Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7850
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. To zanim pojechałeś go oglądać nie wiedziałeś, że jest bez napędu? 😅
  2. Ale to są śruby wkręcone w poziomie - jak je zaleje? Zresztą już i tak nie ma mnie na wsi
  3. W ogóle łaziłem wczoraj po pszenżycie i miejscami widać, że ruszyło, miejscami jeszcze leży. Wygląda tak dziwnie w niektórych miejscach - taka postrzępiona grzywa. Ale place, gdzie plesn mi trochę go zjadła to tam najbardziej widać, że już poszło. A najbardziej to widac na pastwisku, gdzie tydzień wcześniej testowalem jak rozsiewa 😅 jeden z lokalnych obszarnikow sial dziś N2 (n1 tydzień przede mną). Inny znajomy (też ma paręset ha), to sial też mniej więcej tydzień przede mną i bardzo fajnie mu ruszyło, ale pojawiły się jakieś place na górkach. Nie wiem czy coś się stało, czy oo prostu jak ruszylo, to gorsze miejsca mocniej się odznaczają
  4. No tego się boje. Tak realnie patrząc na swoje umiejętności, to nie widzę tego rozwiercania. Tak to się chyba skończy. W czwartek będę w domu, to już pompa powinna przyjsc. Jeśli będę dospawywal, to bez znaczenia. Ale fakt nie mierzyłem ich, lepek jest na 13, ale czy śruba 8, to nie wiem
  5. Tylko, że to łapanie nic nie daje, bo są tak za***ane, że nie idzie odkręcić. Przyspawałem nakrętkę, grzalem resztę, opukalem, to się śruba za przyspawana nakrętka ukrecila Dojscie jako takie jest. Bardziej się boje, że nierówno rozwierce, nie będzie chciało wyjść i tylko popierdole. No i dwie z tych trzech idą dość głęboko - dużo rozwiercania - jedna z 6-7cm, to nie widzę tego, żebym to zrobił prosto. Dwie przechodzą przez cały taki korpus i dopiero w bloku mają gwint.
  6. Grzalem - nic. Przyspawałem nakrętkę - ukręcila się śruba zaraz za nakrętka. Opcje widzę dwie: - tak jak powinno się zrobić, czyli jak sądzę ściąć, rozwiercić, spróbować wykręcić, a jak nie pójdzie to przegwintowac - tak jak nie powinno, ale jest z tym mniej roboty - do pourywanych szpilek przyspawać śruby (nawet mniejsze)i oszlifować, a potem pompę dociągać z wyczuciem. Myślicie, że zda egzamin? Wiem, że to druciarstwo, ale najmniej skomplikowane 😐 Pourywane śruby są na tyle długie, że pompa będzie na nich siedzieć, cieńsza śruba tylko by dociskała pompę do korpusu
  7. Do starych typowo mechanicznych rzeczy to fachowców nie wiadomo jakich nie trzeba. Tzn do takich typowych usterek. Jak zrobisz silnik w polskim, to i w zachodnim zrobisz. Jak zrobisz skrzynie w polskim to i w starym zachodnim zrobisz - co tam więcej będzie? Parę synchronizatorów? Gorzej już jak dochodzi bardziej skomplikowana elektryka (u siebie to mam tylko czujnik na sprzęgle, że bez wciśnięcia nie odpalę) albo hydraulika.
  8. Teraz jak popatrzyłem po ogłoszeniach to widzę właśnie, że wszędzie jest ten otwór. Tylko tam wygląda jak fabryczny, a u mnie jakby ktoś go śrubokrętem wybił 🤦 pewnie zależy jaki zamiennik kto wstawił. Pomierzylem pompę, sprawdzam na necie - no i nie znalazlem o dokładnie takich wymiarach 🤦 jak pasuje całkowita wysokość, to wysokość do pierścienia jest inna. Jak pasuje do pierścienia, to całkowita jest inna, jak pasuje do pierścienia, to grubość pierścienia jest inna, to szerokość wirnika inna, to nie podane żadne wymiary. Ale wydaje mi się, że otwory będą wszędzie takie same, to aby odległość do krawędzi pierścienia mocującego była taka sama i średnica wirnika. Reszta powinna pasować i pewnie przez błąd pomiarów się różni. Edit Zamówiona. Pomierzylem. Zadzwoniłem do jednego ze sklepów, pan spytał o kilka wymiarów, podalem. Dziś ma wysłać - z wysyłką niecałe 270zl
  9. 2.5T benzyna/gaz. W ogóle nie kreci. Tylko przekaźnik słychać po przekręceniu kluczyka i tyle, nie dzieje się nic. Tam gdzie wstawiałem, to koleś specjalizyje się w Volvo, tylko te auta robi i mówił, że nie może znaleźć jednoznacznie co jest przyczyną. Mówił, że Aku ma walnięta cele i strasznie masa się grzeje i cos tam jeszcze - wymienił Aku, to dwa miesiące było ok i z dwa tygodnie temu pod sklepem mi nie odpalił, a wczoraj pod domem.
