Byłem w lokalnym sklepie podpytać jakie pompy mają do opryskiwacza, to z większych na miejscu tylko agroplast 145 za ~1900 zł. Do ściągnięcia już co bym chciał, ale np udorowska 100 już niedostępna, tylko 140, ale to już ponad 3k.
Jak myślicie lepiej wydać pieniądze na agroplasta 145, czy na udora 100 (na allegro agroplast ~1600, udor ~2100-2200).
Opryskiwacz hardi 1000l, belka 12m i tak jak pisałem - na sezon 10-15ha x 3-5zabiegow. Jest sens dokładać do Zety, czy na takie hektary lepiej te kasy zostawić sobie na kupno jakichś złączek, węży itd żeby to popodlaczac wszystko? W sumie byłem nastawiony na udora, ale kurcze w małym opryskiwaczy zwykła pompa biardzkiego (czy kto to tam klepaky) za 500zl to ponad 10lat chodzi.