Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7861
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. U nas jest podobnie - bydło zostało na mamę, bo nie chciało nam się kwitokogi robić, a ziemia na mnie. To do tej pory przez to musiałem robić plan aztowoy i chyba jakaś umowę mam wpięta, że biorę od mamy obornik - a też gospodarstwa pod jednym adresem
  2. @damianos95 dziś dzwoniła - ale w sumie nie powiedziała nic konkretnego. Ogólnie, że niespecjalnie idzie to obejść. Szczerze to gadaliśmy z pół godziny i wiem jeszcze mniej niż wiedziałem 😐
  3. Planowo tyle? Nie za ubogo na tak wyglądające zboże?
  4. Na ma żadnego wymiaru - długości, wielkości jabłka (jakieś duże mi się na zdjęciu wydaje 🤔, ale na tel oglądam), rozstawu i wielkości otworów. Co do ceny, to zależy w jakim stanie haki są. Do swojego za całe nowe lagi z hakami 2kat (niestety bezmarkowe i niespecjalnie jestem zadowolony) dałem chyba 1200.
  5. A kiedy i w jakiej dawce czego było N1?
  6. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Kilka razy stosowałem i bez zastrzeżeń. Zresztą ja nie wiem jak u Was, ale u siebie staram się zmieniać środki, często zdarzało się pryskac nawet w późniejszej fazie rozwojowej chwastów, dawka zawsze max (czasem nawet cię więcej, ale bez szaleństw) i nie zdarzyło mi się, żebym miał powody do narzekań na którykolwiek z używanych herbicydów 🤷
  7. daron64

    Nordsten NS1030

    Ja mam starszego nordstena, to po podniesieniu siewnika zagarniacze są poniżej redlice sporo i często cofając na nierównym terenie dotykają ziemi.
  8. "Winda" zrobiona. Głupia sprawa - podniosłem za wysoko i te takie łapki, w których zabezpiecza się lance po złożeniu, jak idą do góry, to akurat trafiają na opaskę, która trzyma górny zbiornik, no i oczywiście akurat w tym miejscu, gdzie się stykają, to ta opaska ma wystający kołnierz (jest tam skręcona). Poszło za wysoko, wskoczyło za ten kołnierz i przy opuszczaniu blokowało o niego. Pozdejmowałem te uchwyty lanc, od razu je wyregulowalem, prowadnice umyłem, parę razy popodnosilem i popuszczalem - wsio ok. Jeszcze raz go umyłem, zalalem, odpaliłem - wszystko działa. Cieknąca sekcja to tylko oring - wsadziłem za gruby i przy dokręcaniu go ścięło. Włożyłem cieńszy - gra i buczy. Delikatnie tylko mi się ciecz pokazuje na głównym zaworze tym od przelewu, ale bez tragedii. Wstawiony pod dach. W wolnych chwilach przerobie to przyłącze i można będzie robić atest
  9. Tak wstępnie myslalem, tylko zastanawiałem się, czy będzie to wystarczająco szczelne, ale w sumie milionów to nie kosztuje, mozna spróbować A taki zawór jak wrzucałem, to myślicie że lepiej taki jak na foto - z metalowym rdzeniem, czy lepiej plastikowy? W sklepie miałem dziś w rękach z plastikowym, to wyglądało to mega słabo 😐
  10. Patrzyłem, ale (pisalem o tym wcześniej) w sklepie patrzyłem na takie, ale na schematach było rozrysowane tak, że źródło jest tylko z jednej strony, a wyjścia moga być na dwie. Pytałem w sklepie i (chyba) tutaj, ale nikt nie odpowiedział, czy to jakiś problem, tzn czy można to odwrócić (na chłopaki rozum, to czemu by nie) Piszesz o tym, co ja wrzuciłem czy @szymon09875?
  11. Ja w sprawie opryskiwacza. Patrzę sobie na zawory, trójniki uje muje i im więcej patrzę, tym mniej wiem. Powiedzcie czy trójnik i zawór od rur PE zdał by egzamin? Konkretnie coś takiego Jeśli tak, to jak coś takiego połączyć ze zwykłym wężem (ssawny zbrojony zakładany normalnie na wcisk + opaska) Chodzi o zasilenie pompy z dwóch źródeł - główny zbiornik i zbiornik z czystą wodą do płukania głównego. Czyli szło by - główny zbiornik - wąż ssawny zbrojony 40- zawór - trójnik, a z boku zbiornik z czystą wodą - waz zbrojony 25 - zawór - trójnik i od trojnika waz zbrojony i pompa. Na prosto byłoby 40mm - główny główny zbiornik-pompa, a boczne dojście 25mm - zbiornik do plukania - pompa. Tylko tak patrzę i nie wiem czy jest jakaś złączka, którą mógłbym połączyć wąż ten zbrojony z zaworem i trójnikiem? Patrzyłem i nic takiego nie mogę znaleźć 🤷 a druga sprawa - jakaś.zlaczka, która połączyć taki zawór z takim trójnikiem?