  10. A uj wie czym leci, widać było tyle, co na zdjęciu wcześniejszym co wrzucałem. Też już kminilem że spawaniem. Najpierw spróbuję podgrzać i szczypcami zaciskowymi wykręcić. Do wieczora mam czas.
  11. Sądząc po odzewie - nikt, z tu obecnych, tego nie praktykuje. Swoją drogą to, że zasada działania jest ta sama, nie znaczy, że to to samo. A tak na marginesie, to po co ten mocznik dodajesz? Zmniejszasz przez to jakoś drastycznie ilość herbicydu, że "ryzyko" się opłaca? Pytam, bo u siebie stosuje różne środki, w bardzo różnej fazie rozwojowej chwastów, bardzo często na duże chwasty i zawsze daje max dawkę herbicydu i poza chabrem nie miałem nigdy w oziminach wielkich problemów z niczym. Chodzi mi o to, czy gra jest warta świeczki? Robiłeś jakieś porównanie - to samo zboże kolo siebie, część z mocznikiem, część bez te same warunki i termin zabiegu i na tej podstawie wyciągasz wnioski, czy po prostu dałeś parę razy mocznik, nic się nie stało i twierdzisz przez to, że dobrze działa? Pytam bez uszczypliwości.
  12. Można powiedzieć, że sukces. Palnik, młotek, przecinak - niezastąpione na gospodarce 😅 Teraz tylko cosmz tymi pourywanymi trzeba zrobić. Spróbuję grzać i może wykrece. Jak nie to chyba trzeba będzie ściąć, rozwiercić i gwintować. Aha i chyba znalazłem źródło wycieku. A co do samochodu, to byłem u kolesia, litry specjalizuje się w Volvo i nie znalazł przyczyn tzn znalazł, ale jednak nie to.
  13. Aaaaa.zwrotnisc, byłby zapomniał 😅 kiedyś z marketu wyjeżdżałem i jest mega wąski ślimak. S49 czy kia na miękko, nawet bez zastanowienia, s60 się nie zmieściłem i musiałem cofać się poprawiac 😂 Z pozytywnych rzeczy - jest połowa sukcesu. 5odkreconych, 2urwane, jedna ucięta. Teraz jakoś trzeba jeszcze zbić całą pompę. Wszystko czyszczone, opłukane, grzane
  14. Mnie ceny nowych przerażają. Jeszcze jak kupowaliśmy Volvo, to myśleliśmy o nowym, małym dla Natalii, ale też wtedy trochę poszły ceny i musielibyśmy się całkowicie znkasy wyprztykac. 100k, to całkowicie poza moim zasięgiem. A najbardziej choruje na BMW F10 😍 ale też poza zasięgiem narazie. Czy ja wiem, czy taka radość z jazdy - obecnie stoi pod domem, bo nie odpalił mi wczoraj 😅 i musiałem się z S40 przeprosić. Mam od jakiegoś czasu ten sam problem i nie mogą go zdiagnozować - po prostu nie odpala - Aku naładowany, kontrolki się zapalają, światła, centralka - wszystko działa, a po przekręceniu kluczyka nic. Postoi dobę - nie 18, nie 20godzin, tylko blisko tych 24 i odpala od strzała. Potem będzie normalnie ileś czasu jeździł i znowu kiedyś nie odpali. Narazie miałem tyle szczęścia, że zawsze zdarzało się to koło domu. A co do samej radości, to ja go kupiłem, bo z zewnątrz bardzo mi się podobał - taki klasyczny sedan. No i silniki 5garowe super chodzą. No i wygląd i silnik - super, cały czas mi się podoba i cały czas mi się micha jarzy jak dam mu gazu. Ale samo prowadzenie - no nie ma rewelacji, dość taki ociężały samochód. Heble średnie, wieczny problem z ręcznym. Widoczność kiepska. Z tyłu miejsca mniej niż w S40. Bagażnik dla mnie akceptowalny. Z przodu - jestem niewysoki, to też jest ok. Fotele wygodne mega, nawet kilka godzin jazdy nie doskwiera. Biegi fajnie że stopniowane, niby długie przełożenia, ale charakterystyka silnika taka, że rzadko kiedy trzeba redukować.
