Skocz do zawartości

daron64

Members
  • Postów

    7861
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez daron64

  1. Teraz? Myślę, że chwile wczesniej kto dał, ten nie żałuje -u nad w tamtym tygodniu były fajne warunki (i wtedy widziałem pierwsze ciągniki z rozsiewaczami - chyba, że siarczan sypali), teraz jak przyjdzie ocieplenie to chyba w sam raz, jeśli ktoś wtedy ruszył z nawozem. Od gospodarki do granicy to z całe 4km w linii prostej, ale znajomi mają doslownie przy samej granicy. Moja do pracy rano jechała, to pisała, że było -9. W dzień ma na chwilę plus się pojawic. W nocy też ma być dobry minus, a od jutra jakieś opady i najpierw lekkie ocieplenie, a potem po weekendzie kilka dni w dzien bardzo ciepło, w nocy ciepło, a potem znowu ochłodzenie. Ale uj wie z tymi ich prognozami. Miałem jechać wczoraj choć ustawić rozsiewacz, ale dowalilo śniegu fest w nocy, w dzień stopniała większość, ale zrobiło się błoto. U mnie z niedzieli na poniedziałek taki przeskok pokazują. Coś tam ma padać od jutra rano. Dziś córe do dentysty jeszcze (pół dnia z głowy) - chyba rano podjadę na wieś może do tej 10 coś troszkę na polu rozsieje na próbę chociaz zobaczyć jak rozsiewacz rzuca, a potem wieczorem skończę koło domu i jutro rano drugi kawałek. Wczoraj przy ciągniku robiłem - jak przypierdolilem w obudowę kierunku, łeb rozciąłem, głowa krwią zalana - to już odpuściłem robotę. W ogóle wczoraj z wujkiem coś rozmawiam i mówię, że mialem siać, ale ta prognoza pogody nie ułatwia decyzji. Wujek na to, że teraz to można siać mocznik, a nie saletrę, bo mocznik akurat za te 3-4tyg zacznie działać, a jak saletrę koniec marca posieje to będzie dobrze. Mówię, a czemu nie teraz? Bo zimno. Pytam czy myśli, że wegetacja już ruszyła, czy jeszcze nie. Mówi, że ruszyła. To lepiej żeby to zboże miało już dostęp do nawozu, czy lepiej żeby sobie głodowała? Cisza..🤷 U nas tak naprawdę tylko najwięksi obszarnicy (i to nie wszyscy) ruszyli z nawozami. Rozmawiałem z sąsiadem, to mówił że też miał już ruszać, ale jakaś robota wazniejsza mu wypadła, no i jeden chłopak z wioski obok coś tam widziałem, że nawozy pod wiatą przestawiał. A tak to cisza spokój na wsi.
  2. Chyba jakiś odbój gumowy trzeba będzie zalozyc
  3. doj**al z ceną https://www.olx.pl/d/oferta/john-deere-2650-CID757-IDTu8su.html
  4. To chyba będzie najprostsze do zrobienia Tzn w młodszych chyba pompa w skrzyni jest. Tutaj faktycznie nie ma
  5. Skrzynia oddzielnie, przedni most oddzielnie, przednie zwolnice oddzielnie, tylnie zwolnice oddzielnie
  6. Poszedłem posprawdzam wszystko i podpiąć rozsiewacz. Pogoda taka se i biłem się z myślami co robić z tym nawozem. Jak sprawdzałem olej w skrzyni, to jak wylazilem spod traktora - tak się jeblem w obudowę kierunku/pozycji - w oczach pociemniało, krwią się zalalem (no tu trochę dramatyzuje, ale czapka przesiąkła). Myślę - lepszego znaku z góry żeby sobie dziś odpuścić chyba nie dostanę 😅 Z rzeczy przykrych: - pojawił się znowu brak ładowania - że skrzyni może olej przeciekać do zwolnicy? Sprawdzałem stan i w jednej zwolnicy miałem ponad stan, a w skrzyni troszkę brakowało do stanu. Teraz nie pamiętam ile było w zwolnicy jak ostatnio sprawdzałem. Chyba, że było już ponad stan poprzednio a ja tylko sprawdziłem, że jest olej i zakręciłem. Że skrzyni mogło troszkę pójść, bo z tylnich lag trochę mi się poci. Nie wiem co o tym myślęc
  7. Czy ja wiem - 1255, nie za stary jak na tę serię w cenie, w której teraz dobrego 1224/12145 nie kupisz wydaje się nie być zła cena. O 1455 jakimś przyzwoitym w tych pieniądzach to nawet nie ma co marzyć.
  8. Nie znam maszyny, ale jeśli stan ok, to chyba bdb cena za ten model
  9. U mnie niektóre prognozy to w nocy grubo ponad -5 na najbliższe noce pokazują. Liczyłem, że utrzyma się to co pokazywali wcześniej - w dzień plus w nocy po piątku tylko lekki minus, s tu jakiś większy plus pokazują dopiero po niedzieli. No nic, w robocie dość luźny mam tydzień, to będę myślał. Narazie biało na polu
  10. Jednak trzeba będzie się wstrzymać nawozem - wczoraj spadł śnieg, a prognozę już zmienili - do niedzieli w nocy cały czas mróz a w dzień max 1-2st na + 🤷
  11. daron64

