U nas dosc mocno slonce swiecilo wczoraj, to pojechalem tylko t1 i odzywka npk z mikro. Dzis moze padac, a jutro bez deszczu i chlodniej, to moze prysne mocznikiem/siarczanem magnezu. Jescze musze sie przejsc dzis po polu, bo chyba i u mnie skrzypionka sie pojawila.
W ogole dosc ladnie ruszylo wszystko w tym tygodniu. Moje nedzne pszenzyto troche odzylo. Ale gringo dalej lezy plackiem. Do tego, nie wiem czemu, jest strasznie nierowne. Kilka rzadkow ladnych, a obok kilka doslownie o polowe mniejsze rosliny. Myslalem, ze to moze po sladach tak, ale nie bo potrafia byc dwa rzadki ladne, jeden kiepski, dwa ladne, dwa kiepskie itd. Na tym samym polu jest inna odmiana i nie ma czegos takiego. Siane w ten sam dzien, taka sama agrotechnika.
Jeszcze mam obawy co do odchwaszczania. We wtorek/srode beda trzy tygodnie jak prysnalem axial packiem, no i kurcze czesc roslin zolta, czesc doslownie spalona - rozsypuje sie w dloniach, ale po duzej czesci nie widac zadych efektow ;/
@Agrest
Wybacz, ze Cie mecze Te pszenzyto, co pozniej sialem, jest nadal wyraznie ladniejsze od tego wczesniejszego. Do tego na glinie, gdzie dosiewalem rosiewaczem i bronowalem, z wiosny nie bylo widac zadnego ruchu roslin i te kawalki olalem - zadnego nawozu/oprysku - myslalem, ze przesieje czyms innym. Teraz wszystko sie zazielenilo. Mam dwa wielkie zolte place 🤨chyba czeka mnie dzis po poludniu akcja recznego rozsiewania saletry. Dobrze, ze sobie chyba ze trzy woreczki zostawilem.