skracaniem, to moim zdaniem bez znaczenia. Jeśli dorzucasz do tego odżywki/mocznik/siarczan, to dałbym pierwszy herbicyd, bo po co najpierw wzmacniać rośline, która chcemy zabić? Choć nie wiem, czy w praktyce ma to jakiejkolwiek znaczenie 🤷 Co do odstępów, to robiłem te zabiegi dzień po dniu i nie widziałem żeby zboże jakoś odchorowalo.
  11. Ja zaprawialem kinto + nawóz i tak ja na ostatnim zdjęciu - miejscami dostało w dupe Czy ja wiem, czy tak późno? Zależy od regionu. No i jak ze wszystkim - jaki będzie przebieg pogody. No to będziemy porównywać - też mam borwo, też siane w polowie września, pierwsza dawka azotu też 16.03 - tyle, że ~250kg saletry. Kwestia tylko ile w którym miejscu wyszło, bo byl debiut rozsiewacza. W tamtym roku było u mnie dużo ładniejsze niż gringo.
  12. U nas bardzo różne zboża. Od naprawdę bardzo ładnych do bardzo bardzo słabych. Niektórzy twardo czekają z pierwszą dawka. Parę dni temu wujka woziłem do lekarza, to mówił, że rozsial mocznik tydzień temu, a do saletry w marcu nie ma przekonania i już 🤷 sąsiad z kolei sial późno i miał pierwsza dawkę dawać coś jak ja, ale chyba mu nie poszło coś i jeszcze do tej pory nie wjechal. Inny znajomy z kolei ma bardzo ładne zboża - do czasu. Super uprawione, super posiane, lekka ziemia, rowniutko, super wschody, po zimie super, a potem dziaduje (może nieodpowiednie słowo) na azocie i zboże coraz to biedniejsze, bledsze. Az naprawdę szkoda, bo widać co roku, że ma potencjal. U takich mniejszych rolników to w większości nie ma jakiejs rewelacji. Powiedziałbym, że jak jeżdżę po najbliższym terenie to te z pierwszych zdjęć to jedne z, jeśli nie naj-ladniejsze z ozimin (wśród takich malych rolników). Z obszarnikow to ju różnie - jeden jeszcze w rzepak (bardzo słaby) nie wjechał. Ale jeden ma piękne, naprawdę - często koło niego przejeżdżam, to szczena zawsze opuszczona - piękna pszenicę ma, aż przyjemnie popatrzec. Może jednak się przejadę jutro na tę drugą działkę, to wrzucę zdjęcie dla porównania o ile słabsze jest zboże na mniej zadbanej ziemi.
  13. To nie pomogę. Musisz poszukac na forum - ktoś regenerował we własnym zakresie, ale nie pamiętam nicku.
  14. Jak myślicie, po jakim czasie od N1 (przy tej pogodzie) zaczęłoby być widać po zbozu nierównomierny rozsiew nawozu? Narazie dwa tygodnie minęły, to niespecjalnie widać cokolwiek. Choć w sumie po miejscach, gdzie plesn mi zezarla to widać trochę - dużo mocniej odcinają się te placki od reszty. Myślę, że na niecałe 4.5ha koło domu, to pół hektara spokójnie poszło się jeb***c - w dwóch miejscach wymoklo i w dwóch pleśń bardzo mocno przetrzebiła. Jutro może się przejadę na słabszy kawałek. Choć nie wiem czy jest sens sobie humor psuć.
  15. A napewno na serwie jest ten luz? Masz po drodze parę krzyżaków, końcówki drążków - od tego bym zaczął.
  16. Wczoraj rozmawiałem z osobą, która robi mi wnioski. Z pół godziny na telefonie i wiem jeszcze mniej niż wiedziałem 🤦 w ogóle mówiła, że np z rolnosrodowiskowych go dopiero zaczynają się szkolenia, w innych sprawach akty wykonawcze mają się pojawić dopiero w maju
  17. U nas jest podobnie - bydło zostało na mamę, bo nie chciało nam się kwitokogi robić, a ziemia na mnie. To do tej pory przez to musiałem robić plan aztowoy i chyba jakaś umowę mam wpięta, że biorę od mamy obornik - a też gospodarstwa pod jednym adresem
  18. @damianos95 dziś dzwoniła - ale w sumie nie powiedziała nic konkretnego. Ogólnie, że niespecjalnie idzie to obejść. Szczerze to gadaliśmy z pół godziny i wiem jeszcze mniej niż wiedziałem 😐
  19. Planowo tyle? Nie za ubogo na tak wyglądające zboże?
  20. Na ma żadnego wymiaru - długości, wielkości jabłka (jakieś duże mi się na zdjęciu wydaje 🤔, ale na tel oglądam), rozstawu i wielkości otworów. Co do ceny, to zależy w jakim stanie haki są. Do swojego za całe nowe lagi z hakami 2kat (niestety bezmarkowe i niespecjalnie jestem zadowolony) dałem chyba 1200.
  21. A kiedy i w jakiej dawce czego było N1?
  22. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Kilka razy stosowałem i bez zastrzeżeń. Zresztą ja nie wiem jak u Was, ale u siebie staram się zmieniać środki, często zdarzało się pryskac nawet w późniejszej fazie rozwojowej chwastów, dawka zawsze max (czasem nawet cię więcej, ale bez szaleństw) i nie zdarzyło mi się, żebym miał powody do narzekań na którykolwiek z używanych herbicydów 🤷
  23. daron64

    Nordsten NS1030

    Ja mam starszego nordstena, to po podniesieniu siewnika zagarniacze są poniżej redlice sporo i często cofając na nierównym terenie dotykają ziemi.
  24. "Winda" zrobiona. Głupia sprawa - podniosłem za wysoko i te takie łapki, w których zabezpiecza się lance po złożeniu, jak idą do góry, to akurat trafiają na opaskę, która trzyma górny zbiornik, no i oczywiście akurat w tym miejscu, gdzie się stykają, to ta opaska ma wystający kołnierz (jest tam skręcona). Poszło za wysoko, wskoczyło za ten kołnierz i przy opuszczaniu blokowało o niego. Pozdejmowałem te uchwyty lanc, od razu je wyregulowalem, prowadnice umyłem, parę razy popodnosilem i popuszczalem - wsio ok. Jeszcze raz go umyłem, zalalem, odpaliłem - wszystko działa. Cieknąca sekcja to tylko oring - wsadziłem za gruby i przy dokręcaniu go ścięło. Włożyłem cieńszy - gra i buczy. Delikatnie tylko mi się ciecz pokazuje na głównym zaworze tym od przelewu, ale bez tragedii. Wstawiony pod dach. W wolnych chwilach przerobie to przyłącze i można będzie robić atest
  25. Tak wstępnie myslalem, tylko zastanawiałem się, czy będzie to wystarczająco szczelne, ale w sumie milionów to nie kosztuje, mozna spróbować A taki zawór jak wrzucałem, to myślicie że lepiej taki jak na foto - z metalowym rdzeniem, czy lepiej plastikowy? W sklepie miałem dziś w rękach z plastikowym, to wyglądało to mega słabo 😐
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v