    Szyba zetor

    @ZetorMisio Wal tutaj. Sam dach to pewnie z piątkę 😅
  12. Już kiedyś patrzyłem na ceny. Trzeba będzie zamówić. Kurcze powiem Ci, że ja to momentami jak coś robię i nic się nie dzieje, to czuję pewny niepokój, dyskomfort. Nie mogę się cieszyć tym, że idzie robota, bo myślę że pewnie coś się spierdolilo, ale tego nie zauważyłem 🤦😅 Gorący tzn? - po postoju nie pali bez samostartu (niezależnie od temperatury na zewnątrz) - po pierwszym odpaleniu moge go od razu zgasić i będzie palił nawet zimny od strzała, niezależnie od temperatury na zewnatrz - jak po odpaleniu postoi (zimny 15-30min, zagrzany ~1h) - nie odpali bez samostartu. Psikne - odpalę go i od nowa Polska ludowa - mogę go od razu po odpaleniu zgasić i będzie palił bez problemu, aż do kolejnego postoju - im jest lepiej rozgrzany, tym dłużej może postać - nie puszcza dymku przy pierwszym odpalaniu bez samostartu - próbowałem palić na prostowniku z rozruchem - nic, tylko lżej kręcił, ale nie odpalił - próbowałem zostawiać go z górki - nie odpalił - założony zaworek zwrotny Samo składanie skończone. Zmarzlem jak pies, trzeba się zawijać na chatę i do pracy. Błotników nie zakładałem, bo może się zbiore rozebrać ten most i wymienić uszczelnienia. No i obciążnika nie montowałem, bo chce wykombinować do niego dorobić jakiś zaczep. Reszta złożona. Jutro jeszcze posprawdzam płyny i zapinamy rozsiewacz. Ktoś pytał wczoraj o tłumik - tak jak w podlinkowanych ogłoszeniach - średnica wewnętrzna 80mm.
  13. Składam maskę - odpiela się przednia kratka z reflektorami - jeden się oczywiscie zbił. Nawet mocno nie uderzył 🤦
  14. Narazie to był jedyny raz, od kiedy go kupiłem, że ładowanie zginęło, tak to nigdy nie było z tym problemu. Jazda próbna zaliczona - poza tym co cieklo - nic strasznego nie ma. Ale to będziemy już po nawozach uszczelniać. Nic nie pękło - w paru miejscach dość dobrze mu dałem po dziurach. Poziwiom - uwidiom. Została maska do założenia i po zabiegu. Myślałem, że dłużej mi się zejdzie z tym, a tu jakby nie ta wczorajsza aukcja z hydraulika to już by było po robocie. Trzymać kciuki, aby zdało to egzamin. @bratrolnika Jak jechałem kilka razy dałem mu po garach, ale z telefonu ch*ja słychać 😐 VID_20230307_120843495.mp4
  15. Zrobiłem tak, jak radził huberb- zwarlem na chwilę b+ i d+ i ładowanie wróciło.
  16. Pompkę zasilająca (w sumie nie wiem czy dobrze ją nazwałem - tak jak piszesz taki grzybek z ręczną pompka) mam z prawej strony silnika. Po kupnie rozbierałem ja, czyściłem, wymieniałem uszczelnienie. Dołożyłem zaworek zwrotny między tą pompka a filtrami (za filtrami już do pompy idzie ten wysokociśnieniowy przewód - nowy). Nic to nie dało. Zaraz lecę sprawdzić. A co jest nienormalnego w tym alternatorze? Raczej nie, jeszcze idę wszystko jeszcze raz porozlsczam, poczyszcxe i podociskam. Próbowałem dodawać gazu, próbowałem z wyciągniętą czesciowo linka od gaszenia (dawka rozruchowa powinna byc), stawiałem go z górki, probowalem palić na rozruchu z prostownika itd itd - nic. Aha no i przy pierwszym kręceniu nie widać za specjalnie żeby dymek się pokazywał, więc wina raczej musi leżeć w układzie paliwowym. Już mi się myśli gdzie co pisałem - bo i tu w temacie już o tym było i na grupie na FB i gubię się gdzie, co pisałem.