  15. Czy ja wiem..może jakby nie to ile się na nim naskakalem po glinach, to miłej bym go wspominał 😅 napewno bez porównania do 60. W sumie jakby nie to, że to przez ojca kupiony - od nowości u nas, to pewnie bym go opierdolik, bo i tak tylko stoi (jeszcze w tamtym roku przekładnia kierownicza mi wapnela), ale żal, bo ojcowy 🤦 Jak wszystko sprawne, to zależy od wyglądu. Jak jest ok, to myślę, że za te 30 można wystawić i zobaczyć co rynek powie. Obniżyć zawsze można. A jeszcze kwestia - co dla Ciebie jest małym arealem? 4ka powiem Ci, ze swojej perspektywy - jest moim zdaniem, bardzo uniwersalna. Może z niektórymi sprzętami śmiesznie wyglądać, ale kurcze - nawet , głupia rotacyjna jak jeżdżę - mam 4ha takiego stromego terenu i dużo lepiej się czuję jeżdżąc tam 8145 niż jak kiedyś 60czy 7011. Nawóz wiosna - z napędem bez stresu, że gdzieś siądę, bez napędu - strach przed każdym dolkiem (to samo z uprawa). Głupie zwożenie zboża w żniwa - muszę pmwjechac przyczepa do magazynu i małym bez napędu ciezko było przodem podepchac, bo przyczepa ciężka i ściągało ciągnik itd itd. Poza tym ile kosztuje sprzęt do takiego ciągnika? Możesz pług kupić jakiś nawet ug4 za tysiaka i zamiast męczyć się 60tka 3h, to we wmiare spoko warunkach ogarniesz sobie bez męczenia się je i ciągnika w 2h. Na 5ha masz 5h oszczędności, a to już zyskujesz czas na rozsianie nawozu i uprawę pod siew. No i zanim Twój sąsiad obok skończy orać, Ty już wjeżdżasz z siewnikiem. Jasne, że jak się ma tylko 5ha, tylko gospodarkę do pilnowania, to może te 5h niewiele zmienia, ale to jednak czas. A ten chyba najmniej każdy liczy. No nie wiem, jak tam po przesiadce na ciągniki z napędem nie widzę dla swoich bez napędu żadnej pracy. Czy może inaczej - żadnej,z której widzialnym jnantylemduza korzyść żeby robić nimi, zamiast dużymi. No może poza, tak jak napisałeś, z tymi ziemniakami.
  16. Tak jak tam brat pisał - ciągnik kupiony, jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało - z przypadku. Szukałem rozsiewacza i akurat trafiłem na ogłoszenie kolegi. Jego rodzice likwidowali gospodarkę, a kiedyś jeszcze mu mówiłem, że jak będą sprzedawać ciągnik, to niech o mnie pamieta (kiedyś bardzo mocno na taki chorowałem). No i zajechałem oglądać rozsiewacz, a kolega mówi, że rozmawial z ojcem i case'a też będą sprzedawać, także jakbym był zainteresowany, to nie będą go wystawiać. A w którymś zachodnim skrzynia jest tania w robocie? To ja mam podobnie jak jadę swoim, a potem do Kii mojej Natalii się przesiadam. Albo nawet do starszego Volvo (140koni vs 210). S60 to nawet nie tyle, że zapierdalam, ale właśnie przy wyprzedzaniu - wyprzedzam kiedy chce, bez stresu, bez obliczeń i duszy na ramieniu, wychylam sie i wyprzedzam. Kolega ma małego suva - vitare - 110 koni, 1.0L pojemności, 3cylindry 🤦 inny tuscona - 1.6 130koni - też za specjalnie to nie jedzie. Z mocnym silnikiem w markach takich nie typowo premium, to raczej ciężko będzie już o większe silniki 🤷 wszystko wysilone pierdziawki.
  17. Chętnie się poducze - pisze poważnie. Zarzuc jakies linki do prac badawczych, które w tym temacie przeczytałeś. (albo artykułów które na takich pracach się opierają). Skoro koncentrujesz się na tym, że mocznik poprawia wchłanianie innych substancji, to Jak są niekorzystne warunki (susza) to przecież trzeba mega uważać z dawką mocznika. Jak są dobre warunki - to po co ryzykować źle dobrane proporcje skoro sam herbicyd robi wystarczająca robote? Do tego to, że w jakichś warunkach raz, drugi, trzeci nie będzie negatywnych skutków nie oznacza, że to sprawdzone działanie - trzebaby mieć idealnie takie same warunki, takie same fazy rozwojowe roślin, temperaturę cieczy, pH itd. Co do dokarmiania chwasta, to faktycznie - napisałem bez przemyślenia. Tyle co dostarcza się azotu, to zapewne nie wpływa znacząco, jeśli w ogóle, nas kondycję rośliny.