  12. Ja tam widzę 10 krokiew. Czy jak wolisz 9 odległości między krokwiami.
  13. U mnie może nie tak, ale zdarza się że zazgrzyta. Za to biegi nie wchodzą tak fajnie jak np w nowym filmie "rolnik szuka".
  14. Ehh chyba nie jesteś na bieżąco z twórczością kolegi.
  15. Powód jest tylko jeden 👇👇👇 Mylisz się. Różnica wynika tylko i wyłącznie z tego, kto jest lepszym rolnikiem.
  16. https://www.olx.pl/d/oferta/international-946-sprowadzony-4x4-CID757-IDTvqo4.html 🙆
  17. 🤷 ciężko powiedzieć. Jutro będę walczył. Najgorzej, że ta belka ciężka, ale może jakoś ja zablokuje i odepne ten siłownik. Się to już tak detal. Najważniejsze, że poskładane i wszystko działa. Pogoda na opryski to i tak dopiero koło połowy kwietnia się szykuje, to go do tego czasu powolutku ogarnę
  18. A uj je tam wie. Przedtem normalnie opadały, a teraz nic, do góry poszły leciutko, a w dół nic nie chcą. Spuszczałem ciśnienie z węża, to tylko się sączy olej, ale nie oapdaja, próbowałem trochę ręcznie - nic. Jutro będę patrzył co tam się odwalilo
  19. Pokupowalem węże i króćce. Puściłem go bez dyszek żeby przepłukać. Pozakladalem wszystko, odpaliłem - wszystko chodzi. Ciut cieknie na rozdzielaczu, ale to już detal. Lewe pokrętło od ciśnienia - chodzi, ale mały ruch powoduje duża zmianę ciśnienia. Ale nie, że ciężko ustawić - po prostu bardziej czuły od zwykłego polskiego. Do ~2barow wskazówka podskakuje na manometrze, ale żadnego pulsowania cieczy nie ma. Przy ~3 już jest ok. Zawór z wajcha (rozdzielacz/mieszadło) działa ok. Pokrętło po prawej stronie - nie mam pojęcia jakie jest zadanie tego zaworu. Jeśli wajcha jest ustawiona na mieszadło, to regulacja tego zaworu z pokrętłem nic nie daje - ciśnienie jest takie same. Ale już jak mam otwarty zawór na rozdzielacz i wtedy ten zawór z pokrętłem rozkrece, to puszcza część cieczy na mieszadło i tu już w zależności jak mocno go otworze, tak zmienia się ciśnienie na mieszadle. Czyli co - po prostu żeby w czasie oprysku móc mieszać ciecz? Dysza rotacyjna chodzi. Ten przewód zaznaczony na czerwono to chyba @Agrest masz rację - do rozbicia osadu na dnie - w zbiorniku rura idzie a z do samego dołu i tam są dwie dysze. Tak to wszystko chodzi. Trochę tylko muszę przyłącza przerobić przed rozdzielaczem, uszczelnić ten rozdzielacz i można robić atest. Z grubsza go umyłem z syfu, jeszcze w paru miejscach najtwardszy osad tylko został. No i te lance za uja nie chcą mi opaść 🤦
  20. Znajomy ma podobny i 1224 eksportowym zapiernicza aż milo Powiem Ci po sezonie czy jestem zadowolony. Historia w skrócie - miałem po ojcu zwykły polski 400l. Kupiłem tego (hardi 1000L, 12m, bez kompa, lance ręcznie rozkładane, rozdzielacz zwykły stalocisnieniowy 3 sekcyjny). Kupiłem go po sezonie od handlarza, to tylko sprawdziłem - wszystko działało. Następnego roku go odpaliłem - rozdzielacz cały ciekł i pompa pulsowała. Rozdzielacz z grubsza uszczelnilem, ale pompa dalej wariowała. Co roku przekładałem - za rok, za rok, za rok aż dopiero teraz się zebrałem i zmieniłem pompę. Stara sprzedałem, kupiłem udorowska, parę nowych przewodów - opryskiwacz ożył. W jednym miejscu mi dalej rozdzielacz cieknie, ale to detal. Wszystkie regulacje działają, manometr działa, zawór działa (na małym ciśnieniu ~2, skacze wskazówka, ale nic nie pulsuje, na 3 już ok). Sąsiad ma takiego, tylko mniejszego (600l, inna pompa), to chwali. Kolega miał taki, tylko z hydraulicznymi lancami, to na 100ha zapierniczal bardzo długo bezawaryjnie, teraz