  17. Odpaliłem go żeby wjechać trochę przodem pod dach, bo dziś to pogoda po chuju fest jest. To chodził może z 5minut, wjechałem zgasiłem i tak pali po pierwszym odpaleniu. W ogóle spod tego dekielka zaczęła mi się ropa sączyć (wcześnie nie widziałem żeby coś tu się działo) No i kwestis ładowania. Podłączone wszystko tak jak było wczensiej, masa przeczyszczona i dociśnięta i nie ładuje. Na b+ jest ~12.4, na d+ niecałe 2. Co się zesralo? VID_20230307_101812476.mp4
  18. Odnośnie części to na necie ludzie raczej też pisali, że jeszcze do tych nowszych (956/1056 poliftowe) jeszcze są, ale do starszych już nie ma (va/vc bodaj). No i teraz też bądź tu mądry co robić. Ciągnik raczej zostanie trochę ze mną, to też nie chciałbym dziadowac. Ale co w tym wypadku będzie nie dziadowaniem?
  19. To, że świece nie załatwia problemu to wiem, tzn domyślałem się. Raczej wszystko co czytałem kieruje w stronę pompy. Bardziej byłem ciekaw czy np nie będzie miał lżej kręcić. Ale nic z tych rzeczy. Podłączyłem na krótko (oddzielny zbiorniczek, prąd bezpośrednio z Aku) - zero różnicy. Kupiłem jedna nowa świece (tylko jedna mieli w sklepie) to ona bardzo szybko daje płomień, a ze starych jedna się nie nagrzewa w ogóle, a druga nagrzewa się, ale nie puszcza ropy. Tak czy siak podłączyłem te nowa + ta spirala w kolektorze. Trzymałem z pół minuty, kolektor ciepły pod dłonią - ale zero różnicy. Co do pompy to dzwoniłem już po zakładach, to jedni mówili, że do tych pomp nie ma już części i przerabiają ja na jakieś nowsze i niby już regenerowalne. Dzwoniłem do drugiego gościa z olx, który ogłaszał się, że robi te pompy, to mówił, że to pierdolenie, że normalnie można je regenerować. Ci od przeróbek powiedzieli, że kosztuje to 4-4.5k, ten z olx powiedział, że dopiero jak dostanie pompę to zrobi wycenę, że każdy przypadek inny i nawet jakiegoś typowego przybliżonego kosztu nie poda. Także wiem, że palenie za każdym razem ze spreya jest słabe, ale 4.5k też piechotą nie chodzi, dlatego chciałem zacząć po kolei od innych rzeczy - jak pierdoły typu, filtry, przeczyszczenie pompki zasilającej, nowe przewody, zaworek zwrotny, teraz te świece. Ale rezultatu nie ma. Instalacje elektryczną raczej wykluczam - próbowałem palić go na prostowniku z rozruchem - kręcił jak zły, ale nie odpalił. Po pierwszym odpaleniu moge go od razu zgasić i będzie palił od strzała, ale jak postoi (tak z godzinę, jeśli będzie dobrze zagrzany, a jak zimny to do pół godziny) to już ch*j - znowu nie odpali. No i wiecie, jest to wkurzające, ale nie jakoś strasznie uciążliwe, bo jednak jak jadę na cały dzień w pole do roboty i gasze go jak idę się odlać, czy obejrzeć sprzęt, to nie ma problemu żadnego - pąki od strzała. Dlatego tak te, jak się chyba okazuje - konieczne - wydatki opozniam. Na internetach z tego co ludzi pisali, to koleżka jeden miał prawie identyczny problem jak ja i pisał, że problemem okazała się głowica. Inni pisali żeby zacząć od wtrysków. No i wiecie jak to na internetach - dużo ludzi miało podobne problemy, nikt identycznego, każdemu pomogło co innego. A zrobić wszystko po kolei, to gruby worek pieniędzy 🤷
  20. Tak ? Tak ? Tak ? Czy 3 x tak?
  21. daron64