  18. Trutka z odżywka - gdy nie możesz się zdecydować czy chcesz chwasta zabić, czy mu pomoc 😅 Trutka z odżywka - gdy nie możesz się zdecydować czy chcesz chwasta zabić, czy mu pomoc 😅
  19. To u mnie aż tak nie cieknie. Z przedniego mostu był najgorszy ten wyciek. Została mi tyl zwolnica i ramiona (ale tutaj tak delikatnie) no i silnik - gdzieś w tylniej części mi wali olejem, ale ciężko stwierdzić czy to spod pokrywy zaworów czy skąd 🤷 a tak jakby chciał wszystko wszystko porobic, to napewno nie znalazłbym w sobie tyle samozaparcia żeby to ogarnąć.
  20. Sęk w tym, że nie ma jedynie słusznej opcji dla każdego. U siebie mam ciężkie ziemię, teraz dwa ciągniki z napędem i jak sobie przypomnę jak 60/7011 skakało się bronami po tym, to musiałbym się z ch*jem na łby pozamieniać, żeby powiedzieć, że mały ciagnik jest dla mnie bardziej uniwersalny. Zależy ile ma się ziemi, jakie, jaka struktura upraw, itd itp. Wiekszy ciągnik, to nie tylko większe spalanie, ale też szybsza praca, mniejsze zuzycie maszyny, więcej czasu na inne rzeczy niż rycie w polu. Mam 15ha ornego i pracuje i bardzo chętnie przygarnął bym jakaś 6 większą, jakbym miał fundusze na sprzęt do niej. Nie mówię, że moja racja jest najmojsza, tylko że nie można generalizować - u kazdego sytuacja jest inna.
  21. Tu mi bardziej chodziło, że np pokazuje jakaś fotę z warsztatu - gdzie wiem, że to nie jest jakiś szal, ale ja jestem zadowolony, że w końcu udało się to czy tamto ogarnąć, ale już syfu w koło budynku raczej nie zobaczysz. To że case pomalowałem zobaczysz (nie ma szału, ale jestem zadowolony, bo lepiej wygląda, a ja pierwszy raz malowalem), ale że mały zetorek stoi pod drzewem bez maski, bo nie mam kasy i czasu, żeby ogarnac mu ta przekładnie kierownicza - już nie zoabczysz. To że coś tam do warsztatu wyrzeźbione, co na foto wygląda ok zobaczysz, ale spierdolonych spawów, spierdolonych kątów raczej już nie pokaże itd. O to mi chodziło. Taka trochę próba zaspokojenia potrzeby akceptacji 🤔 A co do tych zakupów, to mnie zawsze bawiła taka propaganda sukcesu niektórych. Ja nie mam problemu z tym, że nie kupuje najtaniej, nie sprzedaje najdrożej, nie robię czegoś najlepiej itd.
  22. Ziemniaków to parę krótkich rządków na ogródku. Ale trochę z przymusu zetorkiem robiłem wszystko - od koszenia mała rotacyjna, przez grabienie, sianie małym siewnikiem solo itd i wiesz co? I robiło mi się dużo wygodniej niż małym. Nie wiem czy szybciej, pewnie nie taniej, ale zdecydowanie wygodniej. A przy małej ilości ha, to czy on mi tam spali 6 czy 7L/ha, to co za roznica
  23. Nie zapominaj, że znasz mnie tylko z internetu (no i trochę z telefonu ). Ale tak czy siak - widzisz to, co chce pokazac, a wiadomo, że chujnie niechętnie się pokazuje 🤷
  24. Czy ja wiem, nawet jak mam 60 i 7011 to różnica jest już zauważalna. Wstyd to kraść. A mocy nigdy za wiele 😅 Nie ma opierdalania się
  25. Nieeee ja raczej nie jestem takim pedantem. Raczej 🤦 naoewno. Miejscami to mam taki syf, że aż mi wstyd. Szczerze zazdroszczę ludziom, którzy mają na tyle samozaparcia żeby wszystko na tip top robić. Na niektóre rzeczy nie mam kasy, na niektóre nie mam umiejętności, na inne dokładności, na inne zwyczajnie chęci. Widzę, że staram się w niektórych kwestiach - które od zawsze kulały u nas na gospodarce: typu elektryka w ciągnikach i budynkach, hamulce, narzędzia. Ale kurcze - życia mało żeby wszystko zrobić co by się chciało.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v