zmienił na ciągany (też hardi). Na minus - KOSMICZNE ceny oryginalnych części. Pewnie we wszystkich markowych tak jest, ale jak się człowiek przesiada z jakiegoś zwyklaczka na polskich podzespołach, to można doznać szoku. W porównaniu do polskiego to przepasc. Ten hardi ma pewnie ze 30pare lat najmniej, a wszystkie sprężyny, zatrzaski, malowanie - bajka. W kilku takich newralgicznych miejscach trochę mi farba zlazi, ale tak delikatnie. Lance ciężkie, wszystko sztywno chodzi. U sąsiada troszkę plastiki już dostały w d*pę, tzn patryczki od sekcji i kołpaki od dysz - taki rozlalzy się zrobił ten plastik, że w rękach pękał. Mój chyba albo młodszy, albo był garażowany, to plastiki w bdb stanie. Osobiście chciałem jak najprostszy - bo to jednak wiekowe już mimo wszystko. A mam działki, że nawet jakbym wszystko naraz miał obsiane, to na 3opryskiwacze załatwiam całość, wszystko regularne prostokąty, a sekcje jak zamykam z 5 razy na sezon któraś, to max. Koniec końców to za opryskiwacz od handlarza dałem 2800z transportem. Pompę sprzedałem za 800. Nowa (udor Zeta 100) kupiłem za 1850zl (do pompy hardiego zestawy naprawcze ponad 2k), do tego parę przewodów i jakieś drobiazgi, to gdzieś wyszło wszystko ~4tys. Jeszcze muszę troszkę przyłącza przerobić, zrobić mu atest, to liczę, że ostatecznie gdzieś 4.5k wyjdzie wszystko.
  21. Jeszcze dość wcześnie żeby myslec, że nie zbraknie. U mnie też padało - wczoraj to w ogóle od 12 to takie falami ulewny deszcz, całą noc to samo. Wszystkie długoterminowe pokazują teraz co rusz mróz w nocy, a w dzień do 5-8st i tak aż do 15-20 kwietnia 🤨
  22. Ty to masz łeb @bratrolnika Trzy dni bym myślał i bym nie wymyślił 😅 A tak w ogóle zwykle zawory metalowe zdadzą egzamin, czy plastikowe? Przejrzeć co mam w domu z metalowych, co najwyżej jakieś króćce, złączki będę musiał dokupić, ale i trójnik mam i zawory mam. Coś się skleci z tego
  23. Dziś już nie zdążyłem. Dławika nie widziałem. Prowadnice czyste. Próbowałem nawet ruszac cała belka, ale bez rezultatu 🤷 jutro muszę na wieś zajechać, to go obejrze dokładnie. A tak jeszcze w temacie opryskiwacza. Mam u góry zbiornik na czystą wode. Przedtem podłączone było tak, że wąż ze zbiornika głównego i wąż ze zbiornika na czystą wodę dochodziły do jednego zaworu, którym wybieralo się źródło i z zaworu dalej szło na pompę. zawór był pęknięty. Dziś w sklepie nie mieli na miejscu nic, ale w katalogach patrzył, to wszystkie były na schemacie narysowane tak, że zasilenie z jednego miejsca i dalej za zaworem można było wybrać dwa kierunki. To tylko poglądowo, czy takim zaworem nie podepnie się dwóch źródeł i trzeba szukać jakiegoś specjalnego?
  24. daron64

    Owies jak uprawiać?

    Ja się staram zmieniać środki. Przy małej ilości ha to nawet nie patrzę na ceny
  25. Wszystkie graty z pompą to ponad 2k. W lokalnym sklepie jak mi liczyli to ~2500. Ale kuzyn i siebie w 6t robił już kilka razy i cały czas coś mu się z tym pier**li. Mała zmiana tematu - taka głupia sprawa. Założyłem pompę, pozakladalem węże, poczyscilem go trochę i odpaliłem bez dysz, żeby ewentualny syf z przewodów wypompowal, ale mam taki problem, że...lance mi nie chcą opasc...siłownik jest jednostronnego działania i przedtem pod własnym ciężarem opadały, a teraz uj - podniosłem i nie chcą opasc. Nawet na odpietym wężu chciałem spuścić z niego ciśnienie i olej, ale tylko lekko się sączy i lance ani drgną. WTF?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v