    Szyba zetor

    Ale z tego co widzę po pytaniach i ilości ogłoszeń, to chyba musi mieć ruch w interesie
  22. Jeszcze jedno pytanie - tak jak jest teraz, to świece są podłączone pod te przewody. Tak to być powinno? Bo nie wiem czy zostawiać, czy dawać oddzielny zbiorniczek gdzieś pod maską. Oddzielny zbiorniczek byłby chyba lepszy? Wtedy po prostu jak rozumiem w świecy po podgrzaniu zaworek puści ropę i będzie płomień, a tak jak jest teraz, to ropa będzie dopiero w momencie kręcenia silnikiem?
  23. Ok. Dziś lekki mróz w nocy byl, to może od tego zacznę robotę, to po nocy będzie jakiś miarodajnie czy coś to da, czy jednak dalej trzeba będzie szukać rozwiązania (czyli narazie pewnie skończy się na zakupie zapasu samostartu 😅)
  24. Ale te pół minuty mówisz od przyciśnięcia włącznika (czy tam przekrecenia kluczyka)? Chodzi mi w sumie o to, czy m wystarczy chwilę, że tylko pojawi sienplomien i można kręcić, czy chwilę ten płomień ma sobie przed odpaleniem pobyć żeby ogrzać powietrze, kotre jest w kolektorze, czy tyle co na bierzaco będzie podgrzewać ma wystarczyć i juz
  25. Pany takie pytanie. W znalezionych zadałem, ale nikt nic nie podpowiedział. Ile czasu powinna chodzić swieca po pojawieniu się płomienia? Tzn wyjmę sobie ja, zobaczę na sucho po ilu sekundach zapała i ile czasu wtedy zapalona powinna chodzić jeszcze przed paleniem? Druga sprawa - w kolektorze mam jeszcze taka spiralna grzałkę - odpalać ja przed grzaniem świec? W trakcie grzania świec, włącznie z pojawieniem się płomienia? Chwilę tylko przed pojawieniem się płomienia? Trzecia sprawa - palić na odpalonych tych świecach i grzałce? Tzn chce to zrobić na oddzielny włącznik, bo raczej tam nie dojdę ładu z tą starą instalacja i chciałbym wiedzieć, czy mam mieć wszystko odpalone i kręcić i po odpaleniu dopiero wyłączam, czy odpalam świece/grzałkę, podgrzewam, wyłączam i wtedy palę - bez płomienia, ale z podgrzanym powietrzem? Jeszcze 4 sprawa. Dwie świece i spirala na jednym wlaczniku - jaki przekrój kabla i czy przydałby się przekaźnik? Dziś i tak tylko bez ciągnięcia całej instalacji sobie spróbuję czy to coś daje, ale jak zdanegzamin to chciałbym to jakoś sensownie ogarnac
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v